Doniesienia o dżumie w Rosji. Donald Trump: To duży problem

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 6 października (05:16)
Prezydent USA Donald Trump zaoferował wsparcie Rosji po śmierci pracownicy laboratorium zajmującego się badaniem dżumy w Irkucku. WHO uspokaja: ryzyko dla zdrowia publicznego jest niskie.
Donald Trump /Shutterstock
28-letnia Daria Szipiłowa, pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim, zmarła po przypadkowym rozbiciu probówki z bakterią dżumy płucnej. Cztery dni po incydencie trafiła do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc i zmarła w nocy z 1 na 2 października.
Reakcja władz i działania prewencyjne
Po śmierci kobiety władze rosyjskie wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych oraz objęły obserwacją około 200 osób, które miały kontakt z Szipiłową. Gubernator Irkucka zapewnił, że nikt z obserwowanych nie wykazuje objawów choroby, a wyniki badań są negatywne.
Trump: Jesteśmy gotowi pomóc
Donald Trump zadeklarował gotowość wsparcia Rosji w walce z problemem. Pomożemy każdemu, kto ma tego rodzaju problem. Zawsze jesteśmy gotowi pomóc – powiedział prezydent USA.
Nie lubię patrzeć, jak przez to przechodzą. To ciężka choroba. Naprawdę ciężka choroba — powiedział Trump mediom przed odlotem do Nebraski. Prezydent ocenił, że to "duży problem dla Rosji”.
Wcześniej przedstawiciele amerykańskich władz podkreślali, że monitorują doniesienia o możliwym wydostaniu się bakterii dżumy płucnej z laboratorium w Irkucku, która miała spowodować śmierć pracownicy ośrodka.
Światowa Organizacja Zdrowia oceniła, że ryzyko dla ogółu populacji jest niskie i sytuacja pozostaje pod kontrolą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.