ESPNBe boring? Lane Kiffin is anything but as he enters a new era at LSUThe Jerusalem PostIsrael opens first Chamber of Commerce office in Republika Srpska, Bosniaוואלהרוסיה: אדם אחד נהרג מתקיפת כטב"ם אוקראיני במחוז בלגורודDaily MaverickMATCH THAT MATTERED: Boks take ‘moral victory’ in series after overpowering All Blacks in SowetoColliderRidley Scott’s Divisive True Crime Epic Is Officially Getting a New Streaming HomeThe StandardAlex Kiprotich abduction: A well-coordinated operationVarietyHey, Oscars: No Sympathy Required to Give Mike Leigh’s ‘Tender Loving Care’ the Consideration It DeservesSDP EspectáculosConcierto de Comisario Pantera en el Lunario: setlist, horario y telonero para el 5 de septiembreNTVSon dakika deprem mi oldu? Az önce deprem nerede oldu? İstanbul, Ankara, İzmir ve il il AFAD son depremler 06 Eylül 2026東洋経済オンライン政府は穴を掘って埋めるような財政出動をやればいい、なんてケインズは言っていない…『一般理論』の真意を読み解く | 政治・経済・投資 | 東洋経済オンラインThe South African‘Whitney’ singer wows at final Springbok home game [video]SRF NewsKrieg in der Ukraine – Gespräche zwischen Putin und den US-Sondergesandten beendet
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 5, 2026

Tajna misja Macieja Berka w TK. "Dawny układ sam nie ustąpi"

Translate

Marta Kurzyńska, Interia: Zapowiadał się bunt w koalicji rządzącej, a ostatecznie większość poparła Macieja Berka. Czy pana koledzy dali sobie, jak mówi opozycja, złamać kręgosłupy?

Marek Sawicki, PSL: Ze mną nikt nie dyskutował, nikt mnie nie namawiał. Zachowałem się tak, jak uważałem za stosowne. Do kolegów nie mam pretensji, każdy odpowiada za siebie a Maciej Berek to wybitny prawnik z 27-letnim stażem.

Skoro tak wybitny to, dlaczego pan za nim nie zagłosował a wcześniej wielokrotnie krytykował ten pomysł?

- Nie głosowałem "za", ale nie mogłem też być przeciw. Moje wstrzymanie się to sprzeciw wobec metamorfozy premiera Donalda Tuska. Przez dwa lata na pytania o marne rozliczenia słyszałem, że musimy działać zgodnie z prawem. Naszym standardem miało być odnawianie Trybunału Konstytucyjnego w sposób demokratyczny, a nie tak, jak zdewastował go PiS.

Czyli premier wszedł w buty PiS-u?

- Niestety wszedł w buty PiS-u. I mówię to z przykrością. PiS wprowadził do Trybunału Piotrowicza, Pawłowicz czy Święczkowskiego. Dzisiaj robimy podobnie. Niezależnie od kompetencji pana Berka, przez całą jego dziewięcioletnią kadencję będziemy słyszeć z drugiej strony dokładnie te same zarzuty o upolitycznienie, które my kierowaliśmy pod adresem PiS przez ostatnie lata.

Czyli premiera mogą zacząć uwierać te buty?

- Mogą, a być może ktoś premierowi podpowiedział, że Maciej Berek jako świetny organizator zdoła zdemokratyzować Trybunał Konstytucyjny.

I to były złe podszepty, bo nie zdoła?

- Zadałem ministrowi Berkowi pytanie: jaki jest ten jego magiczny, złoty kluczyk do Trybunału? Odpowiedzi nie dostałem. Moim zdaniem taki kluczyk po prostu nie istnieje.

Dlaczego więc premier zdecydował się na tak kontrowersyjny krok?

- Są dwa powody. Pierwszy to wiara Donalda Tuska, że Berek zorganizuje Trybunał Konstytucyjny na nowo tak sprawnie, jak organizował Kancelarię Premiera. Zweryfikujemy to w ciągu roku. Drugi powód to prozaiczna przyczyna końca każdej kadencji: chęć zapewnienia "swoim" trwałego bezpieczeństwa materialnego i urzędowego.

Szalupa ratunkowa?

- To klasyczna szalupa ratunkowa, zjawisko powszechne w polityce. Być może też premierowi bardziej zależy na samej dyskusji o naprawie Trybunału Konstytucyjnego niż na jego realnej naprawie.

To ma być dyskusja zastępcza?

- Właśnie o to chodzi. Wiemy już, że prezydent nie przyjmie ślubowania od Macieja Berka. Nie ma też szans, by Berek wszedł do siedziby TK i przekonał sędziów z nadania PiS do współpracy. Pojawia się więc scenariusz zorganizowania obrad Trybunału poza jego oficjalną siedzibą.

Mężczyzna w garniturze i krawacie stoi za mównicą, trzymając okulary w jednej ręce, na tle drewnianej ściany.

Marek Sawicki, marszałek senior, PSLWojciech OlkusnikEast News


To ten magiczny plan "B" na uzdrowienie TK?

- Moim zdaniem tak. Dlaczego Berek, mając większość ośmiu do siedmiu sędziów, miałby nie spróbować takiego ruchu? Dawny układ sam nie ustąpi. Minister sprawiedliwości zapowiadał na wrzesień istotne rozstrzygnięcia w TK. Skoro prezydent blokuje normalną drogę, Berek może spróbować zwołać obrady dla sędziów poza gmachem Trybunału Konstytucyjnego.

