The Jerusalem PostJerusalem Orchestra East & West youth division to perform at UNוואלה164 קמ"ש במקום 60: נהגת חדשה בת 18 נתפסה במהירות קיצונית בלב חיפהRTP DesportoPresidente do V. Guimarães agastado com início de época "frustrante"Daily MaverickStudent opens fire outside school in Turkey, eight pupils wounded, NTV reportsThe South AfricanBombshell: Springboks may play Malcolm Marx in new positionStraits Times SportLa Liga president hits out at Real Madrid refereeing ‘conspiracy’ claimsХабрИИ режет не рутину, а расходы. Поэтому подушка теперь базовый минимумOnetPolski "Niedźwiedź" pokazał się światu. Żołnierze powinni być zachwyceniIl Fatto QuotidianoMorto Grigory Ponomarev: l’addio improvviso a 31 anni di “Grizzly”, ex lottatore MMA. L’ipotesi di un legame con l’infortunio del 2023CNN بالعربيةأستراليا تؤكد تحويل أجزاء من مقاتلات F-35 الأمريكية إلى هونغ كونغ بالخطأSportstarLIVE India vs Sri Lanka, Asian Games 2026 hockey: IND 10 - 0 SL, Abhishek, Jugraj score two eachVilaWebLa UE tanca la discussió sobre l’oficialitat del català en set minuts i sense adoptar cap decisió
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Miasto chce sprzedać działki, ma problemy po wyroku sądu. Ekolog ostrzega

Translate

Działki na sprzedaż to obecnie w większości pola

Tak wygląda Ajska i Dolina Lipinki w Świętochłowicach

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Zielony zakątek w centrum aglomeracji może zostać okrojony, bo miasto Świętochłowice rozpaczliwie szuka czternastu milionów złotych po przegranym procesie z firmą budowlaną. Ale postawienie w tym miejscu nowych domów może otworzyć puszkę Pandory. Czyli pobliską hałdę.

Świętochłowice – najmniejsze miasto w aglomeracji śląskiej i zarazem jedno z najgęściej zaludnionych miast w Polsce – chce wyprzedać cenne ekologicznie tereny w Dolinie Lipinki. Główny powód to problemy finansowe. W tym roku ratusz przegrał sprawę w sądzie o 14 milionów złotych z Mostostalem i pilnie potrzebuje pieniędzy.

Ajska (tak ten teren nazywają mieszkańcy) jest otoczona przez dzielnice Świętochłowic, Bytomia i Rudy Śląskiej. To na tym terenie, który przyroda ponownie wzięła w swoje władanie, od miejskiego zgiełku odpoczywają żyjący w pobliżu ludzie. Dawniej działała tu kopalnia węgla "Śląsk-Matylda" oraz huta zamknięta w okresie międzywojnia.

Ale przyroda jest tam czymś znacznie więcej, niż tylko miejscem oddechu.

Nazwa Ajski wzięła się od nazwy stawu w pobliżu hałdy

Nazwa Ajski wzięła się od nazwy stawu w pobliżu hałdy

Źródło zdjęcia: TVN24

Przyroda oczyszcza metale ciężkie. Ale może przestać

- Wybudowanie nowych budynków i kanalizacji może mieć wpływ na retencję wody, a w konsekwencji na obniżenie poziomu rzeki Lipinki, a nawet na jej wysychanie w czasie wiosny lub lata - powiedział tvn24.pl profesor Adam Rostański, botanik i ekolog roślin z Uniwersytetu Śląskiego.

Jak wyjaśnił w rozmowie z nami, staw Ajska, przez który przepływa rzeka Lipinka, znajduje się tuż obok sporej wielkości hałdy "Kopyto". Wewnątrz niej zalegają odpady z dawnej huty cynku i ołowiu. Profesor swoich badaniach opisał, że na hałdzie rosną specyficzne rośliny, które tolerują wysokie stężenia metali ciężkich. To one stabilizują grunt i sprawiają, że hałda nie pyli i nie truje otoczenia.

Naukowiec przekonywał nas, że jeśli zabraknie wody, problem zanieczyszczenia może wrócić. Tłumaczył, że trzcinowiska rosnące przy stawie, działają niczym filtr i naturalnie oczyszczają wodę i teren z toksycznych substancji.

Gdyby roślin zabrakło, toksyny z hałdy mogłyby się uwolnić i zacząć truć.

