Kolejowy hit. Bilet za prawie 200 zł, ale dostępny jedynie za granicą

To z pewnością jedna z najbardziej ekscytujących świątecznych podróży. Przedstawienie teatralne, tańczący kucharze, pyszne smakołyki, a nawet tajemniczy duch! To tylko część atrakcji, które czekają na pasażerów Polar Express.
Bożonarodzeniowy pociąg już po raz 22 ruszy z historycznej stacji Tunbridge Wells West w hrabstwie Kent w Anglii. W poprzednim sezonie z najpopularniejszej trasy Spa Valley Railway skorzystało aż 45 tys. osób.
Widzieliśmy pasażerów w każdym wieku, podróżujących z przyjaciółmi, rodziną, a nawet solo, którzy dołączyli do nas na pokładzie, aby spotkać tańczących kucharzy, konduktora, tajemniczego włóczęgę oraz samego Świętego Mikołaja, otwiera się w nowym oknie i przeżyć tę wyjątkową, wciągającą podróż - czytamy na stronie organizatora.
Polar Express - start, trasa, ceny biletów
Polar Express rusza 7 listopada, a finiszuje 30 grudnia. Konduktorski gwizdek rozbrzmi na stacji Tunbridge Wells West, rozpoczynając w ten sposób symboliczną podróż w stronę bieguna północnego. Przejazd ma formę pętli i trwa godzinę.
Mimo że do świąt jeszcze daleko, bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Ich ceny rozpoczynają się od 37,95 funtów (ok. 196 zł), a kończą na 73,95 funtach (ok. 381 zł) w okresie bożonarodzeniowym. Choć Polar Express cieszy się dużym powodzeniem, na stronie organizatora jest jeszcze sporo wolnych miejsc.
A jeśli mimo wszystko się zagapicie, pamiętajcie, że licencję na przejazd świątecznej kolei ma aż 50 lokalizacji, m.in. w Wielkiej Brytanii, otwiera się w nowym oknie, USA, Kanadzie, otwiera się w nowym oknie, a nawet Australii, otwiera się w nowym oknie. Organizatorami wydarzenia są Warner Bros, Rail Events Inc i PNP Events.
Złoty bilet i Święty Mikołaj na pokładzie
Białe kłęby pary z cylindrów świątecznego pociągu po raz pierwszy buchnęły w 2004 roku. Miała wówczas miejsce premiera filmu "Ekspres polarny", w którym to chłopiec wątpiący w Boże Narodzenie, otwiera się w nowym oknie zostaje pasażerem pociągu zmierzającego na biegun północny. Obraz jest adaptacją słynnej opowieści Chrisa Van Allsburga wydanej w 1985 roku. Jego bohater zmierza wprost do siedziby Świętego Mikołaja.
Wprawdzie Polar Express rusza i kończy bieg w tym samym miejscu, ale dziadka z brodą rozdającego prezenty można spotkać na jego pokładzie. Wraz z elfem wręczą każdemu pasażerowi srebrny dzwoneczek z sań. Na pamiątkę można również zabrać złoty bilet. Organizatorzy zachęcają, żeby w podróż ruszyć… w piżamach. Tak, dorośli też!
Od piżam na peronie po pierwszy dźwięk srebrnego dzwoneczka z sań - trwająca około godziny teatralna podróż zamienia przejazd pociągiem w rodzinną świąteczną przygodę. Na pokładzie aktorzy ożywiają bohaterów opowieści: konduktor przedziurawia złote bilety, tańczący kucharze serwują gorącą czekoladę i ciasteczko, a pasażerowie wspólnie czytają oryginalną historię podczas podróży w kierunku Bieguna Północnego - czytamy na oficjalnej stronie atrakcji.
Opinie o Polar Express
O magię świąt zadbał reżyser teatralny Pip Minnithorpe, który współpracował przy takich produkcjach jak m.in. "Mamma Mia!", "Wicked" czy "Harry Potter".
Biorąc pod uwagę doświadczenie artysty i opinie byłych pasażerów, Polar Express jest niezapomnianą przygodą, która dostarcza mnóstwa radości nie tylko małym dzieciom, ale też tym nieco starszym.
- Całe doświadczenie było niesamowite. Mam dzieci w wieku 13, 15 i 7 lat oraz bardzo wymagającego, wiecznie marudzącego męża. A jednak wszyscy się uśmiechali i aktywnie uczestniczyli w zabawie. Czegóż więcej można chcieć? Zdecydowanie atrakcja dla osób w każdym wieku - napisała na Facebooku jedna z pasażerek.
W podobnym tonie są komentarze pozostałych osób, które skorzystały z atrakcji. Średnia ocena to 4,9 na 497 opinii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.