Sprawa elektrowni Ostrołęka. Żurek: przeszukania dotyczą dwóch posłów
Siemoniak: CBA zatrzymało 25 osób w związku z nadużyciami przy budowie elektrowni Ostrołęka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego w środę rano dokonali zatrzymań 25 osób w związku ze śledztwem dotyczącym niegospodarności przy budowie węglowego bloku energetycznego w elektrowni w Ostrołęce. Działania CBA objęły 30 lokalizacji w 11 województwach. Szacowana szkoda majątkowa przekracza miliard złotych.
Żurek o czynnościach CBA w sprawie elektrowni w Ostrołęce
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek w środę po południu na konferencji prasowej przekazał, że zatrzymani to prezesi, wiceprezesi oraz członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek Enea, Energa i Elektrownia Ostrołęka sp. z o.o. Nie zdradził ich personaliów.
- Kiedy wiadomo było, że elektrownie węglowe będą zamykane, będą nierentowne, to jednak władze spółek podejmowały takie decyzje [o budowie węglowego bloku - red.]. Później trzeba było burzyć bloki i ktoś na tym zarabiał bardzo duże pieniądze - podkreślił Żurek.
Minister poinformował, że stawiane zarzuty to m.in. niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień, wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach czy przedłożenie nierzetelnych dokumentów w celu uzyskania finansowania.
- Głównym celem prokuratury, dzisiejszych działań, jest pozyskanie dalszych dowodów. Prowadzone są przeszukania. Z informacji prokuratury wiem, że dotyczą dwóch osób, które są posłami, ale nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Nie będę żadnych ani inicjałów, ani nazwisk ujawniał - stwierdził Żurek.
Minister nie przesądził, do jakiej partii należą politycy, u których dokonano przeszukań. - Zarzuty dotyczą okresu, kiedy rządy sprawowało Prawo i Sprawiedliwość ze swoimi koalicjantami [...]. Nie chcę przesądzać, ale daty tych nadużyć wskazują na okres działania osób, które dzisiaj są podejrzewane - mówił.
Dopytywany, czy prokuratura zamierza składać wnioski o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych osób, odmówił odpowiedzi. - Mam taki zwyczaj, że jeżeli nie mam informacji z prokuratury i od prokuratora, że taki wniosek jest złożony, nie udzielam takiej informacji. Po różnych przeżyciach z czasów ministra [Zbigniewa] Ziobry i fatalnych statystykach, kiedy nadużywano tymczasowego aresztowania, skłaniam się do tego, żeby zawsze stosować maksymalnie dużo ośrodków wolnościowych - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.