Trybunał został pogrzebany [ANALIZA]
Kilka kwestii jest politycznie oczywistych. Premier Donald Tusk musiał ruszyć na Trybunał Konstytucyjny, bo tego domagali się jego wyborcy, wściekli, że koalicja rządzi od trzech lat, a szef Trybunału Bogdan Święczkowski wciąż walczy z rządem, ostentacyjnie obsługując interesy PiS.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Logiczne jest także, że politycy PiS dowodzeni przez Jarosława Kaczyńskiego bronią Święczkowskiego. Nie tylko dlatego, że to ich człowiek (był szefem ABW i prokuratorem krajowym w rządach PiS). Także dlatego, że TK to jedna z ostatnich ważnych instytucji kontrolowanych przez PiS — obok Narodowego Banku Polskiego oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Dlatego też dla żadnej ze stron prawo nie jest najważniejsze. Najważniejsza jest skuteczność, bo tego oczekują twarde elektoraty.
Operacja w Trybunale to konsekwencja tego, co zrobił Nawrocki. Tusk nie mógł cofnąć nogi
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.