Poszukiwania po zgłoszeniach mieszkańców. Wojsko apeluje

Służby prowadzą działania wyjaśniające po zgłoszeniach dotyczących nocnego incydentu związanego z podejrzeniem naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej w okolicach Lublina.
Policja i Wojska Obrony Terytorialnej przeszukują teren w odpowiedzi na kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców o głośnym obiekcie latającym.
Wojsko apeluje o zachowanie spokoju oraz zgłaszanie ewentualnych znalezisk związanych z obiektem odpowiednim służbom, podkreślając możliwość dezinformacji.
Służby kontynuują poszukiwania oraz weryfikację informacji związanych z nocnym zdarzeniem dotyczącym podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. W działaniach uczestniczą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, wykorzystywany jest również wojskowy śmigłowiec. Czynności prowadzone są we współpracy z policją i Żandarmerią Wojskową. Mają charakter prewencyjny i służą wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na portalach społecznościowych.
W poszukiwania zaangażowanych jest kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, a także ponad 30 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Wojsko i policja przeszukują teren. Kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców
Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola powiedziała PAP, że około godziny 2 w nocy policja otrzymała dwa zgłoszenia od mieszkańców, którzy słyszeli odgłos lecącego głośnego obiektu. Oba zgłoszenia dotyczyły rejonu Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie.

WOT podczas poszukiwań w woj. lubelskimPolsat News
- Nie było słychać żadnego wybuchu, żadnego huku. Nikt też nie zgłosił jakichkolwiek uszkodzeń czy zniszczeń np. budynków. Słyszany był tylko odgłos przelatującego głośnego obiektu latającego - zaznaczyła policjantka.
W niedzielę w godzinach przedpołudniowych policja odebrała jeszcze kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców, którzy słyszeli podobne odgłosy.
Kamola dodała, że podobne zgłoszenie o tym, że był słyszalny dźwięk przelatującego obiektu, wpłynęło też z powiatu łęczyńskiego. - Tam nic nie zostało znalezione - zaznaczyła.
Jak podkreśla DORSZ, na obecnym etapie rozpatrywane są różne możliwe scenariusze, "w tym zjawiska lub anomalie meteorologiczne, a także potencjalne działania o charakterze przemytniczym lub prowokacyjnym". Żaden z tych wariantów nie został dotychczas potwierdzony.

Służby - policja i wojsko - przeszukują teren w pobliżu Zalewu Zemborzyckiego w LubliniePolsat News
Wojsko apeluje o zachowanie spokoju, rozwagę i korzystanie z wiarygodnych, oficjalnych źródeł informacji. Zwraca uwagę na publikowane niepotwierdzone doniesienia o zdarzeniu. "Nie można wykluczyć, że część publikowanych treści stanowi próbę manipulacji informacyjnej lub element celowych działań dezinformacyjnych, ukierunkowanych na wywoływanie niepokoju społecznego" - napisano.
DORSZ przypomina, że rozpowszechnianie niesprawdzonych doniesień i spekulacji może nieświadomie sprzyjać dezinformacji i "wzmacnianiu wrogich narracji".
W sieci pojawiły się nagrania, na których ma być rzekomo widać niezidentyfikowany obiekt latający, ale nie zostały one zweryfikowane ani skomentowane przez służby.
Trwają poszukiwania ewentualnego niezidentyfikowanego obiektu. Apel wojska do ludności
Wojsko apeluje, aby w przypadku odnalezienia przedmiotów, które mogą być szczątkami poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do nich, nie dotykać ich, ani nie podejmować prób ich przemieszczania. O takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
W niedzielę rano DORSZ poinformowało o podejrzeniu naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt, do czego mogło dojść w nocy. "Na południe od Lublina skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy (NZPR) z Wojsk Obrony Terytorialnej, który prowadzi poszukiwania ewentualnego miejsca upadku obiektu" - podało DORSZ na platformie X.
"Prowadzone czynności mają na celu weryfikację zarejestrowanego sygnału radiolokacyjnego i zgłoszeń pobliskiej ludności oraz ustalenie charakteru potencjalnego obiektu lub potwierdzenie, że zarejestrowany sygnał był wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych" - dodano we wpisie.
Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) ppłk Jacek Goryszewski poinformował PAP w niedzielę wieczorem, że wynik poszukiwań jest negatywny, a działania będą kontynuowane w poniedziałek.
Dowództwo zaznaczyło, że "na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej".
Przed godz. 6.30 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w związku z atakiem powietrznym na terenie Ukrainy wydało alert dla Lubelszczyzny, który został odwołany tuż przed godz. 7.
Czas na reset w TK? Prezydent Nawrocki ujawnia swoje zamiaryINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.