"Precedens, który się zemści". Ekspert o zgromadzeniu w TK
Gość "Debaty Gozdyry" odniósł się do słów prezydenta Nawrockiego skierowanych do premiera Tuska podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego, obarczających szefa rządu za piątkowe zajścia pod Trybunałem Konstytucyjnym.
- Panie premierze, w pana przypadku, to w moim uznaniu, nie tylko zbrodnia na Konstytucji Rzeczypospolitej, to coś więcej. To błąd - mówił Nawrocki.
Prof. Matczak o "absolutnej bezczelności" prezydenta. "On jest winny"
Według prof. Matczaka, jest to "absolutna bezczelność".
- Proszę mi wybaczyć, ale to jest absolutna bezczelność pana prezydenta. Przepraszam, muszę tak powiedzieć, kiedy on mówi, że ktoś popełnia zbrodnię konstytucyjną w sytuacji, kiedy on jest winny temu, co się dzieje, bo prezydent jednym ruchem, czyli przyjęciem ślubowania, mógłby w ogóle spowodować, że tego by nie było - stwierdził gość programu.
- Myśmy wybrali parlament, parlament wybrał sędziów, a więc myśmy wybrali sędziów, a on mówi: Nie pozwalam. To jest bez sensu zupełnie, bo jeżeli on ma mieć prawo do kontrolowania czegokolwiek, to tam jest cała masa przesłanek - dodał prawnik.
- Sędziowie muszą się specjalną wiedzą wyróżniać. To co, prezydent ma prawo robić im test z wiedzy? Muszą mieć jakąś tężyznę i zdrowie, to będzie im robił bieg przez szkody, żeby sprawdzić, czy oni się nadają? - ironizował.
ZOBACZ: "Światełko dla Trybunału". Protestujący wyszli na ulice kilku miast
- A jest nadal ten wymóg nieskazitelnej moralności, postawy - zauważyła Agnieszka Gozdyra.
- Tak, to nie wiem, zaświadczenie od proboszcza mają przynosić? Ja chciałbym tylko pokazać, że nieraz przewroty dzieją się po prostu w gabinetach. Sytuacja, w której prezydent, który może być podsądnym Trybunału, przydaje sobie prawo decydowania, kto może, a kto nie może być sędzią, który może go sądzić, jest absurdem prawnym. Nigdzie na świecie tak nie jest - argumentował prof. Matczak.
- Prezydent gra tutaj ciekawą rolę. On udaje niewiniątko, podczas kiedy to on jest winny. I jeżeli ktoś pyta jakie jest rozwiązanie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, ono jest bardzo proste. Dopuścić tę ósemkę, czyli przyjąć ślubowanie albo uznać złożone ślubowanie, wtedy mamy idealnie zbalansowany Trybunał, 7 do 8 - zauważył.
- Nie da się bardziej piętnastki zbalansować i niech prezes wyznacza składy, nie ręcznie, ale w taki sposób, żeby w składach była szansa na pomieszanie tych ludzi. Wtedy będziemy mieli niezależny sąd. A oskarżanie o zbrodnię, kiedy samemu sprowokowało się te działania, jest po prostu absolutnie nie na miejscu - podsumował.
Kryzys wokół TK. Prof. Matczak: Mam trochę pretensji
Gość programu mówił też o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, w którym kolejna odsłona kryzysu rozpoczęła się w piątkowe popołudnie. Zdaniem prof. Matczaka działania podjęte przez władze "to nie jest jedyny możliwy sposób" na doprowadzenie do ładu w sądzie konstytucyjnym.
- Oczywiście on jest spektakularny i myślę, że dla twardego elektoratu partii czy koalicji on jest ważny, no bo tutaj jest pokazana sprawczość, ale ta sprawczość moim zdaniem bardziej niszczy Trybunał Konstytucyjny - stwierdził.
- Kiedy ludzie widzą policję, oddziały policji uzbrojone pod Trybunałem Konstytucyjnym, który ma być świątynią prawa, a staje się miejscem, w którym tak naprawdę widać oddziały siłowe, to znaczy, że sprawy poszły bardzo, bardzo nie tak - powiedział.
ZOBACZ: Sędzia Maciej Mitera o nocnych wydarzeniach w TK. "Napaść na prezydenta"
Zaznaczył chwilę później, że "zniszczony i upolityczniony Trybunał to jest dzieło PiS-u".
- Ale miałem nadzieję, że ci, którzy będą naprawiać, będą naprawiać lepiej. Więc ja wiem, kto zepsuł i obwiniam tych, którzy zepsuli, ale mam też trochę pretensji jako obywatel, jako prawnik do tych, którzy naprawiali, bo moim zdaniem można było naprawiać lepiej - argumentował.
Wskazał, że wśród rozwiązań było możliwe m.in. porozumienie z sędziami TK wybranymi przez poprzedni Sejm.
- Mówię tutaj o sędziach wybranych przez Prawo i Sprawiedliwość i zebrać chociażby tę dziesiątkę, żeby nie było, tak jak dzisiaj, wątpliwości, że nagle pojawia się specjalna trybunalska matematyka - mówił prof. Matczak, nawiązując do wtorkowego zgromadzenia w TK.
Wątpliwości wobec kworum podczas zgromadzenia w TK. "Precedens, który się zemści"
We wtorek ośmioro sędziów TK podczas zgromadzenia przyjęło m.in. projekt budżetu tej instytucji na 2027 rok. Najważniejsza dyskusja związana była z tym, czy obecni tam sędziowie mogą skutecznie podejmować uchwały Zgromadzenia Ogólnego. Ostatecznie uznano, że podstawą do obliczenia kworum powinno być 12 sędziów, a nie 15, wskazując przy tym na zarządzone przerwy w urzędowaniu Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego oraz status sędziego Jarosława Wyrembaka.
- Jest kworum do skutecznego i ważnego podjęcia uchwały ws. projektu budżetu TK na 2027 r. - oznajmiła sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Gość "Debaty Gozdyry" uważa to za precedens "który się strasznie zemści".
- Tak już działa prawo i polityka, że jak ktoś robi coś złego na poziomie -2, to następny zrobi na -4, następny na -6 i tak ta spirala bezprawia będzie się rozwijała - wyjaśnił.
ZOBACZ: Komentarze po zgromadzeniu w TK. "Tak powinno wyglądać", "zawstydzają bolszewików"
Według Matczaka wtorkowe zgromadzenie było Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale kwestia kworum nie może być sprowadzana do absurdu.
- Przepisy muszą być czytane w taki sposób, żeby do absurdu nie prowadziły. Jeżeli my uznamy, że można poprzez kombinację zawieszenia sędziów, czyli jeżeli zawiesimy sędziów, to spada liczba potrzebna do kworum, to jutro czy za miesiąc prezes Święczkowski, jeżeli wróci do pracy, może zawiesić dziesięciu czy ośmiu sędziów, za udział w puczu, albo taką liczbę, że właściwie sam, albo z dwoma kolegami będzie mógł tworzyć Zgromadzenie Ogólne - wskazał.
- No bo jeżeli na przykład on zawiesi dziesiątkę, to będziemy liczyli kworum od piątki. Dwie trzecie od piątki, to jest naprawdę bardzo mała grupa. Jeżeli tak przyjmiemy, to znaczy, że przepis o kworum, którego podstawową funkcją jest to, żeby mała grupa nie mogła podjąć decyzji w imieniu całości, w ogóle przestaje działać - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.