Ławrow 20 godzin omijał nieprzyjazne kraje, a i tak nie dostanie zdjęcia z Sikorskim

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 30 października (17:04)
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow dotarł na spotkanie G20 w Atlancie po podróży trwającej ponad 20 godzin. Rosyjska delegacja musiała omijać przestrzeń powietrzną państw uznawanych przez Moskwę za „nieprzyjazne”.
Siergiej Ławrow /Shutterstock
O podróży rosyjskiej delegacji poinformowały w piątek rosyjskie media. Według serwisu Moscow Times lot Ławrowa do Stanów Zjednoczonych trwał niemal dobę.
Agencja TASS przekazała, że wydłużenie trasy było związane z koniecznością ominięcia przestrzeni powietrznej „nieprzyjaznych” państw. Delegacja dotarła do stanu Georgia w nocy z czwartku na piątek.
Rosja zalicza do grona „nieprzyjaznych” 49 krajów, w tym przede wszystkim państwa Unii Europejskiej.
Kontrowersje wokół wizyty. Sikorski: Wspólnego zdjęcia nie będzie
Obecność Ławrowa w USA wywołała krytykę części amerykańskich polityków. Republikański kongresmen Don Bacon ocenił, że rosyjski minister spraw zagranicznych nie powinien otrzymać prawa wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Ławrow jest objęty sankcjami w związku z agresją Rosji na Ukrainę.
Demokratyczna senator Jeanne Shaheen stwierdziła z kolei, że prezydent Donald Trump „powinien wywierać realną presję na Putina, a nie rozwijać czerwony dywan na terytorium USA przed jego poplecznikami”.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w piątek, że podczas spotkania nie będzie wspólnego zdjęcia z szefem rosyjskiej dyplomacji.
Nie jestem jedynym, który nie chce mieć fotki z Ławrowem – zaznaczył Sikorski. Myślę, że to słuszna decyzja gospodarza – dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.