„Czarna lista” UE przedłużona o tydzień. Kluczowe dwa rosyjskie nazwiska

Państwa UE zgodziły się w poniedziałek na przedłużenie tylko o tydzień (do 22 września) tzw. czarnej listy, na którą do tej pory w związku z agresją Rosji na Ukrainę trafiło blisko 3 tys. osób i podmiotów. Według unijnych źródeł Słowacja i Francja domagają się usunięcia z niej dwóch rosyjskich oligarchów.
„Czarna lista” UE przedłużona o tydzień /Shutterstock
Unia Europejska nie zdołała porozumieć się w sprawie dalszego przedłużenia sankcji wobec Rosji. Ambasadorowie państw UE zdecydowali więc o wydłużeniu obowiązywania tzw. czarnej listy jedynie o siedem dni - do północy 22 września. Ma to dać stolicom dodatkowy czas na znalezienie kompromisu - dowiedziała się dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.
„Czarna lista” UE tylko na tydzień. W tle spór o oligarchów
Słowacja nie chce zgodzić się na przedłużenie sankcji o rok. Domaga się również wykreślenia z unijnej listy sankcyjnej rosyjskich oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana.
Francja popiera natomiast przynajmniej wykreślenie Usmanowa i proponuje takie rozwiązanie jako kompromis, który miałby umożliwić przedłużenie całego reżimu sankcyjnego. W unijnych stolicach niewielu jednak wierzy w przedstawiane przez Paryż uzasadnienie.
Francja powołuje się na bezpieczeństwo narodowe
Francuskie źródła dyplomatyczne przekazały RMF FM, że „Francja jest jednym z najbardziej zaangażowanych państw w zwiększanie, wszelkimi możliwymi sposobami, presji na rosyjski aparat wojenny, a także we wspieranie Ukrainy”.
Jednocześnie Paryż powołuje się na „szczególną kwestię związaną z bezpieczeństwem narodowym” oraz prośby międzynarodowych partnerów, którzy mają zwracać się do Francji w sprawie Usmanowa. Francuzi nie ujawniają jednak, kim są ci partnerzy ani czego dokładnie dotyczy kwestia bezpieczeństwa narodowego.
„Francja może mieć w tej sprawie własny interes”
To właśnie budzi pytania w części unijnych stolic. Rozmówcy RMF FM podejrzewają, że Francja może mieć w tej sprawie własny interes.
Poparcie Paryża dla złagodzenia sankcji wywołuje oburzenie niektórych państw UE. Jeden z unijnych dyplomatów powiedział RMF FM, że w sytuacji, gdy rosyjskie drony atakują pociągi w pobliżu granicy z Polską, „trudno o bardziej niefortunny moment na taki pomysł”. Jak dodał, taki sygnał może zostać w Moskwie odebrany jako oznaka podziałów w Unii.
Irlandia: Sankcje są niezbędne
Rzecznik irlandzkiej prezydencji podkreślił, że „odnowienie sankcji jest niezbędne, aby nadal osłabiać rosyjską machinę wojenną i utrzymywać presję na osoby i podmioty, które ją wspierają, umożliwiają jej działanie lub czerpią z niej korzyści”. Jak zaznaczył, przedłużenie sankcji pozostaje priorytetem prezydencji.
Decyzja odroczona o tydzień
Unijne sankcje są nakładane i przedłużane za zgodą wszystkich państw członkowskich. Termin na przedłużenie sankcji indywidualnych, obejmujących zakaz wjazdu do UE i zamrożenie aktywów, upływał we wtorek.
Ponieważ propozycje Słowacji i Francji spotkały się z oporem części stolic, ambasadorowie państw UE zdecydowali w poniedziałek o tymczasowym przedłużeniu sankcji o tydzień – do 22 września. W tym czasie mają spróbować wypracować porozumienie.
Usmanow i Fridman - kim są?
Aliszer Usmanow to miliarder i jeden z najbogatszych ludzi związanych z Rosją. Majątek zbudował głównie w sektorach metali, górnictwa i telekomunikacji, a także dzięki inwestycjom w technologie.
Został objęty sankcjami w lutym 2022 r. UE wskazywała m.in. na jego szczególnie bliskie związki z Władimirem Putinem oraz wsparcie dla rosyjskich decydentów odpowiedzialnych za działania podważające integralność Ukrainy. Usmanow odrzucał te zarzuty i od lat walczy w sądach o wykreślenie z listy.
Michaił Fridman z kolei to urodzony w Ukrainie rosyjski miliarder; współtworzył Alfa Group, jedno z największych prywatnych imperiów biznesowych w Rosji, oraz zbudował majątek m.in. na bankowości, energetyce i inwestycjach. Został objęty sankcjami w 2022 r., jednak zaprzeczał, że jest blisko związany z Władimirem Putinem i kwestionował zasadność sankcji.
W 2024 r. sąd UE uchylił wcześniejsze wpisanie Fridmana na unijną listę sankcyjną za okres od marca 2022 do marca 2023 r., uznając, że przedstawione przez Radę UE dowody nie wystarczały do uzasadnienia tego wpisu. To jednak nie oznacza automatycznie, że wszystkie późniejsze sankcje wobec niego zostały zniesione.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.