Abramsy już w Polsce. Wkrótce będzie komplet

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 21 września (17:40)
Do Polski dotarła kolejna partia 35 amerykańskich czołgów M1A2 SEPv3 Abrams. Ostatnia partia czołgów w tej wersji trafi do polskiego wojska jeszcze w tym roku. Docelowo Wojsko Polskie będzie dysponowało 366 Abramsami.
Czołg M1A2 SEPv3 Abrams na poligonie (zdj. poglądowe). Fot. Jakub Kaczmarczyk /PAP
W poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował we wpisie na platformie X, że do Polski dotarła kolejna partia czołgów Abrams w wersji M1A2 SEPv3. To 35 maszyn, które już wkrótce trafią na wyposażenie 18. Dywizji Zmechanizowanej.
Polska zamówiła od USA łącznie 250 czołgów Abrams w nowoczesnej wersji M1A2 SEPv3. Opiewającą na ok 4,75 mld dolarów umowę w tej sprawie podpisał w 2022 roku ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Rzecznik MON Janusz Sejmej poinformował, że łącznie do Polski dotarło już 217 z 250 Abramsów w wersji M1A2 SEPv3. Pozostałe 33 - jak dodał - zostaną dostarczone polskiemu wojsku jeszcze w tym roku.
Używane czołgi od Amerykanów
Docelowo Wojsko Polskie będzie dysponowało 366 Abramsami. Poza 250 nowymi maszynami w wersji M1A2 SEPv3, których dostawy trwają, Wojsko Polskie otrzymało już 116 Abramsów w starszej wersji M1A1, wcześniej używanych przez wojsko amerykańskie.
Zakup używanych czołgów wiązał się z możliwością szybkiej dostawy, istotnej dla uzupełnienia luk powstałych po polskich donacjach sprzętu dla Ukrainy. W przyszłości czołgi z tej puli mają zostać poddane modernizacji do wersji M1A2 SEPv3.
Produkowany przez General Dynamics M1 Abrams to podstawowy czołg wykorzystywany przez armię USA w coraz nowszych wersjach od lat 80. XX wieku.
Abramsy rozgłos zdobyły m.in. podczas operacji „Pustynna Burza” w 1991, gdzie z sukcesami zostały pierwszy raz wykorzystane bojowo przeciwko wojskom irakijskim.
Polska kupiła Abramsy jako pierwszy kraj europejski i pierwsze państwo NATO poza Stanami Zjednoczonymi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.