Daily MaverickMADLANGA COMMISSION: Feroz Khan facing criminal charges for defying subpoena to appear at inquiryESPNLatest CFP, bowl projections: How did the postseason picture shift after Week 4?PunchMeet Danielle Adewusi, the doctor crowned Miss Universe Nigeria 2026The Jerusalem PostIsraelis warned of 'lengthy, invasive' luggage checks in Netherlands over West Bank goods banBollywood HungamaAnkur Rathee says Best Of The Best took him back to his college dancer days: “A version of myself I thought I had left behind”RTP DesportoJaime Faria avança na qualificação do torneio de TóquioInquirerBuCor seeks court records to verify release order for Lee, CornejoColliderThe 6 Most Suspenseful Thrillers Released Since 2010, RankedFootball ItaliaOfficial: Lazio sell Patric to Al-EttifaqRapplerCarlo Paalam saves PH’s boxing campaign in Asian Games, earns sure medalYonhap Sports(Asiad) Football forward guarding against complacency ahead of semifinal duel vs. ChinaThe IndependentFive men arrested over RAF Fairford ‘bomb plot’ are British nationals, police say
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 28, 2026

Wiceszef MON o zmianie procedur. Chodzi o obiekty nadlatujące ze wschodu

Translate

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk podczas konferencji w Dęblinie odniósł się do zagrożeń dla polskiej przestrzeni powietrznej.

- Wczoraj o godz. 21.00 kolejny raz musieliśmy zamykać przejście graniczne w Dorohusku ze względu na możliwe zagrożenie z powietrza. Każdego dnia nasi piloci, piloci samolotów myśliwskich, piloci śmigłowców bronią naszej przestrzeni powietrznej przed tym, co może się zdarzyć - powiedział Tomczyk.

Zmiana procedur w polskim lotnictwie. Cezary Tomczyk: Nie możemy być bezczynni

- W ciągu najbliższych dni będziemy zmieniali procedury, które dotyczą używania naszego lotnictwa myśliwskiego, ale też śmigłowców, zamieniając to, co w czasie pokoju jest standardem, czyli identyfikację wizualną, na tak zwaną identyfikację pozytywną - przekazał.

Jak tłumaczył, zmiana ma umożliwić podejmowanie decyzji bez konieczności wcześniejszego wizualnego rozpoznania obiektu.

- Różnica jest zasadnicza i dotyczy tego, żeby pilot albo dowódca operacyjny mógł podjąć decyzję o zestrzeleniu obcego statku powietrznego na podstawie odczytów radarowych oraz innych informacji, które trafiają do systemu - powiedział.

ZOBACZ: Kluczowa dla Polski decyzja Trumpa. Wiceszefowa MON wskazała datę

- Nie możemy być bezczynni, jeżeli chodzi o kwestie zagrożenia, a zagrożeń - wszystko na to wskazuje - będzie tylko więcej - zaznaczył. Jak zauważył, polskie wojsko "właściwie każdego dnia mierzy się z zagrożeniem ze wschodu".

Tomczyk zwrócił uwagę na sytuację mieszkańców wschodniej Polski. - Tutaj, w województwie lubelskim, w województwie podkarpackim ludzie codziennie są budzeni przez alarmy, które przychodzą na ich telefony komórkowe, przez syreny, które wyją, przez realne zagrożenie, które jest niedaleko stąd, zaraz za granicą Rzeczpospolitej - powiedział. Jak dodał, zagrożenie jest "prawdziwe, realne, codzienne".

Śmigłowce Apache zasilą polskie wojsko. "Największy kontrakt w historii Polski"

Wiceszef MON pojechał do Dęblina na uroczystość podpisania umowy z firmą GE Aerospace dot. serwisowania silników w ramach programu zakupu śmigłowców AH-64 oraz prezentacji Team Apache dla Polski.

- Zdecydowaliśmy się na zakup 96 Apache w najnowszej wersji za około 10 miliardów dolarów, ale jest na pewno coś, co ten kontrakt wyróżnia. Tym czymś jest offset, czyli transfer technologii do Polski w wysokości około 1,2 mld zł - powiedział Tomczyk.

Jak zaznaczył, umowa obejmuje również szkolenie, serwis, remonty i uzbrojenie śmigłowców. - Osiem miesięcy negocjacji, pełen kontrakt, szkolenie, serwis, remonty, ale także pełne uzbrojenie do Apache. To jest wynik tego kontraktu - mówił.

W Dęblinie ma powstać zaplecze do obsługi silników wykorzystywanych nie tylko w Apache, ale również w innych typach śmigłowców.

- To tutaj będzie odbywał się serwis silników dla śmigłowców Apache. (...) To silniki, które też są w Black Hawkach, są w śmigłowcach AW149, AW101. Ten serwis będzie w Polsce - powiedział Tomczyk.

ZOBACZ: Stała baza armii USA w Polsce. "Ta decyzja zapadła"

Według zapowiedzi wiceszefa MON zakład w Dęblinie będzie mógł wykonywać prace także na rzecz armii Stanów Zjednoczonych w Europie oraz innych państw sojuszniczych używających tych platform.

Wiceminister podkreślił także znaczenie współpracy z USA. Jak przekazał, Polska w ostatnich latach wydała w Stanach Zjednoczonych około 65 mld dolarów na uzbrojenie. - Wydamy w ciągu najbliższych lat przynajmniej drugie tyle w Stanach Zjednoczonych na uzbrojenie - zapowiedział.

Jak mówił, Warszawa przedstawiła stronie amerykańskiej propozycję, aby Polska stała się jednym z głównych centrów przemysłowych USA w Europie w obszarze obronności.

- Chcemy, żeby Polska była takim drugim centrum przemysłowym dla Stanów Zjednoczonych w Europie, co będzie zarówno w interesie Stanów Zjednoczonych, jak i Polski - powiedział.

Tomczyk przekazał również, że w zakładach w Łodzi i Dęblinie w najbliższych latach zatrudnienie ma wzrosnąć dwukrotnie.

- Transfer technologii, bycie w tym ciągu technologicznym, w łańcuchach dostaw i budowa tych kompetencji wspólnie na rzecz obu narodów i na rzecz wszystkich sojuszników wydaje się być dzisiaj czymś absolutnie normalnym i absolutnie koniecznym właśnie w dobie zagrożenia - podsumował wiceszef MON.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.