"To my, Brytyjczycy, wszystko zepsuliśmy"
Mackintosh-Smith jest brytyjskim arabistą. Od 40 lat zawodowo zajmuje się Bliskim Wschodem. W latach 1982-2019 mieszkał w starożytnej wieży mieszkalnej przy "Targu Krów" na Starym Mieście w Sanie, w Jemenie. Z powodu wojny domowej musiał wyjechać z tego kraju.
Jacek Tacik: Kogo winić za chaos na Bliskim Wschodzie?
Tim Mackintosh-Smith: Wielka Brytania ponosi wielką odpowiedzialność przed Palestyńczykami. To my, Brytyjczycy, wszystko zepsuliśmy, nie na początku, ale poprzez Balfoura i tak dalej. Jesteśmy w pewnym sensie jedną z bezpośrednich przyczyn dzisiejszej agonii Palestyny. I myślę, że powinniśmy czuć i działać zgodnie z naszą odpowiedzialnością za to, co zrobiliśmy - raczej w taki sposób, w jaki Niemcy mają tendencję do bycia proizraelskimi z powodu swojej najnowszej historii.
Jestem wielkim zwolennikiem takiego arystotelesowskiego wyjaśniania rzeczy i tragedii oraz idei istnienia czegoś, co nazywa się hamartią, żeby użyć greckiego terminu, czyli małego błędu, który może się rozwinąć i stawać się coraz większy i większy, i większy. I to jest trochę jak teoria chaosu, według której motyl trzepocze skrzydłami w Brazylii, więc po jakimś czasie pojawia się tornado w Teksasie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.