Rośliny mają duży wpływ na oczyszczanie wody

Rośliny mają duży wpływ na oczyszczanie wody

Źródło zdjęcia: TVN24

Obszar chroniony należałoby powiększyć

Zdaniem prof. Rostańskiego, zwiększenie zagęszczenia zaludnienia w związku z zabudową, może zagrozić środowisku.

Część Ajski jest chroniona jako Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy "Dolina Lipinki". W przyjętym w 2025 roku audycie krajobrazowym województwa śląskiego, jasno zapostulowano, aby wspomniany 41-hektarowy obszar ochrony jeszcze powiększyć.

Działki, które wystawione są na sprzedaż, nie są na obszarze objętym ochroną i obecnie znajdują się na nich pola. To około 12 hektarów ziemi. Teren przeznaczony jest przez miasto pod zabudowę jednorodzinną. Od strony Rudy Śląskiej powstało już osiedle - Nowy Paryż.

Działki na sprzedaż to obecnie w większości pola

Działki na sprzedaż to obecnie w większości pola

Źródło zdjęcia: TVN24

RDOŚ mówi o zanieczyszczeniu

Aleksandra Skowronek, która mieszka niedaleko Doliny Lipinki, zaangażowała się w ochronę Ajski. W tej sprawie pisała m.in. do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. Jej dyrektor, dr Mirosława Mierczyk-Sawicka poinformowała ją, że RDOŚ nie dysponuje danymi na temat ewentualnego zanieczyszczenia gruntu. Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje.

"Wskazane we wniosku działki figurują w rejestrze historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi w rozumieniu ustawy POŚ [Prawo Ochrony Środowiska – red.], jak i w rejestrze bezpośrednich zagrożeń szkodą w środowisku, o którym mowa w ustawie szkodowej" - przekazała społeczniczce dyrektor katowickiej RDOŚ.

Jak czytamy na stronie RDOŚ, wspomniane "historyczne zanieczyszczenia" to po prostu zanieczyszczenia powierzchni ziemi, które zaistniały przed dniem 30 kwietnia 2007 r. lub wynikają z działalności, która została zakończona przed tą datą. Czyli mogą być zanieczyszczone, ale nie muszą.

Miasto: grunt ten nie wymagał specjalistycznych badań zanieczyszczeń

Działki na sprzedaż to obecnie w większości pola

Działki na sprzedaż to obecnie w większości pola

Źródło zdjęcia: TVN24

Inne zdanie na temat statusu gruntów ma miasto. - Teren ten nie posiada statusu historycznego zanieczyszczenia ziemi wymagającego zgłoszenia do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Grunt ten nie wymagał specjalistycznych badań zanieczyszczeń – podobnie jak teren, na którym wybudowano wcześniej istniejące osiedle mieszkaniowe - twierdzi Katarzyna Tomczyk, kierownik biura prezydenta miasta. Przekazała nam, że działki, które idą na sprzedaż "przez lata pełniły funkcję łąk, pastwisk i terenów rolnych, leżąc w znacznej odległości od hałd pocynkowych".

Mieszkańcy złożyli petycję

W związku ze sprzedażą Ajski, były radny Dawid Malcherek założył internetową petycję z apelem do prezydenta, aby pozostawić działki we władaniu miasta.

- Niestety wszystko wskazuje na to, że prezydent zamierza zlekceważyć nie tylko ponad 1000 mieszkańców, którzy podpisali petycję, ale również radę miejską, która uznała ją za zasadną – przekazał tvn24.pl Dawid Malcherek.

ZPK Dolina Lipinki oraz działki, które chce sprzedać UM Świętochłowice

ZPK Dolina Lipinki oraz działki, które chce sprzedać UM Świętochłowice

Źródło zdjęcia: Dokumenty UM Świętochłowice/Google Maps - opracowanie własne

Wspomniana petycja trafiła pod obrady 31 sierpnia i została uznana za zasadną tylko w części, która dotyczyła rozpoczęcia działań legislacyjnych i planistycznych, aby zabezpieczyć rolno-przyrodniczy charakter miejsca i chronić go przed zabudową deweloperską. Część dotyczącą wstrzymania sprzedaży zostawiono bez rozparzenia, ponieważ trafiła pod obrady już po rozstrzygnięciu drugiego przetargu, a to właśnie o nim była mowa w treści petycji.

Przewodniczący rady miasta Bartosz Karcz, we wpisie w mediach społecznościowych, poinformował także pod koniec sierpnia, że do rady miasta wpłynął projektu uchwały w ramach inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców, który nie pozwalałby na sprzedaż, zamianę itp. nieruchomości o wartości powyżej 600 tysięcy złotych bez zgody rady.

