Zwrot ws. Piotra Niemczyka. Sąd podjął decyzję

Autor: Tadeusz Węsierski Publikacja: Dzisiaj, 11 września (14:57) Aktualizacja: Dzisiaj, 11 września (16:36)
W sprawie Piotra Niemczyka sąd wstrzymał wykonanie kary – poinformował adwokat Jacek Dubois na platformie X. Niemczyk, były opozycjonista w okresie PRL, został skazany za udział w blokadzie jezdni podczas protestu aktywistów klimatycznych. Po odmowie wykonania prac społecznych rozpoczął we wtorek odbywanie 15-dniowej zastępczej kary aresztu. W piątkowe popołudnie minister sprawiedliwości i prokurator generalny przekazał, że Niemczyk został zwolniony z zakładu karnego.
Piotr Niemczyk/fot. Dawid Wolski /East News
Piotr Niemczyk skazany za udział w blokadzie jezdni
Sprawa Piotra Niemczyka sięga maja 2025 roku, kiedy uczestniczył on w proteście aktywistów klimatycznych z Ostatniego Pokolenia. Były opozycjonista z okresu PRL został skazany przez warszawski sąd za udział w blokadzie jezdni podczas tej demonstracji.
Z uwagi na odmowę wykonania zasądzonych prac społecznych, Niemczyk rozpoczął odbywanie 15-dniowej zastępczej kary aresztu. Jako pierwszy informację w tej sprawie przekazał portal Onet, który donosił, że były opozycjonista został zatrzymany we wtorek rano i doprowadzony do aresztu.
Były opozycjonista w okresie PRL opuścił zakład karny
Jak jednak poinformował w piątek adwokat Jacek Dubois, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wstrzymał wykonanie kary.
„Przed chwilą w sprawie Piotra Niemczyka sąd wstrzymał wykonanie kary” – napisał prawnik na platformie X.
Jacek Dubois poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że orzeczenie sądu zapadło o godzinie 14. Powiedział też, że wniosek w tej sprawie został skierowany do sądu w czwartek.
Jestem pod wielkim wrażeniem, bo szybkość sądu była naprawdę godna szacunku – podkreślił adwokat.
Również w piątek taka sama decyzja zapadła w trybie postanowienia w Sądzie Najwyższym, o czym poinformowało Polską Agencję Prasową biuro prasowe sądu. To pokłosie wniesionej wcześniej kasacji RPO Sylwii Gregorczyk-Abram, w którym wniosła ona o uchylenie wyroku, uniewinnienie Niemczyka oraz wstrzymanie wykonywania kary. Biuro prasowe SN przekazało, że postanowienie o wstrzymaniu wykonywania kary do czasu rozpoznania kasacji zapadło w piątek w składzie jednoosobowym.
Po godz. 15 w piątek Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, napisał na platformie X, że Piotr Niemczyk „został właśnie zwolniony z zakładu karnego”.
Apel do RPO i ministra sprawiedliwości
Za Niemczykiem i innymi skazanymi w tej sprawie stanęło ponad 40 byłych opozycjonistów w okresie PRL. Zaapelowali oni do Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO), a także ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka o wniesienie kasacji. Sygnatariusze apelu uznali zarówno wyrok, jak i działania wymiaru sprawiedliwości za niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa.
Wśród osób podpisanych pod apelem znaleźli się m.in. Teresa Bogucka, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Andrzej Seweryn i Jerzy Stępień. Ich zdaniem, sprawa Niemczyka to nie tylko indywidualny przypadek, ale także test dla polskiego wymiaru sprawiedliwości i przestrzegania praw obywatelskich.
Ruch Rzecznika Praw Obywatelskich
Wcześniej w piątek Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało, że pełniąca ten urząd Sylwia Gregorczyk-Abram złożyła kasację do Sądu Najwyższego w sprawie Piotra Niemczyka.
Rzeczniczka zawnioskowała o uchylenie wyroku, uniewinnienie Niemczyka oraz natychmiastowe wstrzymanie wykonywania kary. Jak podkreśliło biuro rzecznika, zgromadzone dowody – w tym nagrania policyjne – nie potwierdzają zarzutów wobec Niemczyka i wskazują na istotne wątpliwości co do jego odpowiedzialności.
Rzeczniczka zarzuciła sądowi rażące naruszenie przepisów prawa procesowego. „Polegało to na przyjęciu, że wina i okoliczności czynów przypisanych obwinionemu nie budzą wątpliwości, co doprowadziło do wydania wyroku nakazowego” – można przeczytać w komunikacie biura RPO.
Analiza akt sprawy wykazała, że policyjna notatka urzędowa traktuje zbiorczo grupę 26 osób, które miały blokować ruch na jezdni. Jednak nagrania z policyjnych kamer nasobnych nie tylko nie potwierdzają udziału Niemczyka w blokadzie, ale wręcz wskazują, że przez cały czas stał on na chodniku, nie łamiąc prawa i nie utrudniając ruchu.
Zdaniem RPO sąd nie powinien był wydać wyroku nakazowego wobec Niemczyka, ponieważ dowody nie dawały wystarczającej pewności co do jego winy. W kasacji zwrócono uwagę na konieczność rozpoznania sprawy na rozprawie i wyjaśnienia wszystkich wątpliwości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.