Rynek na krawędzi. "Kluczowe jest, czy Trump dotrzyma słowa"
Ignacy Morawski: dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wróciły do poziomów sprzed wojny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/SHAWN THEW
Ceny ropy w piątek, 9 października, około godz. 10.00 wyglądały następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała około 91 dolarów - spadek o niecały procent;
- Brent była wyceniana po około 103 dolary za baryłkę - spadek o niecały procent.
W ujęciu tygodniowym ceny ropy Brent są na drodze do wzrostu o ok. 4 proc., podczas gdy dla ropy WTI prognozowany jest niewielki spadek.
Zapewnienia Trumpa
Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek, że nie wznowi ataków na Iran przed wyborami połówkowymi w USA, zaplanowanymi na 3 listopada. Dodał, że prowadzi z Teheranem produktywne rozmowy.
Tego samego dnia irańska agencja informacyjna Tasnim podała, że minister spraw zagranicznych, Abbas Araqchi, poinformował o analizowaniu przez Teheran amerykańskiej odpowiedzi na propozycję, która miałaby doprowadzić do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni.
Z kolei irańska agencja informacyjna Fars, powołując się na niezidentyfikowane źródła wojskowe, doniosła o kilku potężnych eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz późnym wieczorem w czwartek. Do wybuchów doszło, gdy tankowce próbujące przepłynąć południowym szlakiem wodnym trafiły na miny.
>>> Po fali spekulacji Trump zabiera głos. "Nie zaatakujemy"
Kluczowa kwestia dla rynków
Trump wielokrotnie w ostatnich tygodniach zapewniał, że wojna z Iranem zakończy się tuż po wyborach, lecz jednocześnie twierdząco odpowiadał na pytania, czy może wznowić ataki po 3 listopada. Według Axiosa negocjacje między USA i Iranem, wznowione we wrześniu po tygodniach przerwy, utknęły w impasie.
- Dla rynków kluczowe jest, czy Trump dotrzyma słowa w przypadku nasilenia się irańskich ataków. Każdy sygnał świadczący o tym, że Biały Dom rozważa podjęcie działań zbrojnych, mógłby doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen ropy, zwłaszcza w sytuacji, gdy ruch tankowców w cieśninie Ormuz znajduje się nadal pod dużą presją - powiedział Nick Twidale, główny strateg rynkowy w ATFX Global.
- Perspektywa złagodzenia napięć musi zostać jeszcze potwierdzona konkretnymi postępami w negocjacjach oraz poprawą bezpieczeństwa żeglugi w cieśninie Ormuz - wskazywała Linh Tran, analityczka XS.com.
Presja USA na Iran
Stany Zjednoczone nadal wywierają presję gospodarczą na Iran. W czwartek nałożono sankcje obejmujące osoby, sieci powiązań oraz 17 jednostek pływających zaangażowanych w transport irańskiej ropy naftowej, produktów ropopochodnych i petrochemikaliów.
W tym tygodniu ceny ropy podlegały znacznym wahaniom, co wynikało ze wzrostu zagrożenia dla żeglugi w Zatoce Perskiej i cieśninie Ormuz, czyli szlakach, którymi przed wybuchem konfliktu transportowano wolumeny odpowiadające około 20 proc. światowego obrotu ropą i paliwami.
Jak podała w piątek agencja Reuters, powołując się na swoje źródła, Chiny, największy na świecie importer ropy, zamierzają wznowić eksport paliw przetworzonych po krótkiej przerwie związanej z obchodami Złotego Tygodnia. Ruch ten pomoże złagodzić napiętą sytuację na światowych rynkach oleju napędowego, benzyny i paliwa lotniczego.
Sytuacja w Zatoce Meksykańskiej
Rynek ropy musi również mierzyć się ze skutkami huraganu Isaias w Zatoce Meksykańskiej. Według danych amerykańskiej agencji Marine Minerals Administration, w związku z nawałnicą producenci wstrzymali tam wydobycie na poziomie około 1,3 miliona baryłek dziennie, co stanowiło 62,9 proc. bieżącej produkcji ropy (stan na czwartek).
- Zakłócenie to stanowi dodatkowe wsparcie dla cen ropy, jednak czas trwania jego wpływu będzie zależał od wyników inspekcji obiektów po przejściu burzy oraz tempa przywracania działalności operacyjnej - powiedziała Linh Tran.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.