Jesienne zorze polarne nad Polską: Kiedy spojrzeć w niebo?

Zorza polarna, czyli widowiskowe świetlne smugi na nocnym niebie, to zjawisko, które regularnie zachwyca mieszkańców północy i okazjonalnie także Polaków. Choć sezon na to spektakularne zjawisko powoli się kończy, prognozy NOAA i ekspertów wskazują, że przed nami jeszcze kilka obiecujących okazji, by zobaczyć niezwykły spektakl na własne oczy. Sprawdziliśmy, kiedy najlepiej wyjść obserwować niebo.
Na zdjęciu: Zorza polarna widziana na Podhalu (fot. Grzegorz Momot) /PAP
Według amerykańskich służb NOAA, najbliższa szansa na obserwowanie zorzy polarnej pojawi się już kolejnej nocy - z 30 na 31 października. W tym czasie prognozowany jest wzrost indeksu Kp – głównego wskaźnika aktywności geomagnetycznej – do wartości 5, która w Polsce może oznaczać pojawienie się niezwykłego zjawiska. Najlepiej spoglądać w górę między 1:00 a 7:00 rano.
Zorzy warto wypatrywać również w sobotni wieczór 31 października, a w kolejnym tygodniu: 1, a następnie 9 listopada.
Pamiętajmy jednak, że prognozy te mają niższą pewność – dlatego warto śledzić radar zorzy i alerty na bieżąco.
Dlaczego listopad daje szansę na zorzę?
Chociaż aktywność zorzy polarnych w listopadzie jest zwykle nieco niższa niż podczas wrześniowej równonocy, to długie noce mocno zwiększają szanse na jej obserwację. Światło dzienne pojawia się później, a ciemność zapada już we wczesnych godzinach wieczornych. To właśnie długie godziny nocne pozwalają „złapać” zorze nawet podczas krótkich wzrostów aktywności.
Warto pamiętać, że w tym czasie spada wpływ tzw. efektu Russella-McPherrona (zwiększonej aktywności geomagnetycznej wokół równonocy), ale pełna ciemność rekompensuje te straty. Obecny cykl słoneczny również sprzyja powstawaniu przewidywalnych, choć mniej gwałtownych burz geomagnetycznych.
Będziesz wypatrywać zorzy? O tym pamiętaj
W polskich warunkach zorza polarna najczęściej pojawia się nisko nad północnym horyzontem. To oznacza, że wybór odpowiedniego miejsca jest absolutnie kluczowy. Najlepiej szukać lokalizacji z szerokim widokiem na północ – bez wysokich zabudowań, drzew czy wzniesień zasłaniających linię horyzontu. Im dalej od miejskich świateł, tym lepiej – światło uliczne i łuny z dużych aglomeracji skutecznie utrudniają dostrzeżenie delikatnych kolorów zorzy.
Najlepsze warunki do obserwacji zorzy polarnej panują tuż po północy. Wtedy właśnie niebo jest najciemniejsze, a efektowny pokaz świetlny można dostrzec nawet przy słabym natężeniu świecenia.
Wyposażeni w koc, ciepłą herbatę i cierpliwość możemy wypatrywać zorzy gołym okiem – ale świetnym uzupełnieniem będzie aparat fotograficzny, najlepiej taki z możliwością długich czasów naświetlania. Okazuje się, że nawet jeśli zorza nie będzie zbyt wyraźna dla nas, jej barwy mogą zostać uchwycone na zdjęciach.
Listopadowe niebo: zorza i meteory
Listopad to także miesiąc dwóch znanych rojów meteorów: Taurydów i Leonidów. Południowe i Północne Taurydy są aktywne przez cały miesiąc, z maksimum zazwyczaj między 5 a 12 listopada. Charakteryzują się niską liczbą meteorów na godzinę, ale można wypatrzeć wśród nich bardzo jasne i wolne „spadające gwiazdy”.
Maksimum Leonidów przypada zwykle na 17–18 listopada i choć nie jest to rok wielkiego maksimum, warto spojrzeć w niebo – szczególnie w drugiej połowie nocy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.