"Ukraińcy chcieli wciągnąć nas do wojny". Kaczyński o "jednym państwie"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pojawił się w weeekend na Kongresie "Młodzież dla Polski Jutra" w Augustowie. Udzielił tam wypowiedzi dotyczącej stosunków polsko-ukraińskich i czasów, gdy rozpoczęła się pełnoskalowa rosyjska inwazja.
- Początkowo Ukraińcy mieli koncepcję trochę dziwną, to znaczy, że wciągną nas do tej wojny, nawet na zasadzie stworzenia jednego państwa. Przemówienie w Sejmie Zełenskiego właśnie w tym kierunku szło - ocenił Kaczyński.
Wojna w Ukrainie. Kaczyński: Ukraińcy chcieli wciągnąć nas do wojny
Prezes PiS zaznaczył, że z czasem ukraińskie podejście uległo zmianie, a relacje zaczęły się inaczej układać. Ponadto Kaczyński podkreślił, że na początku pełnoskalowej inwazji Kijów liczył na działanie ze strony Polski, które nie było możliwe do zrealizowania.
- Często były też różnego rodzaju kwestie związane z tym, czy coś robić, czy czegoś nie robić. Oczekiwali czasem rzeczy, na które my z różnych powodów, ale o nich nie mogę mówić, nie mogliśmy się zgodzić. Zwykle udawało się znaleźć takie wyjście, żeby wówczas dobre stosunki polsko-ukraińskie były podtrzymywane - powiedział Kaczyński.
ZOBACZ: Sikorski krytykuje decyzję Zełenskiego. "Nie stawiajcie ich na piedestał"
Kaczyński podkreślił, że Ukraina mogła przeceniać możliwości militarne Polski w pierwszych tygodniach wojny.
- Polska, nawet gdyby była bardzo wojowniczym krajem, nie miała praktycznie żadnych realnych sił zbrojnych. Nie mogła wchodzić do wojny. Druga strona tego nie zauważała, może ze względu na tę dobrą opinię, jaką mieliśmy u Rosjan - wyjaśnił prezes PiS.
Kaczyński był w Kijowie w 2022 roku. Apelował o misję NATO
Na początku wojny w Ukrainie prezes PiS - wówczas wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego - pojechał do Kijowa, gdzie spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
- Chcę tutaj powiedzieć kilka słów, które zwrócone są do przywódców państw Unii Europejskiej, państw NATO. Chciałbym odwołać się do ich sumień, ale także do ich konsekwencji. Oni głoszą pewne zasady, my te zasady podzielamy. Ale jeżeli takie zasady się głosi, to trzeba z nich wyciągać także wnioski - mówił wówczas Kaczyński.
ZOBACZ: "Szkodzą Polsce". Jarosław Kaczyński grzmiał o "zdradzie"
- Sądzę, że potrzebna jest misja pokojowa NATO, ewentualnie szerszego układu międzynarodowego, ale taka misja, która będzie w stanie się obronić i która będzie działać na terenie Ukrainy, która znajdzie się za zgodą prezydenta i rządu Ukrainy na terenie tego państwa i nie będzie to misja bezbronna - zaapelował prezes PiS.
Jak wyjaśnił, ma to być misja, która będzie dążyła do pokoju, do udzielenia pomocy humanitarnej. - Ale jednocześnie będzie też osłonięta przez odpowiednie siły, siły zbrojne - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.