Paweł Kowal o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego. "Na szczęście jest zażalenie"
Marcin Romanowski otrzymał list żelazny. Decyzję w tej sprawie wydał sędzia, którego status wcześniej zakwestionował warszawski Sąd Apelacyjny. Uznał, że skład z Konradem Mielcarkiem był "nienależycie obsadzony" z powodu jego powołania przez upolitycznioną KRS. Prokuratura chce złożyć zażalenie na decyzję sądu.
Zdaniem Pawła Kowala były wiceminister sprawiedliwości cały czas próbuje uniknąć sprawiedliwości. W jego ocenie osoby zaangażowane w aferę Funduszu Sprawiedliwości powinny zostać potraktowane "surowo, ale zgodnie z prawem".
Czytaj nas częściej w Google
Marcin Romanowski z listem żelaznym. Paweł Kowal komentuje
— Na szczęście jest zażalenie prokuratury. Mam nadzieję, że zadziała. Ludzie myślą, że to jest kwestia zemsty. Sprawiedliwość w państwie to nie jest zemsta, to jest sygnał do innych, jak trzeba się zachowywać, jakie masz zobowiązania wobec państwa, a szczególnie jeśli jesteś wiceministrem sprawiedliwości. Nie znam dzisiaj nikogo, kto by uważał, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości były wydawane uczciwie — mówił poseł KO.
— Bardzo ufam ministrowi Żurkowi. Robi, co może, w tych warunkach prawnych, jakie są. Tu jednoznacznie jest problem prezydenta. Większość zmian w wymiarze sprawiedliwości jednak wymaga podpisu prezydenta i nie wszystko da się zrobić z pozycji ministra — dodał gość "Onet Rano.".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.