Wtedy RPP podniesie stopy procentowe? Analitycy wskazali termin

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 7 października (18:48)
Rada Polityki Pieniężnej prewencyjnie podniesie stopy procentowe na początku 2027 r. o 25-50 punktów bazowych - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w środowym komentarzu po posiedzeniu RPP. Ich zdaniem Rada zrobi to, „aby zapobiec pojawieniu się w gospodarce efektów drugiej rundy”. Swój komentarz przedstawili również ekonomiści PKO BP. Ich zdaniem w tym roku nie będzie zmian stóp procentowych.
Kiedy może nastąpić podwyżka stóp procentowych? Są pierwsze analizy. /Shutterstock
W środę zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP nie zmieniła stóp procentowych. Główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego, stopa referencyjna, została utrzymana na poziomie 3,75 proc.
„Czas na wstrzymanie się z podwyżkami przez parę miesięcy”
Ekonomiści ING Banku Śląskiego Rafał Benecki i Adam Antoniak skomentowali tę decyzję. Wskazali, że Rada odnotowała w komunikacie, że „wzrost inflacji we wrześniu wynikał głównie ze wzrostu cen paliw” oraz że „inflacja bazowa najprawdopodobniej nieco się obniżyła”. Ich zdaniem, ma to „łagodną wymowę”.
„Do czynników ryzyka dla perspektyw inflacji Rada dodała nowe elementy, »decyzje regulacyjne w zakresie cen energii«, co może się odnosić zarówno do prawdopodobnych podwyżek cen regulowanych gazu i prądu dla gospodarstw domowych (naszym zdaniem niższych niż sugerowały ceny forwardowe prądu i gazu na 2027 rok), jak i interwencji rządowych na rynku paliw tzw. programu CPN (który ogranicza skok cen paliw i sprowadza inflację do górnego pasma wahań wokół celu)” – napisali ekonomiści ING BSK.
Analitycy ocenili, że obecny przebieg procesów inflacyjnych daje Radzie „czas na wstrzymanie się z podwyżkami przez parę miesięcy”. W tym czasie RPP będzie mogła ocenić „wpływu szoku energetycznego na polską gospodarkę”.
Prognoza: Dwie podwyżki stóp w I kwartale 2027 roku
W dalszej części komentarza analityków ING Banku Śląskiego czytamy: „W listopadzie Rada zapozna się z najnowszą projekcją makroekonomiczną i wówczas może się rozpocząć dyskusja o potrzebie zacieśnienia polityki pieniężnej. Nasz bazowy scenariusz zakłada, że w obliczu ryzyk inflacyjnych RPP zdecyduje się w I kw. 2027 r. na dwie podwyżki stóp procentowych po 25pb, aby ograniczyć ryzyko utrwalenia się podwyższonej inflacji. Zwłaszcza że wg naszych prognoz najbliższe miesiące przyniosą niewielki wzrost inflacji bazowej. Skala zacieśnienia polityki pieniężnej będzie jednak w naszej ocenie wyraźnie niższa niż sugerują to obecne wyceny rynkowe, zakładające wzrost stóp procentowych o ok. 100pb” – czytamy w komentarzu.
Podwyżki prewencyjne
Ekonomiści ING BSK uważają, że podwyżki stóp na początku przyszłego roku będą działaniem prewencyjnym, którego celem będzie zapobieżenie pojawieniu się efektów drugiej rundy (czyli wzrostu cen innych towarów i usług, wywołanych przez wysokie ceny energii i surowców energetycznych). Podkreślili, że takie efekty widać już w czeskiej gospodarce,
„Ponadto sytuacja na rynku energii prawdopodobnie przełoży się na wyraźne podwyżki cen regulowanych (zwłaszcza gazu) od początku roku, kiedy zaczną obowiązywać nowe taryfy Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Epizod deflacji cen żywności także zbliża się do końca, a w 2027 należy się liczyć z wyższymi od średniej wzrostami cen w tej części koszyka CPI (gorsze zbiory, droższe nawozy)” – napisali Rafał Benecki i Adam Antoniak.
Wiele zależy od konferencji prezesa NBP
Z kolei ekonomiści PKO BP w komentarzu ocenili, że „bardzo krótki komunikat po posiedzeniu nie przynosi przełomu, jeśli chodzi o ocenę bilansu ryzyka dla stabilności cen”. Ich zdaniem, lista globalnych czynników ryzyka dla inflacji „jest niezmieniona”.
„Do krajowych czynników ryzyka dla inflacji, obok polityki fiskalnej, aktywności w gospodarce i kształtowania się dynamiki płac dodano decyzje regulacyjne w zakresie cen energii. Nastąpiło to najpewniej w reakcji na wprowadzenie przez rząd kolejnej odsłony programu CPN” – czytamy w komentarzu PKO BP.
Ekonomiści PKO BP stwierdzili, że komunikat niewiele wnosi i że w efekcie uwaga będzie się koncentrować na czwartkowej konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego. Ocenili, że wymowa konferencji „jest niezwykle istotna w obliczu gwałtownego rozjazdu w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych – rynki finansowe wyceniają gwałtowne podwyżki stóp, a konsensus ekonomistów zakłada ich stabilizację w tym roku”.
„Dla przyszłej ścieżki stóp procentowych kluczowe będą wyniki projekcji NBP, które RPP pozna na posiedzeniu w listopadzie. W naszej ocenie bieżące perspektywy inflacji nie wymuszają podwyżek stóp procentowych – nie widzimy obecnie oznak nasilania się efektów drugiej rundy, inflacja bazowa jest stabilna, rynek pracy pozostaje schłodzony, a przejściowy charakter szoków podażowych sprawia, że inflacja pod koniec 2027 znajdzie się, zgodnie z naszą prognozą, w okolicy celu NBP” – czytamy w komentarzu banku.
Analitycy PKO BP, że spodziewają się stabilizacji stóp procentowych banku centralnego.
„Wprawdzie realna stopa procentowa w ujęciu ex-post jest obecnie ujemna, jednak w ujęciu ex-ante jest i pozostanie na plusie. Jednocześnie niepewność dotycząca przyszłej ścieżki stóp jest wysoka. Wiele zagranicznych banków centralnych skłania się ku sygnalnym podwyżkom, nawet jeśli bieżące ryzyko odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych jest niewielkie” – czytamy w komentarzu PKO BP.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.