Prywatne armie w Rosji i osobista obsesja Putina. Ekspertka ostrzega

- Jest w stanie poświęcić społeczeństwo rosyjskie, biznes rosyjski, całą rosyjską gospodarkę, byleby tylko utrzymać się przy władzy - ostrzegała Iwona Wiśniewska, główna specjalistka w zespole rosyjskim OSW, która była gościem Patrycjusza Wyżgi w programie "Didaskalia”. Rozmowa dotyczyła kondycji gospodarki Federacji Rosyjskiej jesienią 2026 roku w obliczu długotrwałej wojny, zachodnich sankcji i nasilających się ukraińskich ataków.
Najważniejsze tematy rozmowy:
- Fałszowanie wskaźników przez Rosstat – ekspertka zauważa, że oficjalna inflacja jest sztucznie zaniżana, by państwo oszczędzało na waloryzacji emerytur kosztem obywateli.
- Dramatyczne skutki ukraińskich ataków – Wiśniewska ocenia, że precyzyjne uderzenia w infrastrukturę krytyczną dewastują kolejne sektory rosyjskiego biznesu i paraliżują eksport.
- Kuriozalny dekret Kremla – analityczka OSW ostrzega przed nowymi przepisami, które zmuszają firmy do samodzielnej obrony przed dronami pod groźbą nacjonalizacji majątku.
- Osobista obsesja Putina – gościni programu argumentuje, że prezydent Rosji jest gotowy zrujnować własny kraj i poświęcić społeczeństwo, byle tylko utrzymać się przy władzy.
Wojna na koszt społeczeństwa i ukrywana inflacja
Mimo trwających od ponad dekady sankcji i gigantycznych kosztów wojny, jesienią 2026 roku Rosję wciąż stać na zmasowane naloty na Kijów oraz akcje sabotażowe w Europie. Jak to możliwe? Zdaniem analityczki, wynika to z potężnych rezerw zgromadzonych w latach prosperity, po które Kreml teraz bez skrupułów sięga.
Mechanizmem łupienia obywateli jest przede wszystkim inflacja, której oficjalne wskaźniki są w Rosji drastycznie fałszowane. - Oficjalnie dzisiaj inflacja w Rosji to jest około 6 proc. rocznie. (...) No i Rosjanie mówią, że inflacja dziś dla nich to jest około 13-14 proc. - zauważyła ekspertka. Zaniżanie statystyk to dla władz czysty zysk – pozwala drastycznie ciąć koszty na obowiązkowej waloryzacji rent, emerytur i wypłat socjalnych.
Kuriozalny dekret i kapitulacja państwa
Coraz większym problemem dla Kremla stają się ukraińskie drony, które niszczą rosyjskie rafinerie i magazyny. W odpowiedzi Putin wydał pod koniec sierpnia dekret zmuszający właścicieli infrastruktury krytycznej do obrony swoich obiektów we własnym zakresie. Jeśli zawiodą, państwo przejmie nad nimi zarząd.
- Kreml mówi: my nie jesteśmy w stanie was ochronić. Chrońcie się sami, bo będziecie ukarani. Bo jak będziecie się źle chronili, to my was przejmiemy - argumentowała analityczka OSW.
– Kompromitacja totalna państwa – skwitował Patrycjusz Wyżga.
Sytuacja doprowadziła do tego, że największe rosyjskie firmy powołują prywatne służby ochrony uzbrojone w ciężki sprzęt. - Dostanie się tej broni w ręce nielojalnych osób może stworzyć poważne zagrożenie dla rosyjskiej władzy - ostrzegała była dyplomatka, przypominając przypadek buntu Prigożyna.
Elity na łasce cara
Trwająca wojna na wyniszczenie drastycznie uderza w rosyjską elitę, która traci dawne zachodnie aktywa i boryka się ze zniszczeniami własnych biznesów. Putin stara się rekompensować im te straty poprzez nacjonalizację i odbieranie firm biznesmenom z lat 90., by przekazać je swoim najbliższym poplecznikom.
- W Rosji nie tyle prawo decyduje o tym, jak się żyje, co car - punktowała gościni programu. Dodała jednak, że cierpliwość oligarchów może mieć swoje granice, bo zyski topnieją z każdym miesiącem konfliktu. Mimo to, na Kremlu nie ma woli odwrotu. - Jest w stanie poświęcić społeczeństwo rosyjskie, biznes rosyjski, całą rosyjską gospodarkę, byleby tylko utrzymać władzę - podsumowała Wiśniewska.
Zobacz, o czym jeszcze rozmawiamy:
- Czy chińskie podróbki ratują rosyjski przemysł? Opowiadamy o potężnym pożarze w zakładach chemicznych i dramatycznych skutkach odcięcia Rosji od zachodnich technologii.
- Życie na głębokiej rosyjskiej prowincji. Wyjaśniamy, dlaczego skrajna bieda, brak dróg i rozpadająca się infrastruktura komunalna paradoksalnie powstrzymują obywateli przed ogólnonarodowym buntem.
- Demograficzna zapaść mocarstwa. Tłumaczymy, dlaczego w Rosji niemal "nie ma bezrobocia" i jak brak rąk do pracy (spotęgowany ofiarami na froncie) dławi tamtejszą gospodarkę.
- Kto zapłaci za odbudowę Ukrainy? Analizujemy kulisy i polityczne przepychanki wokół zamrożonych rosyjskich aktywów w europejskich bankach.
- Ile rubli za życie na froncie? Zdradzamy, ile dokładnie zarabiają dziś rosyjscy żołnierze i jak wysoka inflacja zjada mordercze "wypłaty grobowe".
Powyższy tekst to jedynie skrót rozmowy – obejrzyj nagranie, by poznać pełny kontekst i wszystkie argumenty gościa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.