The Jerusalem PostMost Israeli Jews fast on Yom Kippur, while over half take part in prayer services, survey findsPunchNorth Korea fires ballistic missile into East Sea — South KoreaDaily MaverickIN PICTURES: Memorial run in honour of Elizabeth ‘Tsontso’ Moselakgomo in Kempton Parkוואלהאם ושני ילדיה נהרגו ממתקפת כטב"מים רוסית על קייבInquirerFair Sunday weather in most parts of PH; ‘habagat’ to affect S. LuzonCNN TürkHava Durumu (20-09-2026)한겨레숭실대 기계공학부 항공 학술동아리 '천금비', 자작항공기 경진대회서 우수상·장려상 수상Inquirer EntertainmentSarah Labahti, McCoy de Leon lead cast of Darryl Yap’s first horror film ‘VHS’Straits Times SportSingapore’s Gan Ching Hwee wins historic 1,500m freestyle silver at Asian GamesSözcüŞişli'de kadın sürücülerin yol kavgası kamerada: "Kafanı kırarım" deyip camdan içeri saldırdıUOLPrevisão do tempo em Ivaiporã neste domingo (20)VanguardOsimhen to miss AFCON qualifiers due to groin injury
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Fala dociera do Berlina i Schwerina. Wybory w landach, starcie SPD z AfD

Translate

Największy paradoks tej niedzieli polega na tym, że zwycięzca wcale nie musi dostać władzy. AfD może zająć pierwsze miejsce w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i pozostać w opozycji. Lewica może wygrać w Berlinie i nie przejąć Czerwonego Ratusza. W Niemczech rządów landowych nie tworzy automatycznie najsilniejsza partia, lecz większość wyłoniona później w parlamencie.

Dlatego 20 września rozstrzygnie się znacznie więcej niż podział mandatów w dwóch landach. Interia rozmawiała w ostatnich dniach z Manuelą Schwesig, Leif-Erikiem Holmem, Elif Eralp i Kristin Brinker. Każdy z rozmówców patrzy na tę samą niedzielę inaczej, ale wszyscy mówią o wyborach jak o początku większej zmiany.

Meklemburgia: Jeden punkt i dwie wizje państwa

Tu nie ma już wyraźnego faworyta. Ostatni sondaż Politbarometer ZDF dawał SPD 37 proc., a AfD 36 proc.; inne badania odwracały tę kolejność. Co piąty ankietowany nie był jeszcze pewien swojej decyzji. Równie ważne jest to, które z mniejszych partii przekroczą pięcioprocentowy próg, bo obecna koalicja SPD i Lewicy według sondażu traci większość.

Manuela Schwesig próbuje więc zamienić głosowanie w plebiscyt: ona albo AfD. W rozmowie z Interią premier landu mówiła: - Wybory 20 września są dla nas wyborem kierunku. Czy uda się nadal tworzyć demokratyczny, stabilny rząd?".

Dodała też: - Nie jest obojętne, czy drugi land przypadnie AfD.

Leif-Erik Holm, kandydat AfD na szefa rządu, chce najchętniej samodzielnej władzy, ale jeśli zabraknie większości, zapowiada rozmowy z innymi ugrupowaniami. Najmocniej uderza przy tym w chadeków. W rozmowie z Interią powiedział: - Nie, CDU niszczy się sama swoim postępowaniem. Zamurowała się za zaporą ogniową.

Brandmauer, czyli polityczna zapora wykluczająca współpracę z AfD, po wyborach może zostać wystawiona na najcięższą próbę: partia Holma może wygrać, ale bez partnera nadal nie utworzy rządu.

Polski wątek nie jest tu dopiskiem. Meklemburgia-Pomorze Przednie graniczy z województwem zachodniopomorskim, a wysokie ceny paliwa wypychają część mieszkańców na zakupy za Odrę. Schwesig mówiła Interii, że sama jeździła kiedyś tankować do Polski, gdy nie mogła pozwolić sobie na pełny bak w Niemczech. Teraz domaga się od władz federalnych limitu cen paliw.

Berlin: Zwycięstwo może mieć kolor czerwony albo czarny

W stolicy sytuacja jest jeszcze bardziej poplątana. Ostatni sondaż ZDF dawał Lewicy 22 proc., CDU 20 proc., a AfD 18 proc. Obecny Senat CDU i SPD nie zachowałby większości. Realne są dwa bloki: Lewica z Zielonymi i SPD albo CDU z tymi samymi partnerami. O tym, kto zostanie burmistrzem, zdecydują więc nie tylko wyborcy, lecz także późniejsze negocjacje.

Elif Eralp, kandydatka Lewicy, próbuje połączyć lęk przed wzrostem AfD z codziennym kryzysem mieszkaniowym. W rozmowie z Interią mówiła: - Już po Saksonii-Anhalcie powiedziałam: jestem odpowiedzią na Saksonię-Anhalt.

Jej odpowiedzią mają być zamrożenie czynszów w lokalach miejskich, mocniejsza ochrona lokatorów i uspołecznienie mieszkań należących do największych koncernów. Gdyby Lewica wygrała i zbudowała koalicję, po raz pierwszy mogłaby stanąć na czele berlińskiego rządu.

AfD nie ma dziś w Berlinie partnera do utworzenia Senatu, ale może osiągnąć inny przełom. Kristin Brinker, przewodnicząca partii w stolicy i jej kandydatka na burmistrza, zapowiadała w rozmowie z Interią, że AfD "podwoi wynik". W 2023 roku partia zdobyła 9,1 proc.; dziś walczy o około dwa razy więcej. Brinker liczy też na pierwsze miejsce w części wschodnich dzielnic i stanowiska w ich władzach. Jeśli normalizacja AfD ma zacząć się w Berlinie, to niekoniecznie od Czerwonego Ratusza. Może zacząć się w urzędzie dzielnicy.

Na końcu chodzi także o kanclerza

Dla Friedricha Merza ten wieczór może być rachunkiem za dwa kryzysy jednocześnie. CDU grozi utrata pierwszego miejsca w Berlinie, a w Meklemburgii-Pomorzu Przednim partia balansuje tuż nad progiem. Po klęsce w Saksonii-Anhalt kolejny słaby wynik natychmiast wzmocni pytania o kurs kanclerza, jego przywództwo i przyszłość zapory wobec AfD.

Dla AfD zwycięstwo na północnym wschodzie i podwojenie wyniku w liberalnej stolicy byłyby dowodem, że sukces sprzed dwóch tygodni nie był jednorazowym buntem. Dla SPD wygrana Schwesig pokazałaby, że silny kandydat regionalny wciąż potrafi zatrzymać AfD. Dla Lewicy pierwsze miejsce w Berlinie oznaczałoby wejście z protestu mieszkaniowego do walki o realną władzę.

O godz. 18 pojawią się pierwsze prognozy. Wtedy pytanie nie będzie brzmiało wyłącznie, kto wygrał. Ważniejsze będzie, kto potrafi zamienić pierwsze miejsce w większość i czy zapora przeciw AfD wytrzyma, gdy wyborcy naciskają na nią z dwóch stron.

"Polityczny WF": Jak rząd może odbić TK? Na stole kilka scenariuszyINTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.