Daily MaverickWELCOME BACK: Great white shark spotted in False Bay after eight-year absenceThe Jerusalem PostFire in Jerusalem's Mea She'arim neighborhood prompts mass emergency responseESPN DeportesAdmiten dos errores en Atlético vs Real MadridInquirerPalace rejects Erice’s presidential pork tag on local gov’t support fundESPNCFP Bubble Watch: LSU-Texas A&M loser in troubleVarietyCNN’s Interactive ‘Office Hours’ Has John Berman Testing New SkillsBBC NewsHome secretary says undetected migrant landings 'unacceptable'ABC NewsMelania Trump rings NYSE opening bell to launch new women's initiative ImperiaSRF NewsKrieg im Nahen Osten – Irans Präsident: «Wir sind Opfer von Terrorismus»XatakaVolkswagen ya recibe más pedidos de coches eléctricos que de gasolina y diésel en Alemania. Y eso les ha obligado a cambiar de planConsequenceNew KATSEYE Film WILD HEARTS to Stream on Disney+ and HuluDeadlineABC Developing Series About Police Divers In New Orleans From Steven Kane, 20th Television & Dwayne Johnson’s Seven Bucks
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 23, 2026

Burza wokół Rzeczniczki Praw Dziecka. Komentują jej wpis

Translate

Sąd nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców. W uzasadnieniu, do którego dotarło Zero.pl, wskazał, że działania wobec rodziny "mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej" i były "rażąco nieproporcjonalne do zaistniałego zdarzenia".

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

W związku z całym zdarzeniem posłowie Rozwoju Plus, PiS oraz Konfederacji zapowiedzieli w środę złożenie wniosków o odwołanie Moniki Hornej-Cieślak ze stanowiska Rzecznika Praw Dziecka.

Sama Horna-Cieślak opublikowała tego samego dnia na platformie X wpis, w którym opisała historię ze swojej perspektywy.

"Byłam świadkiem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci w miejscu publicznym. Poza stosowaniem przemocy fizycznej, Matka wyzywała dziecko w wulgarny sposób w tym m.in. 'ty "k****'. Jako świadek przemocy zawiadomiłam policję. Nie zgadzam się na marginalizowane przemocy wobec dzieci i każdym takim zachowaniom będę się stanowczo sprzeciwiać. Biuro Rzecznika Praw Dziecka jest w posiadaniu pełnej dokumentacji i materiału dowodowego dotyczącego tej rodziny i wcześniejszych form stosowania przemocy wobec dzieci – w szczególności Niebieskich Kart, informacji ze strony sąsiadów. Materiał dokumentujący przemoc wobec dzieci pochodzi z 2025 r. Był gromadzony przez różne instytucje. Biuro Rzecznika Praw Dziecka, ale również inne właściwe służby, podjęły i nadal niezależnie podejmują działania mające na celu zabezpieczenie dzieci, gdyż ich sytuacja nadal wymaga ochrony" - napisała Rzeczniczka Praw Dziecka.

Lawina komentarzy po wpisie RPD ws. medialnych doniesień

Do jej wpisu i zaistniałej sytuacji w mediach społecznościowych odnieśli się politycy, dziennikarze i komentatorzy.

"Kasuję kolejne wpisy, bo nie chcę, jako ojciec, publicznie dać ujścia emocjom. Napiszę najchłodniej, jak potrafię. RPD najlepiej pomogłaby dzieciom, pomagając rodzicom. To, że wzywa policję i naciska na sąd oznacza, że w ogóle nie interesuje jej dobro dzieci. Dyskwalifikacja!" - ocenił dziennikarz związany m.in. z Polsat News Wojciech Dąbrowski.

"Bardzo dobrze, że zgłosiła pani na policję, chodzi o to co działo się dalej. To już pachnie prywatnym odwetem przy pomocy stanowiska wbrew instytucjom..." - przekazała Agnieszka Burzyńska, dziennikarka Kanału Zero.

"Z wielką ciekawością przeczytałem oświadczenie pani rzecznik. Jest mniej więcej to samo, co odpisało nam biuro RPD. Nadal ani słowa o osobistym zaangażowaniu i forsowaniu konkretnego rozstrzygnięcia wszelkimi sposobami. Przypomnijmy: sąd, kuratorzy i początkowo policja, nie widzieli podstaw do zabrania dzieci" - dodał od siebie Bartosz Michalski z zero.pl.

A dziennikarz tego samego portalu Patryk Słowik zadał pytanie: "Szanowna Pani, czy pracownik Pani biura dzwonił do sędziego przypisanego do sprawy przed wydaniem rozstrzygnięcia. Tak czy nie?".

"I dlatego uznała pani, że dzieciom będzie lepiej w domu dziecka, mimo, że sąd wskazał przemoc instytucjonalną z pani strony wobec rodziny?" - odniosła się bezpośrednio do wpisu Hornej-Cieślak europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

"Czy ktoś w końcu sprzeciwi się nadużywaniu instytucji? Już było blokowanie rozdawania lodów dla dzieci z czerwonym paskiem na świadectwie, a teraz coś o wiele grubszego. Pomijając żenadę tej sytuacji, to okazuje się że można komuś odebrać dziecko w dość prosty sposób. Wystarczy być kimś na świeczniku" - napisał badacz cyberbezpieczeństwa i prywatności Łukasz Olejnik.

"Brawo za reakcję. Ale czy uważa Pani, że w porządku jest wpływanie na sędziów? Plus umieszczanie dzieci w domach dziecka to powinna być ostateczność po podjęciu innych działań" - przekazała też Dorota Spyrka związana z Partią Razem.

Z kolei adwokat związany z prawą częścią strony politycznej, pełnomocnik m.in. Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, Bartosz Lewandowski, oświadczył: "Może warto wyjaśnić opinii publicznej, że interwencyjne odebranie dziecka z domu czy to przez Policję czy przez pracownika socjalnego w trybie ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej to OSTATECZNA OSTATECZNOŚĆ oraz powinno następować w sytuacjach skrajnych. Np. odurzenie narkotykami rodzica, brak opieki, oczywista przemoc fizyczna, molestowanie seksualne. W przypadku podejrzenia nieprawidłowości w funkcjonowaniu rodziny RPD często inicjuje postępowania przed sądem rodzinnym, który ma cały wachlarz możliwości prawnych: może ustanowić nadzór kuratora, zobowiązać rodziców do podjęcia warsztatów umiejętności wychowawczych czy innych zajęć itp. Ale odebranie malutkiego dziecka z domu za to, że matka zareagowała emocjonalnie jest nie do obrony" - stwierdził.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.