The Jerusalem PostIran hardliners demand US ‘pays the price’ before war ends, emboldened by GOP defeat - reportPunchNigeria faces 2.2 million-tonne annual fish deficit — FGBBC SportWatch Sportscene highlights of Sunday's Premiership actionDaily MaverickINVESTMENT OUTLOOK: Could a blue wave in the US transform the red wave in local retailers?Collider10 Brilliant Sci-Fi Books You Can Finish in One DayZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCBS NewsIran downplays new U.S. task force aimed at disrupting land routesБи-би-сиПрезидент Израиля поручил сформировать новое правительство лидеру оппозиции АйзенкотуWirtualna PolskaByli w Krakowie pięć minut przed zamachem. "Myśleliśmy, że to fake news"سكاي نيوز عربيةالإمارات تتضامن مع مصر وتعزي في حادث تصادم قطارينالشرقأميركا.. نشوة الانتصار تشعل خلافات الديمقراطيين بشأن الطريق إلى انتخابات 2028The Sydney Morning HeraldSupport for Labor plunges
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 8, 2026

Ranni policjanci wybudzeni ze śpiączki. Oto co wiemy po zamachu w Krakowie

Translate
  • 9 ofiar śmiertelnych. Sześć osób zginęło w Krakowie, w tym 51-letnia Austriaczka i 32-letni Brytyjczyk. W Ostrowcu Świętokrzyskim zginęli rodzice i siostra sprawcy.
  • Ranni policjanci wybudzeni ze śpiączki, ale ich stan wciąż jest ciężki. Prezydent zamierza ich odznaczyć.
  • Dwaj chirurdzy uratowali życie najciężej rannemu policjantowi. Jedli obiad z rodzinami w restauracji obok.
  • Zamachowiec jest w stanie krytycznym. W poniedziałek prokuratura zdecyduje o czynnościach z jego udziałem.
  • Żałoba narodowa trwa do poniedziałku, w Krakowie do 11 listopada.

Jak przebiegał atak?

W sobotę ok. godz. 15 mężczyzna w hełmie i kamizelce kuloodpornej wjechał czarnym subaru na Rynek Główny od strony ul. Sławkowskiej i zaczął strzelać z broni długiej do przechodniów. Potem uciekał ulicami Grodzką i Stradomską, po drodze ostrzelał tramwaj linii 1. Na skrzyżowaniu Stradomskiej i Dietla zderzył się z innym autem i otworzył ogień do policjantów. Został postrzelony i obezwładniony. Szczegóły pokazuje mapa przebiegu zamachu.

WIDEO

Wstrząsające słowa sąsiadki zamachowca z Krakowa. "Porządna rodzina"

Prokuratura podała w niedzielę, gdzie zginęły ofiary. Trzy osoby zginęły na skrzyżowaniu Sławkowskiej i Szczepańskiej. Jedna zginęła w sklepie Zara, jedna przy jego wejściu, a jedna przy Kościele Mariackim, gdzie stoją dorożki. Oględziny w tych miejscach zakończyły się, a Rynek Główny jest już otwarty.

Co mówią świadkowie?

Robert przyjechał z żoną na weekend do Krakowa. Gdy usiedli w restauracji na Rynku, zaczęły się strzały. Świadek opowiedział Wirtualnej Polsce o chaosie, który zapanował na placu. Pełna relacja jest na naszej stronie. Robert prosi o anonimowość.

– Tak naprawdę to brzmiało, jakby ktoś odpalał petardy. Ludzie dalej spokojnie siedzieli, ale mnie to zaniepokoiło – opowiada. Pierwsza wersja, jaką usłyszał na Rynku, była taka, że jakiś obrońca zwierząt strzela do dorożkarzy.

Mapa zdarzenia
Mapa zdarzenia © WP

Widział rannych dorożkarzy, którzy w pierwszej chwili nie rozumieli, co się stało. Kobieta z dorożki miała przestrzelony palec, a mężczyzna z drugiej mówił, że nie czuje ręki. Okazało się, że jest poważnie postrzelony.

– Strzały było słychać w tle i one się rozchodziły pomiędzy budynkami tak, że nie wiadomo było, ile osób strzela – mówi świadek. Część ludzi wciąż szła uśmiechnięta na Rynek, inni płakali i nie wiedzieli, co robić. Według Roberta ulgę przyniósł dopiero przyjazd karetek, straży pożarnej, policji i śmigłowca. Służby działały tak, jakby miały dokładny plan.

