Uratował samolot do Tel Awiwu przed katastrofą. Media piszą o jednym

Smit Machchhar, kapitan samolotu Flydubai, został ciężko ranny po ataku drugiego pilota podczas lotu z Dubaju do Tel Awiwu, ale zdołał otworzyć drzwi kokpitu, umożliwiając załodze i pasażerom obezwładnienie napastnika.
Machchhar został publicznie nazwany bohaterem przez premiera Indii oraz premiera Izraela, a obecnie przebywa w szpitalu w Tabuku w stanie stabilnym.
Pochodzący z Mumbaju pilot nie planował początkowo kariery w lotnictwie, zdobywając doświadczenie najpierw w rodzinnym biznesie i studiach, a ostatecznie zdobył uprawnienia pilota i 15 lat doświadczenia zawodowego.
O Smicie Machchharze, kapitanie Boeinga 737 linii flydubai, rozpisują się media w Indiach, otwiera się w nowym oknie i na całym świecie. Jego postawę publicznie docenili premier tego kraju Narendra Modi oraz premier Izraela, otwiera się w nowym oknie Binjamin Netanjahu. Obaj nazwali pilota bohaterem.
Machchhar dowodził samolotem lecącym w środę z Dubaju, otwiera się w nowym oknie do Tel Awiwu. Według izraelskich władz drugi pilot zaatakował kapitana i wielokrotnie ugodził go nożem. Z najnowszych ustaleń wynika, że jego celem było doprowadzenie do katastrofy maszyny. Na pokładzie znajdowały się 174 osoby.
Smit Machchhar zaatakowany w kokpicie. Otworzył drzwi mimo ran
Według izraelskich władz zakrwawiony Machchhar leżał na podłodze kokpitu, ale zdołał uruchomić mechanizm pozwalający otworzyć jego drzwi.
To umożliwiło pasażerom i członkom załogi dostanie się do środka i obezwładnienie drugiego pilota. Wśród podróżujących znajdowało się również dwóch pilotów Flydubai, którzy pomogli bezpiecznie sprowadzić maszynę na ziemię. Ostatecznie samolot wylądował w Arabii Saudyjskiej, otwiera się w nowym oknie.
"Pomimo ran kłutych i poważnych obrażeń walczył, stawiał opór, otworzył drzwi kokpitu i umożliwił pasażerom oraz załodze obezwładnienie napastnika" - przekazał Binjamin Netanjahu.
Premier Izraela nazwał Machchhara "prawdziwym bohaterem". Jego postawę docenił również Narendra Modi. Szef indyjskiego rządu podkreślił, że mimo poważnych obrażeń pilot wykazał się odwagą i determinacją, by chronić życie innych osób znajdujących się na pokładzie.
Kim jest Smit Machchhar? Wcale nie planował zostać pilotem
Historia Smita Machchhara zaczęła się daleko od kokpitu Boeinga, otwiera się w nowym oknie. Jak opisuje Reuters, lotnictwo nie było jego dziecięcym marzeniem.
Pochodzący z Mumbaju mężczyzna rozpoczął studia związane z inżynierią tekstylną. Planował dołączyć do rodzinnego biznesu, a następnie podjął studia z zarządzania. Dopiero podczas jednego z seminariów poświęconych lotnictwu zainteresował się lataniem. Miał wtedy już 19 lat.
- Właśnie wtedy naprawdę złapałem lotniczego bakcyla - wspominał w jednym z wywiadów w 2025 roku.
Później Machchhara szkolił się w Nowej Zelandii, otwiera się w nowym oknie. Przez 11 lat pracował dla indyjskich linii SpiceJet, gdzie został m.in. kapitanem odpowiedzialnym za szkolenie innych pilotów. Do Flydubai dołączył w 2022 roku.
Według Reutersa pilot ma obecnie za sobą blisko 9750 godzin w powietrzu i około 15 lat kariery w branży lotniczej.
Bezpieczeństwo stawiał na pierwszym miejscu. "Chcę, żebyś wyszedł z samolotu"
W wywiadzie opublikowanym w 2025 roku na kanale YouTube prowadzonym przez Zalak Mehtę Machchhar opowiadał o swoim podejściu do pracy pilota i bezpieczeństwa pasażerów.
Wspominał, że w swojej karierze zdarzało mu się zmieniać trasę z powodu nagłych problemów medycznych na pokładzie, a także opóźniać start ze względu na kwestie techniczne.
- Opóźnienie nie jest moim problemem. Najważniejsze jest dla mnie, żebyś wyszedł (pasażer - red.) z samolotu - mówił wówczas Machchhar.
Pilot opowiadał również, że po zakończeniu pracy stara się całkowicie odcinać od lotnictwa. Nie chce nawet, by przypadkowo spotkane osoby wiedziały, czym się zajmuje.
- Kiedy zakładam mundur, nie ma miejsca na głupoty. Po prostu wykonujesz swoją pracę, kończysz ją. Kiedy wychodzisz z kokpitu, to koniec. Przestajesz o tym myśleć. Ktoś inny cię wtedy potrzebuje. Są dzieci. Chcą się z tobą bawić - mówił.
Obecnie Machchhar przebywa w szpitalu w Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Ambasada Indii przekazała, że według dostępnych informacji jego stan jest stabilny. Rodzice pilota udali się do kraju, aby go odwiedzić.
Źródła: Reuters, "The New York Times"
"Polityczny WF": Baza USA w Polsce. Czy prawica podstawiła rządowi nogę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.