Jak Zachód oddał nas w ręce Hitlera i Stalina. Mroczny plan wymazania Polski

- Najważniejsze jest to, aby każdy Niemiec wiedział o każdym Polaku, czy to robotniku, czy to intelektualiście, że to jest robactwo - tak przerażające wytyczne nazistowskiej propagandy podsumował prof. Eugeniusz Cezary Król. Wybitny historyk i politolog był gościem Patrycjusza Wyżgi w programie "Didaskalia", gdzie odsłonił kulisy stosunku Adolfa Hitlera do naszego kraju w dwudziestoleciu międzywojennym.
Najważniejsze tematy rozmowy:
- Fascynacja Piłsudskim: Prof. Król argumentuje, że Hitler z podziwem patrzył na polskiego marszałka za jego autorytaryzm. Dyktator wziął nawet udział w berlińskiej mszy żałobnej po śmierci Józefa Piłsudskiego.
- Złudne ocieplenie: Zdaniem eksperta lata 1934-1938 to czas, w którym Berlin próbował przeciągnąć Polskę na swoją stronę, by wspólnie uderzyć na ZSRR.
- Propaganda odczłowieczania: Historyk udowadnia, że niemiecka machina medialna celowo zredukowała Polaków do miana "robactwa", aby wyciszyć wyrzuty sumienia u własnych obywateli.
- Zdrada Zachodu: Gość programu ujawnia, że alianci od początku wiedzieli o tajnym protokole do paktu Ribbentrop-Mołotow, ale celowo zataili tę informację przed Warszawą.
Ekspert przeanalizował, jak złudny okres dyplomatycznego ocieplenia błyskawicznie przerodził się w zorganizowaną maszynę nienawiści, mającą przygotować grunt pod inwazję. Ujawnił również wstrząsającą prawdę o postawie zachodnich sojuszników, którzy od początku znali tajne plany rozbioru Polski, a mimo to zdecydowali się milczeć.
Zafascynowanie autorytaryzmem
Adolf Hitler długo wahał się, jaką rolę przypisać Polsce w swoich mocarstwowych planach. Jak zauważył prof. Eugeniusz Cezary Król, wódz III Rzeszy bacznie obserwował polską scenę polityczną, a szczególne uznanie miał dla lidera obozu sanacyjnego. - Z sympatią obserwuje się drogę do autorytaryzmu. Hitler stwierdził, że to, co zrobił Józef Piłsudski, to jest bardzo dobry pomysł, że zaczął walczyć z tym w cudzysłowie nędznym parlamentaryzmem - wyjaśniał gość Patrycjusza Wyżgi.
Dowodem tego specyficznego szacunku było zachowanie dyktatora po śmierci marszałka w 1935 roku. - Obok Adolfa Hitlera stoi trumna pusta, ale przepasana flagą biało-czerwoną, czyli Adolf Hitler w centrum Berlina modlił się za duszę Józefa Piłsudskiego - przypomniał historyk.
Złudzenia i brutalne przebudzenie
Lata 1934-1938 to czas politycznego flirtu. Berlin liczył, że Warszawa, skuszona obietnicami, dołączy do antykomunistycznej krucjaty. - Jeśli Hitler chce iść na wschód, no to musi iść przez Polskę i albo z Polską jako sojusznikiem, albo mówiąc trywialnie po trupie Polski - argumentował badacz historii Niemiec.
Kiedy polska dyplomacja pod wodzą Józefa Becka kategorycznie odrzuciła żądania oddania Gdańska i wytyczenia eksterytorialnej autostrady, a w marcu 1939 roku przyjęła gwarancje brytyjskie, Hitler wpadł we wściekłość. Krucha polityka równowagi runęła.
Z człowieka w "robactwo"
Decyzja o inwazji wymagała natychmiastowego urabiania własnego społeczeństwa. W ruch poszła totalna machina zarządzana przez Josepha Goebbelsa. Setki tysięcy wytycznych dla prasy miały jeden cel: zdehumanizować wschodniego sąsiada.
– Najważniejsze jest to, aby każdy Niemiec wiedział o każdym Polaku, czy to robotniku, czy to intelektualiście, że to jest robactwo. Czyli co byśmy im złego nie zrobili, to nic, bo nie robimy ludziom w ten sposób - punktował gość programu. Zauważył jednocześnie, że jesienią do wrogości narodowej dodano najgorszy z możliwych motywów: "Od października 1939 roku jest już ten dodatkowy epitet: wróg rasowy z wszelkimi konsekwencjami".
Milczenie sojuszników
Jednym z najbardziej szokujących momentów wywiadu była dyskusja o kulisach dyplomacji. Niemiecki dyplomata Hans von Herwarth przekazał Amerykanom tajny załącznik do paktu Ribbentrop-Mołotow zaledwie dzień po jego zawarciu. Zachód miał te informacje, ale milczał. Dlaczego nikt nie ostrzegł Polski?
- Uznali, że już jest sprawa załatwiona. Oni się dogadali. Na co nam do tego? Co nam do Europy Środkowej? - ocenił gorzko prof. Król. Przestrzegł zarazem współczesnych polityków, że ignorowanie wielkomocarstwowych manifestów dyktatorów - dawniej Hitlera, dziś choćby Władimira Putina - zawsze kończy się tragedią.
Zobacz, o czym jeszcze rozmawiamy:
- Mecz, który łagodził obyczaje? Co wydarzyło się na berlińskim stadionie w 1933 roku i jak piłka nożna posłużyła do ocieplania wizerunku Hitlera w Polsce.
- Prowokacja gliwicka z problemami. Kulisy operacji w Gliwicach, Byczynie i Raciborzu. Dlaczego niemiecki plan stworzenia casus belli okazał się propagandowym niewypałem?
- Plotki o polskim marszałku. Jak naziści wykorzystali rzekomy romans Józefa Piłsudskiego do ataków na polskich liderów?
- Niemcy przeciwko Bismarckowi? Zaskakujące wątki w "Mein Kampf". Dlaczego Hitler uważał, że Żelazny Kanclerz popełnił błąd na ziemiach polskich.
- Błąd, który kosztował Hitlera wojnę na wschodzie. Dlaczego zaślepienie rasowe powstrzymało Berlin przed wykorzystaniem milionów radzieckich cywilów nienawidzących Stalina.
Powyższy tekst to jedynie skrót rozmowy – obejrzyj nagranie, by poznać pełny kontekst i wszystkie argumenty gościa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.