Swoje przeżycia opisała też pani Sylwia, która widziała pościg. Uciekała na czworakach. "Miałam śmierć w oczach" – opowiada.

Kim są ofiary?

Co ustalili śledczy w Ostrowcu?

  • Ciała rodziców i siostry 24-latka znaleziono w mieszkaniu przy ul. Tylnej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Mieli obrażenia postrzałowe. Do ich śmierci doszło w sobotę. Dokładną godzinę mają ustalić sekcje zwłok, zeznania świadków i nagrania z kamer.
  • Prokuratura zabezpieczyła w mieszkaniu siedem jednostek broni palnej, nośniki elektroniczne, zapiski i nagrania z monitoringu. Ciała przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.
  • Razem z czterema sztukami broni zabezpieczonymi w Krakowie to 11 jednostek. Tyle obejmowały pozwolenia, które mieli Michał O. i jego ojciec.
  • Śledczy przesłuchali pierwszych świadków z otoczenia rodziny.

– Pojawiła się osoba, która informowała, że ten mężczyzna miał pozbawić kogoś życia w Waśniowie w zeszłym roku. Według ustaleń prokuratury i policji nie jest to prawda – powiedział Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Co wiemy o sprawcy?

  • To 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego, z zawodu tokarz. Nie był wcześniej karany. Nigdy nie służył w wojsku. Miał pozwolenie na broń do celów sportowych i trenował w klubie strzeleckim w Starachowicach.
  • Jest w stanie krytycznym. Prok. Eryk Stasielak, naczelnik krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej, przekazał PAP, że w poniedziałek śledczy zdecydują o czynnościach z jego udziałem, jeśli przeżyje.
  • Zabójstwa w Ostrowcu i atak w Krakowie są objęte jednym śledztwem, które prowadzi małopolski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Śledczy nie mają wątpliwości, że w obu sprawach sprawcą jest ten sam człowiek. Motyw nadal nie jest znany.

Co mówią sąsiedzi z Ostrowca?

Reporter Wirtualnej Polski Paweł Buczkowski pojechał do Ostrowca Świętokrzyskiego. WP rozmawiała ze Zbigniewem Szostkiem, który mieszka naprzeciwko rodziny O. Sąsiad widział Michała O. dzień przed atakiem, gdy ten wczesnym rankiem wyjeżdżał subaru do pracy w zakładzie na terenie dawnej cegielni.

– On był taki nierozmowny. Zawsze wychodził z klatki, wkładał kaptur na głowę i szedł w swoją stronę. Nie słyszałem, żeby były z nim jakieś problemy – mówi WP Zbigniew Szostek. Dodaje, że nigdy nie widział 24-latka w mundurze. W nocy przed atakiem ani w sobotę rano z mieszkania naprzeciwko nie dochodziły żadne odgłosy.

Sąsiad widział broń ojca Michała O., Janusza, przechowywaną w dużym sejfie. Strzelectwo rodziny nie budziło jego niepokoju. – Jeden lubi wędkarstwo, a drugi strzelanie. To była normalna sprawa – mówi.

– On się zachowywał trochę, jakby żył w swoim świecie – powiedziała WP sprzedawczyni z pobliskiego sklepu, do którego czasem przychodził 24-latek. Szkolny kolega Michała O. opowiedział naszemu reporterowi, że w podstawówce i gimnazjum był on "zupełnie normalnym chłopakiem", ale od kilku lat nie mieli kontaktu.

Sąsiedzi są wstrząśnięci śmiercią rodziców i siostry 24-latka. Ojciec prowadził firmę elektryczną, matka pracowała w Biedronce, a siostra studiowała na ASP w Krakowie. – Porządna rodzina, bezkonfliktowa, dobrzy sąsiedzi. Do mnie nie dociera, że ich nie ma już – mówiła WP jedna z sąsiadek.

W jakim stanie są policjanci?

