Wybory w Saksonii-Anhalcie. AfD może nie objąć władzy, nawet jak wygra
Lokale wyborcze w położonej na wschodzie Niemiec Saksonii-Anhalcie otwarto o godzinie 8.00. Głosowanie potrwa do godziny 18.00. Pierwsze cząstkowe wyniki powinny spłynąć jeszcze przed godziną 19.00.
Z opublikowanego w czwartek sondażu ośrodka Forschungsgruppe Wahlen wynika, że AfD może liczyć w niedzielę na wynik na poziomie około 41 proc. Miejsce w parlamencie w Magdeburgu znaleźć się ma też dla rządzącej Saksonią-Anhaltem nieprzerwanie od 2002 roku chadeckiej CDU (23 proc.), Lewicy (11 proc.), socjaldemokratycznej SPD (8,5 proc.) oraz Zielonych (6 proc.).
ZOBACZ: Niemcy wyszli na ulice. Rośnie napięcie przed wyborami w Saksonii-Anhalt
Gdyby wybory zakończyły się takim rezultatem, to AfD zabrakłoby mandatów do stworzenia samodzielnego rządu. Ponieważ pozostałe ugrupowania odrzucają współpracę z tą formacją, partia znalazłaby się ponownie w opozycji.
Historyczne głosowanie. AfD walczy o przejęcie władzy
Kwestia poparcia lub sprzeciwu wobec AfD zdominowała kampanię, spychając na dalszy plan sprawy lokalne. Ze względu na to, że partia ma szansę po raz pierwszy przejąć władzę w niemieckim kraju związkowym, głosowanie w Saksonii-Anhalcie uznawane jest za potencjalnie historyczne.
AfD jest określana jako partia prawicowa, nacjonalistyczna, populistyczna czy antyestablishmentowa. Jej program zakłada m.in. znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji UE i przekazanie ich państwom narodowym, a także "normalizację" stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream.
ZOBACZ: Poseł AfD o współpracy Niemcy-Rosja. Był zapraszany przez Koronę Brauna
Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalt od 2023 r. jest klasyfikowany przez Urząd Ochrony Konstytucji jako ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne.
Niemcy. Test "zapory ogniowej"
W niemieckich mediach głosowanie w Saksonii-Anhalcie jest uznawane także za wielki test "zapory ogniowej", czyli polityki izolowania AfD przez partie głównego nurtu, w tym blok CDU/CSU. Pojawiają się spekulacje, że od rezultatu wyborów w tym landzie zależy nawet przyszłość na stanowisku szefa rządu kanclerza Friedricha Merza, zwolennika "zapory ogniowej".
ZOBACZ: Wewnętrzny bunt w AfD? Liderka odcina się od "manifestu"
"Zapora ogniowa" oznacza nienawiązywanie współpracy z AfD przy tworzeniu większości i rządów. Na poziomie federalnym zasada ta stosowana jest szeroko. Na poziomie lokalnym, zwłaszcza na wschodzie kraju, nie jest jednak przestrzegana restrykcyjnie.
Dwa tygodnie po Saksonii-Anhalcie wybory odbędą się w Berlinie oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.