Irlandczycy pomagali po ataku w Krakowie. Ratowali rannych na Rynku
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę ok. godz. 15, gdy na Rynku Głównym w Krakowie było mnóstwo ludzi. Uzbrojony 24-letni mężczyzna pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego wjechał samochodem na Rynek Główny i oddawał strzały do przebywających tam osób. Z ustaleń służb wynika, że nie żyje pięciu Polaków i jeden obcokrajowiec.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sześciu Irlandczyków z Dublińskiego Oddziału Obrony Cywilnej przebywało w weekend w Krakowie. Byli na Rynku, gdy rozgrywał się tam dramat wielu osób. Gdy usłyszeli strzały, myśleli, że to pokaz fajerwerków. Gdy okazało się, że sytuacja jest dramatyczna, jako jedni z pierwszych ruszyli na pomoc poszkodowanym.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Oficer Obrony Cywilnej James McConnell opowiedział w wywiadzie dla RTE News, że Irlandczycy wykonywali resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki.
Premier Irlandii Micheal Martin przekazał kondolencje ofiarom ataku terrorystycznego. — Jesteśmy wstrząśnięci masową strzelaniną na głównym placu Krakowa, w wyniku której zginęło co najmniej sześć osób, a wiele zostało rannych, w tym policjanci. Nasze myśli są z Polakami, ofiarami, ich rodzinami i przyjaciółmi, a także służbami ratowniczymi po tym bezdusznym ataku — oświadczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.