Skandal z byłą narzeczoną Donalda Trumpa Jr. „Przez ciebie stracę ambasadorstwo”

Dostęp do ludzi Donalda Trumpa za 100 tys. dolarów – jak informuje „Wall Street Journal” taką ofertę miała złożyć działaczowi Partii Republikańskiej Kimberly Guilfoyle – obecna ambasador USA w Grecji i była narzeczona Donalda Trumpa Jr., syna prezydenta USA. Według gazety kobieta namawiała polityka, by przelał tę kwotę na jej rachunek w American Express w taki sposób, aby nie pozostawić śladu.
Kimberly Guilfoyle zdj. ARIS MESSINIS /AFP/East News
„Wall Street Journal” opisuje relacje Guilfoyle z republikańskim politykiem i darczyńcą Erikiem Detersem. To były kandydat do Kongresu i prawnikiem z Kentucky. Jak wynika z twierdzeń Detersa oraz wiadomości przekazywanych między nim a Guilfoyle na Signalu, działacz płacił jej za lobbing w swoich prywatnych sprawach. Miało to miejsce jeszcze przed objęciem przez nią posady ambasadora w Atenach.
100 tys. dolarów na spłatę karty
Guilfoyle miała chwalić się, że może wpływać na wszelkich ludzi z administracji Trumpa, od prokuratora generalnego po szefa FBI. Jak wynika z opublikowanych przez gazetę informacji, tuż przed zatwierdzeniem jej na posadę ambasadora przez Senat prosiła Detersa o wpłatę 100 tys. dol., by spłacić jej kartę kredytową American Express.
Miała tłumaczyć, że w ten sposób nie pozostawi się śladu. Sugerowała też, że miała to być zapłata za wcześniejsze usługi. Deters nie zapłacił, twierdząc, że Guilfoyle nie wyświadczyła mu obiecywanych „przysług”. Tłumaczył też, że gdyby zapłacił, jego żona rozwiodłaby się z nim.
Wcześniej w innych wiadomościach kobieta ganiła Detersa za pozostawianie „papierowego śladu” i omawianie spraw związanych z ich działalnością poprzez wiadomości tekstowe.
„Co z ciebie za koszmar, dosłownie przez ciebie stracę ambasadorstwo, przestań pisać” - napisała w jednej wiadomości.
Deters twierdzi, że zapłacił Guilfoyle ok. 300 tys. dol.
Deters to 63-letni prawnik i współwłaściciel sieci pizzerii Snappy Tomato. Jak twierdzi, od 2020 roku zapłacił Guilfoyle ok. 300 tys. dol. za wystąpienia na organizowanym przez siebie wydarzeniu. Po wyborach w 2024 roku miał prosić ją o pomoc w sprawach osobistych – m.in. o interwencję w Departamencie Sprawiedliwości w sprawie ekstradycji z Pakistanu lekarza Abubakara Atiqa Durraniego oraz o kontakt z komisarzem urzędu skarbowego (IRS) Billym Longiem w związku z kontrolą jego odliczeń podatkowych.
Zaoferował też jej do miliona dolarów, jeśli załatwi mu wywiad u prawicowego publicysty Tuckera Carlsona. Carlson powiedział gazecie, że nigdy nie słyszał o Detersie.
Adwokat Guilfoyle Jesse Binnall zakwestionował autentyczność wiadomości.
Zła passa ambasador USA w Grecji
Jest to już kolejna kłopotliwa publikacja na temat obecnej ambasador USA w Grecji. Pod koniec września „WSJ" opisał, że Guilfoyle, która objęła placówkę w Atenach w listopadzie 2025 roku, podczas wizyt w krajach bałkańskich nakłaniała tamtejsze rządy do współpracy z greckim koncernem budowlano-energetycznym Aktor. Na spotkania zabierała Christosa Marafatsosa, lobbystę tej firmy, któremu Aktor miał zapłacić 160 tys. dol.
Guilfoyle miała też grozić greckiemu ministrowi energii, że może doprowadzić do upadku rządu w Atenach. Sugerowała, że to samo zrobiła w Rumunii, doprowadzając do zmiany rządu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.