ESPN DeportesCourtois, en duda para el Clásico; podría aparecer de última horaPunchWike’s scholarship beneficiary emerges ABUAD’s best Law graduateESPNNFL, NFLPA reviewing how QB Hurts' blood clot diagnosis was handledInquirerGatchalian to enforcers: Carry out safe arrest of Dela RosaThe Jerusalem PostNetanyahu shares AI-generated image of nuclear explosion in Tel Aviv, two days before electionZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFStraits Times SportWeightlifting-Moscow to host 2030 World Weightlifting Championships, IWF saysSky TG24Penalisti: “La risposta repressiva ai cortei non è la strada giusta”The Hollywood ReporterDuncan Crabtree-Ireland Upped to CEO of SAG-AFTRA as Guild Extends His ContractVilaWebS’ha mort l’actriu i activista Pepa ArenósThe South AfricanWeather: Severe storms and damaging winds expected in two provinces7sur7Une “importante quantité de matériel pédopornographique” retrouvée chez le père de Meghan Markle
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 25, 2026

Orbán przyłapany w Paryżu. Do sieci trafiło nagranie

Translate

W mediach społecznościowych popularne stało się nagranie opublikowane przez jednego z reporterów węgierskiego serwisu Telex. Widać na nim byłego szefa węgierskiego rządu Viktora Orbána spędzającego czas z rodziną w stolicy Francji. Sytuacja miała miejsce 23 października – w dniu najważniejszego dla węgierskiej tożsamości święta państwowego, upamiętniającego wybuch antyradzieckiego powstania z 1956 r.

Dziennikarze Telexu nie kryją zdziwienia postawą polityka. Choć Orbán publicznie i gorąco nawoływał swoich sympatyków do licznego udziału w uroczystym marszu w Budapeszcie, sam w tym czasie po raz kolejny wybrał zagraniczne wojaże. To nie pierwszy raz, gdy zamiast spraw krajowych wybiera zagraniczne rozrywki – wcześniej widziany był m.in. na meczu piłki nożnej w Belfaście oraz na finale piłkarskich Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych.

Rodzina Orbána opuszcza USA i wyprzedaje majątek

W tym samym czasie na jaw wychodzą kolejne niepokojące doniesienia dotyczące najbliższego otoczenia byłego premiera. Jak poinformował śledczy portal VSquare, córka polityka, Ráhel Orbán, wraz z mężem i dziećmi w pośpiechu opuściła Stany Zjednoczone i przeniosła się do Londynu. Za oceanem rodzina mieszkała od końca sierpnia 2025 r., jednak – według ustaleń portalu – w obliczu słabnącej pozycji Donalda Trumpa uznała USA za miejsce, które przestało być dla nich bezpieczną przystanią.

Co więcej, para miała już rozpocząć wyprzedaż swojego pokaźnego majątku na Węgrzech. Ruch ten zbiega się w czasie ze wzmożoną aktywnością węgierskich organów ścigania. Służby coraz wnikliwiej prześwietlają przestępstwa popełnione przez osoby powiązane z dawnym obozem władzy, w tym niegdyś nietykalnych i wpływowych biznesmenów oraz polityków z kręgu Fideszu.

Powrót do władzy? Węgrzy nie dają szans Orbánowi

Mimo narastających kłopotów i problemów wizerunkowych Viktor Orbán wciąż zdaje się kalkulować powrót na szczyty władzy, którą w kwietniu odebrali mu Péter Magyar i jego ugrupowanie TISZA. Węgierskie społeczeństwo patrzy jednak na te ambicje z ogromnym dystansem.

Z najnowszego badania pracowni Europion wynika, że powrót Orbána do wielkiej polityki jest mało prawdopodobny. Aż 56 proc. badanych ocenia byłego premiera negatywnie. Co więcej, blisko połowa społeczeństwa (47 proc.) zdecydowanie nie życzy sobie widzieć go już na żadnym stanowisku publicznym, a kolejne 9 proc. deklaruje, że "raczej" tego nie chce.

Na przeciwnym biegunie znajduje się obecny premier Péter Magyar, który pozostaje w ścisłej czołówce najpopularniejszych polityków na Węgrzech.

Przekłada się to bezpośrednio na preferencje partyjne. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w połowie października, rządząca partia TISZA mogłaby liczyć na poparcie 48 proc. ogółu społeczeństwa (co oznacza wzrost z 47 proc. notowanych we wrześniu). Z kolei dawna partia władzy, Fidesz, odnotowała zaledwie 21 proc. poparcia, utrzymując poziom z poprzedniego miesiąca.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.