Nożownik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy

Opracowanie: Tadeusz Węsierski Publikacja: Dzisiaj, 7 października (18:40) Aktualizacja: Dzisiaj, 7 października (19:12)
19-latek, który zaatakował nożem w szkole w Ostrołęce 9 osób, miał w plecaku ładunek wybuchowy domowej konstrukcji – przekazała w rozmowie z RMF FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Łukasiewicz.
W Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował w środę nożem 9 osób – 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Ranni trafili do szpitali w Łomży i Ostrołęce, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawcę, który jest uczniem tej szkoły, zatrzymała policja. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie usiłowania zabójstwa.
Jak potwierdziła w rozmowie z RMF FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Łukasiewicz, w plecaku nożownika znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.
Prokurator Łukasiewicz wskazała, że szczegóły w tej sprawie zostaną ujawnione podczas konferencji prasowej w czwartek.
Podczas ataku 19-latek zostawił w klasie plecak, z którym przyszedł do szkoły. Gdy z plecaka zaczął wydobywać się dym, uczniowie wyrzucili go przez okno na zewnątrz – został zabezpieczony przez policję, która wezwała pirotechników, aby zbadali torbę. Pirotechnicy opuścili miejsce zdarzenia wczesnym wieczorem.
Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski, ładunek miał być prawie zdetonowany w czasie incydentu. Jak relacjonuje dziennikarz RMF FM, tuż przed odjazdem pirotechników była wyczuwalna woń podobna do tej, gdy odpalane są petardy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.