Straż Pożarna o obozach harcerskich. "Jesteśmy w stanie pomóc"
W rozmowie z Piotrem Kraśką w TVN24 brygadier Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej odniósł się do bezpieczeństwa obozów harcerskich i innych plenerowych form wypoczynku. Jak podkreślił, miejsca organizacji takich obozów są monitorowane, a służby utrzymują stały kontakt z organizatorami, by w razie zagrożenia możliwa była szybka ewakuacja.
Straż Pożarna o zabezpieczeniu obozów harcerskich
Źródło zdjęć: © PAP
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Piotr Kraśko w TVN24 w rozmowie z rzecznikiem prasowym Państwowej Straży Pożarnej przypomniał "tragedię w 2017 r. w Suszku, gdzie dwie harcerki zginęły". - Okazało się, że do organizatorów na czas nie dotarła informacja o tym, jak potężna wichura i ulewa się zbliżają. Po tej tragedii wprowadzono obowiązek rejestrowania każdego takiego obozu w terenie, zgłoszenia tego do lokalnej jednostki straży pożarnej. Czy te regulacje działają i czy ostatniej nocy wszystko zadziałało tak, jak powinno - pytał dziennikarz.
- Wydaje się, że tak. Z mojej perspektywy mogę potwierdzić, że rozpoznanie miejsc organizowania obozów harcerskich i nie tylko, różnych wędrownych, takich może bardziej plenerowych form wypoczynku, jest monitorowane nie tylko przez straż pożarną, ale też przez inne służby - odpowiedział brygadier Karol Kroć.
- One podlegają rejestrowi. Oceniane są te obiekty i miejsca organizacji tej formy wypoczynku pod względem właśnie dostępności, zapewnienia bezpieczeństwa, możliwości ewakuacji czy też przeniesienia uczestników do budynków o charakterze stałym - dodał.
- Tak, żeby w czasie wichury, w czasie nawałnicy deszczu ci uczestnicy nie byli narażeni na niepotrzebne, dodatkowe ryzyko. I co najważniejsze, mamy stałą łączność z tymi organizatorami, tak że w razie gdyby zaszła konieczność ewakuacji czy ewakuacji profilaktycznej, jesteśmy w stanie pomóc - podkreślił.
Burze i ulewy w Polsce
Rozmowa miała miejsce w kontekście trudnej sytuacji hydrologicznej w Polsce. Na szczęście po intensywnych opadach deszczu zaczyna się ona stabilizować.
Służby meteorologiczne utrzymują jednak lokalne ostrzeżenia dla części regionów. Alert drugiego stopnia przed wezbraniem z możliwością przekroczenia stanów ostrzegawczych dotyczy miejscami Dolnego Śląska oraz północno-wschodniej części kraju. Z kolei ostrzeżenia pierwszego stopnia w związku z gwałtownymi wzrostami stanów wody są aktywne między innymi w południowo-zachodniej Polsce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.