Uwierzyła w miłość żołnierza z Jemenu. 71-latka straciła pieniądze
Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu
Źródło wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: SibFilm/Shutterstock
Zaczęło się od tego, że 71-letnia mieszkanka powiatu ząbkowickiego poznała w sieci mężczyznę, który chciał z nią związać swoją przyszłość. Oszust, podszywający się pod polskiego żołnierza stacjonującego w Jemenie, przez długi czas budował zaufanie kobiety.
Zaczęło się niewinnie od wiadomości: "Cześć, jak się masz, skąd jesteś?". Później były codzienne rozmowy, zainteresowanie, wyznania miłości, zapewnienia o wspólnej przyszłości i obietnica spotkania.
"Kontakt miał charakter coraz bardziej emocjonalny. Mężczyzna zapewniał o swoich uczuciach, mówił o wspólnej przyszłości i przekonywał, że chce przyjechać do Polski, aby rozpocząć z kobietą wspólne życie. Pojawiły się jednak problemy finansowe. Najpierw potrzebne były pieniądze na utrzymanie kontaktu i doładowania. Później na podróż i przylot do Polski. Każda kolejna prośba była przedstawiana jako pomoc osobie, z którą kobieta była już emocjonalnie związana" - informuje Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich.
Oszust korzystał także z różnych komunikatorów, co miało uwiarygodnić jego historię.
"Dla 71-latki nie była to już anonimowa osoba poznana w Internecie. Był to mężczyzna, któremu zaufała, z którym rozmawiała i którego, jak sądziła, łączyły z nią prawdziwe uczucia. Przekazywała więc pieniądze, wierząc, że pomaga człowiekowi, z którym chce zbudować przyszłość. W efekcie straciła ponad 50 tysięcy złotych" - dodaje policja.
Oszustwo matrymonialne, jak zwykle wygląda?
Jak informują policjanci, oszuści działający metodą "na miłość" rozpoczynają kontakt przez komunikatory lub portale społecznościowe. Zaczyna od zwykłej rozmowy. Pyta, skąd jesteśmy, czym się zajmujemy, jak minął nam dzień. Interesuje się naszym życiem.
"Z czasem rozmowy stają się coraz bardziej osobiste. Pojawiają się komplementy, troska, zapewnienia o uczuciach i deklaracje miłości. Wiadomości przychodzą regularnie, czasem codziennie. 'Jak się czujesz?', 'Co robisz?', 'Tęsknię', 'Chcę być z tobą'. Z pozoru zwykła internetowa znajomość zaczyna nabierać emocjonalnego znaczenia. Właśnie na tym etapie oszust buduje swoją najważniejszą broń: zaufanie" - podkreśla policja.
Dopiero po tym pojawia się problem, którego rozwiązaniem mają być pieniądze. Powód może być różny: bilet lotniczy, doładowanie telefonu, leczenie, problemy zawodowe, opłata za przesyłkę, kłopoty prawne, konieczność poniesienia kosztów związanych z podróżą. Według policji, legend może być wiele - mechanizm pozostaje podobny.
"Często pojawia się również próba odizolowania rozmówcy od osób, które mogłyby zauważyć oszustwo. Oszust może przekonywać, aby nikomu nie mówić o znajomości, nie pokazywać wiadomości i nie konsultować jego próśb z rodziną. To właśnie wtedy szczególnie potrzebna jest czujność" - ostrzega policja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.