Kaczyński nie odpuszcza Sikorskiemu. Złożył skargę kasacyjną
Jarosław Kaczyński złożył skargę kasacyjną od wyroku sądu, który w całości oddalił jego powództwo wobec Radosława Sikorskiego - przekazał szef MSZ. Sprawa dotyczy wpisu ministra, którym oskarżył Lecha Kaczyńskiego o polityczną współodpowiedzialność za katastrofę w Smoleńsku. Sikorski dodał, że w trakcie procesu Kaczyński posłużył się w sądzie raportem Millera, który wskazywał na wypadek i wykluczył zamach.
Źródło zdjęć: © PAP
Najważniejsze informacje
- Jarosław Kaczyński wniósł skargę kasacyjną od prawomocnego wyroku oddalającego jego pozew przeciwko Radosławowi Sikorskiemu.
- W marcu 2026 r. Sąd Apelacyjny uznał słowa o przyczynieniu się Lecha Kaczyńskiego do katastrofy smoleńskiej za dopuszczalną ocenę o charakterze politycznym.
- Radosław Sikorski podkreśla, że w trakcie procesu jako dowód wykorzystano raport Komisji Millera potwierdzający zaistnienie wypadku.
O dalszych krokach prawnych Jarosława Kaczyńskiego Sikorski poinformował na platformie X. Przekazał on, że Sąd Apelacyjny zawiadomił go o złożeniu skargi kasacyjnej przez prezesa PiS. Sprawa dotyczy prawomocnego wyroku, w którym sąd uznał, że szef MSZ miał "subiektywne i obiektywne" podstawy do krytycznej oceny działań zmarłego prezydenta w kontekście katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.
"Przypominam, że jest to sprawa, w której Kaczyński złożył w sądzie jako dowód raport Komisji Millera, który potwierdził zaistnienie wypadku i wykluczył zamach" - przekazał Sikorski.
"Na potrzeby polityki są urojenia o zamachu, a na potrzeby odszkodowania i pozwu jest wypadek. Dziw, że ktokolwiek jeszcze wierzy tym krętaczom." - dodał polityk.
Spór o wpis z 2021 roku
Proces dotyczy wpisu Radosława Sikorskiego opublikowanego w styczniu 2021 r. Polityk stwierdził w nim, że "Lech Kaczyński był miernym prezydentem i walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej". Jarosław Kaczyński wytoczył mu proces, argumentując powództwo naruszeniem kultu pamięci po zmarłym bracie.
W pierwszej instancji, w marcu 2023 r., Sąd Okręgowy nakazał Sikorskiemu publikację przeprosin. Orzeczenie to zostało jednak zmienione na skutek odwołania. W marcu 2026 r. Sąd Apelacyjny oddalił powództwo Jarosława Kaczyńskiego.
Odpowiedzialność polityczna, a nie sprawstwo
Decyzja Sądu Apelacyjnego opierała się na konkretnej interpretacji słów o zmarłym prezydencie. Z relacji pełnomocniczki Radosława Sikorskiego wynika, że sąd uznał wpis za uprawnioną ocenę prezydentury, mającą wystarczające podstawy faktyczne.
Kluczowe w prawomocnym orzeczeniu było rozróżnienie charakteru przypisywanej winy. Sąd nie orzekł, że Lech Kaczyński fizycznie spowodował katastrofę. Sformułowanie o "przyczynieniu się" potraktowano wyłącznie w kategoriach odpowiedzialności politycznej, a nie sprawstwa w sensie karnym.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.