Miasto: nikt nie protestował w sprawie przeznaczenia terenu

- Przeznaczenie terenu pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną oraz drogi wewnętrzne zatwierdzono uchwałą Rady Miejskiej z 26 czerwca 2023 r., przy udziale m.in. ówczesnego radnego, który dziś firmuje swoim nazwiskiem działania mające na celu zaniechanie sprzedaży tego terenu przez gminę. Co istotne, na etapie konsultacji społecznych i wyłożenia projektu planu do wglądu nie wniesiono żadnych uwag ani wniosków - powiedziała tvn24.pl Katarzyna Tomczyk.

Dodała, że w 2024 roku nieopodal sprzedawanych w tym roku działek, miała miejsce sprzedaż terenu o powierzchni niespełna 4 hektarów i wtedy nikt nie protestował.

Prezydent: "To zdecydowanie impuls dla dalszego rozwoju Świętochłowic"

W związku ze sprzeciwem społeczników, prezydent Daniel Beger, opublikował na swoim profilu nagrania związane ze sprzedażą działek na Ajsce w pobliżu osiedla Nowy Paryż.

"Tereny na osiedlu Nowy Paryż od około 10 lat są rozbudowywane konsekwentnie. Przybywa nam tutaj mieszkańców i bardzo się z tego cieszymy. To zdecydowanie impuls dla dalszego rozwoju Świętochłowic" - powiedział na jednym z nagrań prezydent.

Katarzyna Tomczyk z biura prezydenta wskazała jeszcze na jeden aspekt - według ratusza osiedlu brakuje "m.in. handlu, usług i terenów rekreacyjnych, a obszar jest odizolowany od reszty dzielnicy Lipiny".

Z dwóch milionów zrobiło się czternaście

Miasto bardzo chce sprzedać działki, ale na razie niespecjalnie ma komu. Podjął już dwie próby, w kwietniu za prawie 21 milionów i w lipcu za 16 milionów złotych. Zainteresowanych nie było. Trzecie rokowania na sprzedaż z ceną wywoławczą 9,5 miliona złotych odbędą się w środę 23 września.

Dlaczego samorząd z takim uporem dąży do sprzedaży? Jednym z powodów są tarapaty finansowe. Miasto przegrało w tym roku proces z firmą Mostostal Zabrze. Musi zapłacić jej 14 milionów złotych.

Sprawa sięga 2019 roku, kiedy władzę w Świętochłowicach przejął po Dawidzie Kostempskim Daniel Beger. Wypowiedział wtedy zawartą przez poprzednika umowę na przebudowę stadionu żużlowego wraz z modernizacją budynku dyrekcji. Tłumaczył to szukaniem pilnie potrzebnych pieniędzy, których brakowało wówczas nawet na wypłaty.

Jak powiedział w "Protokole Rozbieżności" w TVP3 Katowice w czerwcu tego roku prezydent, w 2019 roku wystarczyło zapłacić 2 miliony złotych kary Mostostalowi, ale sytuacja finansowa miasta była tak zła (niezapłacone 20 milionów złotych za faktury), że nawet tej kwoty ratusz nie miał w swoim budżecie. Dlatego też zdecydowano się pójść na drogę sądową. Skończyło się kilkuletnim procesem i koniecznością zapłaty aż czternastu milionów złotych.

"Wyrok jest szokiem" – przekazał radnym 28 maja na sesji rady miasta wiceprezydent Sławomir Pośpiech.

Sprzedaż działek w pobliżu hałdy nie jest jedyną deską ratunku. Miasto dostało w lipcu zgodę Regionalnej Izby Obrachunkowej na emisję obligacji o wartości 15 milionów złotych.

Ajska w Świętochłowicach to miejsce, gdzie wiele osób idzie na spacery

Ajska w Świętochłowicach to miejsce, gdzie wiele osób idzie na spacery

Źródło zdjęcia: TVN24

Zobowiązania wobec Mostostalu zostały w całości spłacone na początku września.

A stadion ostatecznie i tak został wyremontowany w późniejszych latach. W kwietniu tego roku po 24 latach na obiekt wróciły rozgrywki ligowe.

Nad staw przychodzą mieszkańcy okolicznych dzielnic

Nad staw przychodzą mieszkańcy okolicznych dzielnic

Źródło zdjęcia: TVN24

Jeżeli masz ważne informacje lub znasz ciekawą historię, napisz do autora: mateusz.czajka@wbd.com

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.