Prof. Czaputowicz krytykuje premiera Tuska. Za „nadużywanie straszenia” Rosją

„Nie zgadzam się z premierem, który nadużywa 'straszenia' różnymi scenariuszami w sprawie Rosji. Nie brakuje opinii, że ciągłe wypowiedzi Donalda Tuska o zagrożeniu ze strony Rosji mają służyć przykryciu innych spraw, w tym problemów w polityce wewnętrznej” - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Jacek Czaputowicz. W ten sposób były szef MSZ odniósł się do słów premiera o nasilającym się zagrożeniu ze strony Rosji. Szef rządu mówił m.in., że „najbliższe miesiące będą decydujące”.
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM prof. Jacek Czaputowicz odniósł się do słów premiera Donalda Tuska, które odbiły się szerokim echa a dotyczyły zagrożenia dla państw bałtyckich ze strony Rosji. Najbliższe miesiące będą decydujące – stwierdził premier, odpowiadając na pytanie o nagłą wizytę szefa CIA w Moskwie.
Były szef MSZ krytycznie odniósł się do tych słów Donalda Tuska. Podkreślił, że nie brakuje sugestii, że „ciągłe wypowiedzi premiera o zagrożeniu ze strony Rosji mają służyć przykryciu innych spraw - problemów w polityce wewnętrznej”.
Jest takie powiedzenie: jak chłopiec przychodzi co chwilę i straszy, mówi „wilk”, to po jakimś czasie ludzie nie reagują. Ja się nie zgadzam z premierem Donaldem Tuskiem, który nadużywa straszenia (Rosją – red.) czy przywoływania różnych informacji. Przecież on po raz któryś mówi, że kolejne miesiące będą rozstrzygające. Tak się nie prowadzi polityki – stwierdził.
Dwie narracje. Czaputowicz: Bardziej polegam na tym, co powiedział prezydent Litwy
Dopytywany przez prowadzącą Magdę Sakowską, czy rzeczywiście w najbliższym czasie Rosjanie mogą jeszcze bardziej niż obecnie nasilić działania wymierzone w państwa NATO, odparł, że trudno mu to ocenić. Zwrócił uwagę na brak innych przesłanek w wypowiedzi szefa rządu. Bardziej polegam - przykro mi to powiedzieć jako obywatelowi Polski - na tym na tym, co powiedział prezydent Litwy, który po konsultacjach ze Stanami Zjednoczonymi powiedział, że w najbliższych miesiącach nie ma zagrożenia dla zwiększenia bezpieczeństwa - ocenił.
Dodał, że mamy tu do czynienia z dwiema narracjami. Premier co chwila mówi: „a nie mówiłem parę miesięcy temu, że będzie zagrożenie”. Przecież on co chwila mówi coś takiego i osłabia to poczucie pewnej wiarygodności zagrożeń i także ludzie przestają na ten temat reagować – wskazał.
Dopytywany przez prowadzącą Magdę Sakowską, czy rzeczywiście w najbliższym czasie Rosjanie mogą jeszcze bardziej - niż obecnie - nasilić działania wymierzone w państwa NATO, odparł, że „trudno mu to ocenić”. Zwrócił natomiast uwagę na brak innych przesłanek we wspominanej wypowiedzi szefa polskiego rządu.
Były szef MSZ chwali Berlin. „Poważny krok dyplomatyczny”
Prof. Jacek Czaputowicz był pytany także o ostatnie działania Rosji wymierzone w Niemcy. Chodzi tu o incydent do którego doszło na początku sierpnia br. na lotnisku w Lipsku. Znaleziono wówczas dron przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow. Według cytowanego przez CNN przedstawiciela amerykańskiego resortu obrony w Europie, maszyna należała do rosyjskiego wywiadu i była wyposażona w materiały wybuchowe klasy wojskowej oraz detonator. Tego samego dnia drugi niezidentyfikowany obiekt latający uderzył w samolot transportowy w rejonie lipskiego lotniska. W efekcie minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt oświadczył, że to Rosja odpowiada za sierpniowy incydent na lotnisku w Lipsku, a szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul poinformował, że w odpowiedzi rząd RFN zamknie konsulat generalny Rosji w Bonn i ośrodek kulturalny Rosyjski Dom w Berlinie.
Czaputowicz zwrócił uwagę na „bardzo poważną reakcję ze strony rządu niemieckiego” na wydarzenia.
Uważam, że dobrze, że Polska się solidaryzuje. Uważam też, że Niemcy dość mocno zareagowały. Chcę powiedzieć, że tu minister spraw zagranicznych (Polski) dobrze zrobił, że wezwał ambasadora Rosji, żeby wskazać mu, że protestujemy przeciwko takiemu działaniu, które się toczy na terytorium naszego sojusznika Niemiec – ocenił były szef MSZ.
Podkreślił także, że Niemcy likwidując konsulat rosyjski w Bonn podjęły „bardzo poważny krok dyplomatyczny”. Spotkało się to z bardzo ostrą reakcją Rosji, to znaczy zamknięciem wszystkich Instytutów Goethego. Jest to wielka zmiana w relacjach między tymi dwoma państwami – powiedział.
Czaputowicz o reparacjach od Niemiec: Bez tego nie ma szans
W rozmowie pojawił się także wątek reparacji od Niemiec, za zniszczenia wyrządzone przez nazistowskie Niemcy Polsce w okresie wojny w ubiegłym stuleciu. Ten temat co chwila powraca na polityczną agendę. Prowadząca Magda Sakowska zapytała prof. Jacka Czaputowicza o to, czy dążenia ze strony polskiej są do zrealizowania przez Berlin. Były szef MSZ odparł, że najpierw należałoby doprecyzować o jakie zadośćuczynienie chcemy się ubiegać.
Jakie reparacje i w jakiej wielkości. Jest kwestia upolityczniona w tej chwili, bo tutaj też można mówić o zadośćuczynieniu na rzecz ofiar, które jeszcze żyją. Jedne rzeczy są bardziej realistyczne, inne są nierealistyczne. Ale my wszystko wrzucamy do jednego worka, dlatego nic z tego nie mamy. Myślę, że realistyczne jest doprowadzenie do wybudowania pomnika ofiar wojny w Berlinie. Konkurs już się toczy. Wydaje mi się i to byłby ważny gest - wskazał.
Z koeli na przywołaną przez prowadzącą wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego podczas uroczystości na Westeplatte, gdy mówił on o odkupieniu finansowym przez Niemcy, Czaputowicz stwierdził:
To, co brakuje w wypowiedzi prezydenta jest ustalenie o czym my mówimy. Jaka jest kwota (zadośćuczynienia). Bez tego nie ma żadnych szans na jakiekolwiek rozmowy - podsumował gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM prof. Jacek Czaputowicz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.