Pochwala pan taką koncepcję?

- Bez zmiany konstytucji i odnowienia legitymacji demokratycznej, Trybunał Konstytucyjny w obecnym kształcie nie ma racji bytu. On wyczerpał już swoje możliwości. Rozwiązaniem byłaby likwidacja obecnego TK, przeniesienie nadzoru konstytucyjnego i całkowite odcięcie od tego polityków.

Ale na to politycy nie wyrażą zgody. I koło się zamyka.

- Cały czas obserwujemy walkę o rację własnej partii, a nie o rację stanu. Ta koncepcja z alternatywnym TK to tylko brutalna kontynuacja polaryzacji rozpoczętej w 2005 roku.

Czy prokuratura powinna przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie nieprzyjęcia ślubowania od sędziów?

- Uważam, że rząd i prokuratura idą tutaj złą drogą. Zaprzysiężenie sędziów to zwykła czynność administracyjna. Gdyby niezaprzysiężeni sędziowie zaskarżyli bezczynność prezydenta do sądu administracyjnego, mielibyśmy jasną ocenę prawną. A tak? Przyjdą prokuratorzy do Pałacu Prezydenckiego, a prezydent swoim zwyczajem opowie im to, co będzie chciał. To zwykły przepis na kolejną polityczną awanturę i nic więcej.

Czyli permanentny konflikt z głową państwa to zły kierunek?

- To służy dalszemu dzieleniu sceny politycznej. Do tej pory PiS twierdził, że "represjonowany" jest uciekinier Zbigniew Ziobro, a za chwilę będą kreować na ofiarę urzędującego prezydenta. Ci, którzy wybrali tę drogę, kierują się wyłącznie racją partyjną, a nie racją stanu.

Czy nadchodząca kampania wyborcza będzie upływać pod znakiem taśm Zondacrypto?

- Tak, ponieważ media nie chcą rzetelnie zbadać tej sprawy od serca, a politycy wolą nią grać. To afera kojarzona z prawicą, ale w największym stopniu jest to kompromitująca afera polskiej prokuratury.

Dlaczego prokuratury?

- Ponieważ sprawa toczyła się pod nadzorem kolejnych prokuratorów generalnych - Ziobry, Bodnara i Żurka. Prokuratura latami badała te wątki i wielokrotnie je umarzała. Dopiero gdy sprawą zajęli się prokurator Jarosław Wełna oraz mecenas Roman Giertych, udało się przekonać Przemysława Krala, jak wielkich nadużyć się dopuścił i jak wysoka kara mu grozi. Dopiero wtedy zdecydował się nie uciekać i nie zmieniać tożsamości, lecz ubiegać się o status świadka koronnego. Sprawa jest poważna, bo w tle mamy przecież tragiczne i niewyjaśnione zaginięcie założyciela giełdy, Sylwestra Suszka. Śledztwo w sprawie kryptowalut umarzano, a sprawę zaginięcia Suszka prokuratura jedynie udawała, że prowadzi. Brak szybkich aktów oskarżenia to kolejny triumf "białych kołnierzyków" nad wymiarem sprawiedliwości.

Zbigniew Ziobro po raz kolejny odbije się czkawką PiS-owi?

- Ziobro odpowiada za to, że przez dekadę kształtował tę prokuraturę pod siebie - decydował o awansach, strukturach i drastycznie zmieniał prawo. Stworzył system, w którym prokurator stał się nietykalny, a prokurator generalny jako czynny polityk zyskał prawo wglądu do akt każdego śledztwa i możliwość wycofania aktu oskarżenia na dowolnym etapie.

Wy za to zapowiadaliście rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Dlaczego tego nie zrobiliście?

- To jest wielki znak zapytania do obecnej większości rządzącej, a przede wszystkim do samego premiera.

Jaką siłę rażenia mają cytowane przez premiera z mównicy sejmowej fragmenty zeznań ze śledztwa w sprawie Zondacrypto?

- To nie jest nowa jakość w polityce. Zbigniew Ziobro robił dokładnie to samo.

A od kiedy Ziobro jest dla was wzorem do naśladowania?

- Nie kazałem Donaldowi Tuskowi wychodzić na mównicę. Ja z tej wypowiedzi nie dowiedziałem się absolutnie niczego nowego. Czytanie zeznań, na które zresztą pozwoliła ustawa autorstwa samego Ziobry z 2016 roku, to czysta gra polityczna. Mieliśmy wspaniały teatr: z jednej strony premier, z drugiej retoryka posłów PiS, a posłowie i tak nie zmienili zdania.

Myśli pan, że to polityczna bomba z opóźnionym zapłonem dla opozycji?

- Żadna bomba. Nie dowiedzieliśmy się niczego nowego o samej aferze Zondacrypto. Ja wciąż czekam na odpowiedzi na dwa fundamentalne pytania. Po pierwsze: dlaczego prokuratura od 2018 roku do wakacji 2026 roku nie zrobiła w tej sprawie zupełnie nic? Po drugie: ilu polityków inwestowało tam swoje pieniądze i zdążyło wycofać aktywa tuż przed upadkiem giełdy?

Rozmawiała Marta Kurzyńska

"Polityczny WF": Nowa zagrywka Tuska. Tak chce zgrillować prawicę INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.