Dziennikarka straciła pracę dzień po awansie w Departamencie Stanu
Nowa rzeczniczka Białego Domu Katie Zacharia i jej pierwszy briefing prasowy
Źródło wideo: TVN24/2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: Mary F. Calvert For The Washington Post via Getty Images
Była reporterka ESPN, Britt McHenry, została nagrana, jak rzuca napojem w kibica siedzącego obok niej na trybunie podczas meczu NBA pomiędzy Washington Wizards a Milwaukee Bucks, który odbył się w środę w hali Capital One Arena w Waszyngtonie.
Nagranie wideo, które uzyskał portal TMZ, pokazuje, jak McHenry jest eskortowana do wyjścia po incydencie.
😳 Exclusive: Trump staffer Britt McHenry throws drink at fan at NBA game. pic.twitter.com/9tgqAto4hl
— TMZ (@TMZ) October 22, 2026
Według portalu Page Six przyczyną jej reakcji było to, że jeden z mężczyzn siedzących obok niej zaczął obrażać zawodnika Milwaukee Bucks, Kyle'a Kuzmę i jego narzeczoną, modelkę Winnie Harlow.
Według źródła portalu, kiedy McHenry zwróciła mu uwagę, zaczął ją atakować słownie, rzucając mizoginistyczne uwagi. Sytuacja skończyła się tym, że McHenry rzuciła w niego napojem.
Awans i rezygnacja
McHenry rozpoczęła pracę jako doradca prasowy w Departamencie Stanu we wrześniu.
Jak podaje portal Page Six, powołując się na źródło zaznajomione ze sprawą, w środę została awansowana na stanowisko kierownika ds. stosunków zewnętrznych i kontaktów z prasą w zespole podsekretarza stanu Jacoba Helberga.
- Została zmuszona do rezygnacji - powiedziało źródło portalowi. - Awansowała i została zwolniona w ciągu 24 godzin - dodała ta osoba.
McHenry pracowała wcześniej między innymi jako reporterka dla ESPN. W 2015 roku została zawieszona przez stację po tym, jak nagranie, na którym beszta urzędnika firmy holowniczej, stało się hitem mediów społecznościowych.
Podobna sytuacja w administracji Donalda Trumpa była w zeszłym tygodniu. Rzeczniczka Białego Domu Katie Zacharia została zwolniona po zaledwie pięciu dniach pracy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.