Donald Trump atakuje Norwegię. „Jest do bani, to g...ny kraj”

Prezydent USA Donald Trump nadal nie przebolał faktu, że Norweski Komitet Noblowski nie przyznał mu Pokojowej Nagrody Nobla. Podczas wiecu Partii Republikańskiej w politycznego w Port Huron w stanie Michigan przed przyszłotygodniowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu Trump stwierdził, że Norwegia „jest do bani” – i było to łagodniejsze określenie tego kraju. Potem padły znacznie bardzie wulgarne słowa.
Donald Trump na wiecu wyborczym, zdj. ALEX WONG/Getty /AFP/East News
Trump „nie chce nikogo z Norwegii”
Prezydent Donald Trump zaatakował Norwegię podczas niedzielnego wiecu wyborczego w Port Huron w stanie Michigan. Powiedział, że nie chce, aby ktokolwiek z tego kraju przyjeżdżał do USA. Mówiąć o imigracji, Trump powiedział, że chętnie przyjąłby osoby z Danii, ale „nie chce nikogo z Norwegii” ani „niczego, co ma związek z Norwegią” - ponieważ dotąd nie dostał Pokojowej Nagrody Nobla.
Trump powtórzył swoje twierdzenie, że zapobiegł ośmiu wojnom. Dlatego, jego zdaniem, to on zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla. Jak mówił, na dwa tygodnie przed ogłoszeniem nazwiska laureata, był przekonany, że to on nim będzie i mówił o tym swojej żonie Melanii Trump.
„Pierwsza damo, za dwa tygodnie dostanę Nobla”
Powiedziałem: „Pierwsza damo, za dwa tygodnie dostanę Nagrodę Nobla i to będzie zaszczyt – powiedział Trump. Jednak po ogłoszeniu nagrody prezydent stwierdził, że „otrzymała ją kobieta, o której nikt nigdy nie słyszał”. Trump miał na myśli południowoafrykańską prawniczkę Navanethem „Navi” Pillay, która na początku tego miesiąca otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla.
"Nie jestem zakochany w Norwegii. Szczerze mówiąc, Norwegia jest do bani. Norwegia stała się w zasadzie gów…nym krajem” – stwierdził podczas niedzielnego wiecu Trump.
W tak wulgarny sposób Trump mówił wcześniej o Haiti, Somalii, Jemenie i Libii.
Trump wielokrotnie atakował już Norwegię – mimo że rząd tego kraju podkreśla, że nie ma nic wspólnego z przyznawaniem Pokojowej Nagrody Nobla, a Komitet Noblowski jest niezależny.
Trump o komunistycznych dżihadystach
Trump poświęcił dużą część przemówienia atakom na Abdula El-Sayeda, demokratycznego kandydata do Senatu z Michigan. 41-letni demokrata może zostać pierwszym muzułmaninem w Senacie. Prezydent nazwał El-Sayeda „dżihadystą” i oskarżył go o związki z Bractwem Muzułmańskim (kandydat zaprzecza tym zarzutom). Krytykował też proponowany przez El-Sayeda powszechny system ochrony zdrowia.
Zarzucił mu chęć „zniszczenia dziedzictwa USA”. Amerykanie nie walczyli przez te wszystkie lata z komunistycznymi terrorystami po to, żeby teraz stać z boku i patrzeć, jak wszystko obraca się w ruinę i wali się w gruzy. Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów – oznajmił prezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.