Szef BBN uderza w MSWiA. Żąda prawdy o akcji policji w TK
Szef BBN Bartosz Grodecki zareagował na doniesienia o możliwym siłowym wejściu policji do Trybunału Konstytucyjnego. Skierował oficjalne pismo do szefa MSWiA. - Każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jasną podstawę prawną - przekazał. Prezydent domaga się od rządu wyjaśnień.
Krok BBN ws. Trybunału Konstytucyjnego. Grodecki żąda wyjaśnień
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Najważniejsze informacje:
- W związku z porannymi pogłoskami o akcji policji w Trybunale szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego skierował pilne pismo do resortu spraw wewnętrznych.
- Bartosz Grodecki zażądał od rządu natychmiastowego i jednoznacznego potwierdzenia lub zaprzeczenia planom siłowego wejścia do siedziby TK.
- Prezydent oczekuje przedstawienia podstaw prawnych oraz faktycznego uzasadnienia w przypadku podjęcia ewentualnych działań przez funkcjonariuszy.
W piątek 11 września po południu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego odniósł się do niepokojących doniesień krążących od rana w przestrzeni publicznej. Bartosz Grodecki opublikował oficjalny komunikat na platformie X, w którym poinformował o podjętych przez siebie krokach w związku z groźbą użycia siły wobec Trybunału Konstytucyjnego.
"W związku z informacjami o możliwych działaniach formacji podległych MSWiA wobec Trybunału Konstytucyjnego skierowałem do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji pismo z żądaniem ich niezwłocznego potwierdzenia lub zaprzeczenia" - przekazał szef BBN.
Prezydent żąda przedstawienia podstaw prawnych
Bartosz Grodecki stanowczo podkreślił, że ewentualne użycie policji wobec instytucji państwowych nie może odbywać się poza granicami prawa. W swoim wpisie zaznaczył, że głowa państwa w pełni monitoruje obecną, napiętą sytuację polityczną.
"Jeżeli takie działania są planowane, Prezydent RP oczekuje przedstawienia ich podstaw prawnych oraz faktycznego uzasadnienia" - poinformował urzędnik.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przypomniał również o ustrojowej roli pełnionej przez Karola Nawrockiego. "Każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jasną podstawę prawną. Prezydent RP czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji i jest gwarantem ciągłości władzy państwowej" - podsumował swój wpis Bartosz Grodecki.
Plotki o wejściu policji do Trybunału Konstytucyjnego
Stanowcza reakcja Pałacu Prezydenckiego to pokłosie piątkowych, nieoficjalnych doniesień medialnych. Zgodnie z rozpowszechnianymi rano pogłoskami, do siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha w Warszawie mieli wejść funkcjonariusze policji. Ich celem miało być rzekome zablokowanie prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do jego gabinetu.
Działania te miałyby zmusić szefa TK do realizacji zabezpieczenia nakazującego mu nawiązanie stosunku pracy z czterema sędziami wybranymi przez obecny Sejm, od których prezydent Karol Nawrocki odmówił odebrania ślubowania. Informacjom o planowanym siłowym wejściu policji kategorycznie zaprzeczyły rano anonimowe źródła rządowe. Rozmówcy zbliżeni do MSWiA sugerowali wręcz, że pogłoski te są celową zmyłką, mającą odwrócić uwagę od równoległych wydarzeń, czyli od prób siłowego przejęcia władzy w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przez powołanego przez resort sprawiedliwości pełniącego obowiązki rektora.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.