Awantura w studiu. Poseł PiS zarzucił kłamstwo policji. "Stawiam dolary przeciwko orzechom"
W piątek policjanci w pościgu za jednym z mężczyzn nerwowo zachowującym się w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego weszli do budynku, w którym znajduje się biuro Adama Borowskiego, jednego z organizatorów protestu przed TK. Na miejscu obezwładnili mężczyznę, który miał zaatakować policjantkę. Zatrzymany podczas interwencji miał stracić przytomność. Podczas kontroli policjanci ujawnili, że pod kurtką miał ukryty nóż. I policjantka, i zatrzymany mężczyzna trafili do szpitali.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Kłamie Donald Tusk, no co mogę powiedzieć, nic odkrywczego. Donald Tusk mija się z prawdą to nic nie powiedzieć. (…) Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy policja jest używana do politycznej rywalizacji, kiedy policja wpada do lokalu działaczy opozycji, demoluje ten lokal — komentował Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości w programie "Debata Gozdyry" w Polsat News.
Czytaj nas częściej w Google
Według posła PiS, mimo że interwencja była rejestrowana przez kamery nasobne, opinia publiczna nie zobaczy nagrań, ponieważ są one kompromitujące dla służb.
Ostre słowa w studiu
W trakcie programu prowadząca Agnieszka Gozdyra zwróciła uwagę, że poseł PiS oskarża policjantów o karierowiczostwo i kłamstwo. — Rzecznik policji kłamie. Ja nie wierzę mu w ogóle. Jest to upolityczniony funkcjonariusz — odparł Dziedziczak.
— Dlaczego pan obraża policjanta? Obraża pan człowieka w mundurze. Państwo głosili przez lata hasło "murem za polskim mundurem" — zareagowała natychmiast Gozdyra.
Poseł PiS odniósł się także do sytuacji policjantki, która została ranna podczas interwencji. Według Dziedziczaka kobieta nie została zaatakowana, jak twierdzi policja, lecz sama wpadła na szybę, którą wybiła. Dodał również, że zatrzymany przez funkcjonariuszy mężczyzna nie stanowił zagrożenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.