Zełenski zabrał głos po spotkaniu w Oslo. Witkoff leci do Petersburga

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 20 października (20:19)
„Nie przegrywamy wojny, ale tracimy ludzi i czas” - powiedział w Oslo Wołodymyr Zełenski, dodając, że żadne wiążące decyzje dotyczące Ukrainy nie zapadną bez obecności przedstawicieli Kijowa. Tymczasem obecny na spotkaniu negocjator strony amerykańskiej Steve Witkoff ma spotkać się w środę z Władimirem Putinem w Petersburgu.
Wołodymyr Zełenski w Oslo (fot. OLE BERG-RUSTEN) /AFP/East News
Amerykańscy wysłannicy w drodze do Putina
We wtorek Witkoff spotkał się osobiście z prezydentem Ukrainy w Oslo. Kushner uczestniczył w rozmowach zdalnie, ponieważ – rzekomo – zachorował na grypę. W rozmowach brali też udział premier Norwegii i prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Jak przekazał „The New York Times”, do spotkania Witkoffa z rosyjskim przywódcą ma dojść 21 października w Petersburgu.
Informację o planowanym spotkaniu z Putinem potwierdził – po rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim i negocjatorami Trumpa – premier Norwegii Jonas Gahr Støre.
Podczas rozmów w Oslo udało się wypracować pewne elementy porozumienia pokojowego, propozycje te zostaną w środę przedstawione w Petersburgu – oświadczył natomiast we wtorek prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Na agendzie nie tylko Ukraina, a może przede wszystkim interes USA
Nowojorski dziennik informował, że wysłannicy administracji Trumpa chcą podjąć kolejną próbę pokazania korzyści z zawierania porozumień z Moskwą. Jednym z możliwych rezultatów rozmów miałoby być uwolnienie amerykańskiego obywatela od dawna przetrzymywanego przez Rosję. Chodzi prawdopodobnie o Stephena Hubbarda.
72-letni Hubbard został w październiku 2024 roku skazany przez rosyjski sąd na sześć lat i dziesięć miesięcy kolonii karnej za najemnictwo. Rosyjskie służby twierdziły, że w lutym 2022 roku dołączył on do ukraińskiej obrony terytorialnej Iziumu w obwodzie charkowskim.
Mężczyzna mieszkał tam od 2014 roku, a w kwietniu 2022 roku dostał się do rosyjskiej niewoli.
Zełenski komentuje spotkanie w Oslo
W trakcie krótkiego wystąpienia przed dziennikarzami, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Kijów „jest wdzięczny Stanom Zjednoczonym za przywrócenie dostępu do danych wywiadowczych i systemu wczesnego ostrzegania przed rosyjskimi atakami balistycznym”. Wcześniej pojawiały się informacje, że dostęp do kluczowych danych został odcięty na polityczne polecenie Waszyngtonu, czemu zarówno Trump, jak i przedstawiciele jego administracji zdecydowanie zaprzeczali.
Zełenski podkreślił, że Ukraina nie przegrywa wojny z Rosją. Jeszcze w trakcie spotkania w Oslo, o realną ocenę sytuacji na froncie apelował szef kancelarii prezydenta Kyryło Budanow, podając przykład miasta Dobropole, które Putin wymienia wśród zdobyczy terytorialnych, a które nadal znajduje się pod pełną kontrolą Kijowa.
Wołodymyr Zełenski zaznaczył jednak, że jego kraj ponosi dotkliwe straty wśród ludzi i dlatego jest gotowy szukać drogi do zakończenia konfliktu.
Nic o Ukrainie bez Ukrainy - oświadczył jednak, komentując doniesienia o tym, że losy wojny mają rozstrzygnąć się w trakcie spotkania przedstawicieli USA, Rosji i Chin.
Jesteśmy silni siłą naszych żołnierzy na polu bitwy i to pomaga nam być silnymi także w negocjacjach - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.