  • St. post. Jakub Kulik i st. post. Artur Morański, którzy zatrzymali zamachowca, wybudzili się ze śpiączki. Ich stan nadal jest ciężki. Nie mogą ich odwiedzać osoby z zewnątrz.
  • Prezydent Karol Nawrocki zamierza ich odznaczyć. Potwierdził to szef BBN Bartosz Grodecki. Wnioski przygotowuje Małopolski Urząd Wojewódzki razem z Komendą Wojewódzką Policji.
  • W sobotniej akcji brało udział 30 policyjnych załóg i 24 zastępy straży pożarnej.

"W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze ruszyli do działania. Nie kalkulowali ryzyka. Podjęli interwencję, narażając własne życie, by powstrzymać napastnika i chronić innych" – napisała w niedzielę policja.

Co mówią koledzy policjanta?

Jakuba Kulika trafiły trzy kule. Policjant od około 10 lat należy też do Ochotniczej Straży Pożarnej Leszczyny w Bielsku-Białej, do której trafił jako nastolatek. Druhowie z jednostki nie są zaskoczeni jego postawą.

– Jakub wykonał po prostu swoje obowiązki najlepiej, jak umiał. Powie: zrobiłem, co trzeba. To zwykły chłopak – mówi WP Krzysztof Cymerman, kolega z OSP. – Nigdy nie przypuszczałem, że nasz kolega będzie w tak niebezpiecznej sytuacji, ale z drugiej strony, jak znam Jakuba, to on nawet się nie zastanawiał – dodaje.

– Dla Kuby służba jest wszystkim, takich ludzi najbardziej potrzeba – powiedział prezes jednostki Władysław Szypuła. W niedzielę parafianie z bielskich Leszczyn i osiedla Złote Łany modlili się o powrót policjanta do zdrowia.

Lekarze, którzy ratowali policjantów

Dwaj chirurdzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, Michał Pędziwiatr i Mateusz Wierdak, jedli z rodzinami obiad w restauracji przy skrzyżowaniu Stradomskiej i Dietla. Gdy strzały ucichły, pobiegli do rannych.

Mateusz Wierdak bez rękawiczek i sprzętu tamował krwawienie najciężej rannego policjanta. Michał Pędziwiatr oceniał stan pozostałych poszkodowanych i zadzwonił do Szpitala im. Jana Pawła II, bo tam są kardiochirurdzy i chirurdzy klatki piersiowej. Lekarze zażądali, by karetka zawiozła policjanta właśnie tam.

– Bez rękawiczek, żadnego sprzętu, próbował zatamować krwawienie do klatki piersiowej. Gdyby nie to, ten policjant pewnie by nie przeżył – powiedział o koledze Michał Pędziwiatr w rozmowie z Wirtualną Polską.

Chirurg zdementował też głosy, że na miejscu zabrakło policji. Według niego było tam kilkanaście radiowozów i wielu funkcjonariuszy, którzy pomagali lekarzom. Dodał, że po drugiej stronie skrzyżowania stały jego rodzina z czwórką dzieci i rodzina kolegi z trójką dzieci.

– Gdyby napastnik przejechał przez Dietla, trafiłby dokładnie na nas. (...) Jeśli ktoś jest w tej historii bohaterem, to ten policjant, który mimo obrażeń kontynuował akcję obezwładnienia sprawcy – mówi lekarz. Do bohaterów zalicza też Mateusza Wierdaka i wszystkich medyków, którzy w sobotę w wolnym czasie przyjechali do szpitali.

Co mówią władze?

  • Premier Donald Tusk zdementował doniesienia o zakazie Marszu Niepodległości w Warszawie. "Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja. Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz" – napisał na X. Poprosił też o rezygnację z kontrmanifestacji.
  • Wojewoda Krzysztof Klęczar przekazał, że w sobotę wieczorem premier i szef MSWiA Marcin Kierwiński rozmawiali z szefem BBN o odznaczeniach państwowych dla osób, które wykazały się bohaterstwem.
  • Śledztwo prowadzi prokuratura razem z ABW. Prokuratorzy nadal pracują w Ostrowcu Świętokrzyskim, a policja wciąż przeczesuje teren w Krakowie.

Żałoba narodowa

Apel do świadków

Policja prosi świadków oraz osoby, które mają nagrania z zamachu, o kontakt z najbliższą jednostką policji. Miasto prowadzi całodobowy telefon zaufania: 12 421 92 82.

Wszystkie bieżące informacje znajdziesz w naszej relacji na żywo.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.