Pociąg z Borisem Johnsonem zatrzymany w pobliżu granicy z Polską

Według niemieckiego magazynu „Der Spiegel”, pociąg specjalny, którym wracali z Ukrainy m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz Günter Sautter, doradca ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa kanclerza Niemiec, został nad ranem zatrzymany i częściowo ewakuowany. Powodem był rosyjski atak dronowy w zachodniej części Ukrainy, w wyniku którego trafiony został m.in. pociąg pasażerski relacji Kijów-Warszawa.
Boris Johnson z wizytą w Kijowie, fotografia z czerwca 2022 roku (fot. STR) /AFP/East News
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km.
Dron - jak przekazała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka - uderzył m.in. w stację benzynową w miejscowości Jagodzin w pobliżu granicy z Polską. Wskutek ataku zapaliły się dwie ciężarówki. Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Dron uderzył w pociąg z Kijów-Warszawa
Bezzałogowiec uderzył też w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Według ukraińskich kolei państwowych (Ukrzaliznycia), cytowanych przez agencję Ukrinform, w ataku nikt nie ucierpiał.
PKP Intercity podkreśliło, że atak miał miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez polskiego przewoźnika. Spółka podała, że pociągiem podróżowało 206 osób, a wśród pasażerów nie było obywateli Polski. Pociąg został przyjęty przez PKP Intercity od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut.
Pociąg specjalny z Johnsonem zatrzymany
Jak podał w niedzielę niemiecki „Der Spiegel”, w niebezpieczeństwie znalazł się również pociąg specjalny, którym podróżowali Günter Sautter, doradca ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa kanclerza Niemiec, oraz były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Obaj przebywali wcześniej w Kijowie na rozmowach na temat ewentualnych negocjacji pokojowych.
Wyczarterowanym pociągiem mieli podróżować – według „Der Spiegla” – także doradcy ds. bezpieczeństwa z innych europejskich rządów, członkowie niemieckiego Bundestagu, dyplomaci i naukowcy.
Około godziny 5:00 rano pociąg zatrzymał się w pobliżu granicy z Polską; z powodu ataków dronów w rejonie przygranicznym część pociągu została ewakuowana – pisze „Der Spiegel”.
Konduktorzy obudzili pasażerów i przygotowali ich do ewakuacji. Alarm został odwołany krótko potem.
Były premier Szwecji Carl Bildt, który podróżował pociągiem specjalnym, potwierdził tę informację.
„Rosja igra z ogniem tuż przy granicy UE i NATO”
Robin Wagener, poseł partii Zielonych do Bundestagu, również znajdował się na pokładzie specjalnego pociągu.
Te ataki dronów to ślepy terror wobec ukraińskiej ludności cywilnej i niebezpieczna eskalacja wojny Putina – powiedział Wagener „Spieglowi”.
Parlamentarzysta postrzega ataki jako prowokację wymierzoną w zwolenników Ukrainy. Rosja staje się coraz bardziej pozbawiona skrupułów i igra z ogniem tuż przy granicy Unii Europejskiej i NATO. Musimy wreszcie położyć kres temu terrorowi - stwierdził Wagener.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.