Chłopiec kilka dni dryfował na wywróconej łodzi, jego krewni zginęli

Amerykańska Straż Przybrzeżna odnalazła i uratowała 15-letniego chłopca, który kilka dni dryfował na wywróconej łodzi w lodowatych wodach Morza Beringa. Jego starszy brat i kuzyn zginęli. Historię opisuje BBC.
Derek Parker Aghnaanga, 15-letni mieszkaniec Alaski, został uratowany przez Straż Przybrzeżną USA. /Shutterstock
Derek Parker Aghnaanga, 15-letni mieszkaniec Alaski, jest jedynym ocalałym – w lodowatych widach Morza Beringa stracił dwójkę krewnych.
W piątek, 4 września, nastolatek wypłynął wraz ze starszym bratem i kuzynem z Wyspy Świętego Wawrzyńca na połów. Rybacy powrót zaplanowali na niedzielne popołudnie, 6 września.
Kiedy ich licząca ok. 5,5 metra łódź nie powróciła, rozpoczęto akcję poszukiwawczą.
W poniedziałek rano załoga Straży Przybrzeżnej zlokalizowała chłopca siedzącego na wywróconej łodzi. W momencie uratowania 15-latek wykazywał objawy hipotermii.
Kapitan łodzi, która wyciągnęła Aghnaangę w bezpieczne miejsce, powiedział lokalnemu serwisowi informacyjnemu z Anchorage, że nastolatek kurczowo trzymał się łodzi w ciemnościach i przy temperaturze wody wynoszącej około 10°C.
To twardy dzieciak – powiedział kapitan Adam White w wywiadzie dla KTUU-TV.
Chłopiec powiedział ratownikom, że jego kuzyn trzymał się łodzi przez jakiś czas, ale nie doczekał pomocy, a jego 35-letni brat pozostał pod przewróconą łodzią.
Straż Przybrzeżna wyłowiła ich ciała.
„Nasze myśli są z rodzinami, przyjaciółmi i społecznościami dotkniętymi tragiczną stratą” – powiedział kontradmirał Bob Little, dowódca Okręgu Arktycznego Straży Przybrzeżnej USA.
Dwa dni na lodowatym morzu, bez jedzenia i wody
Jak napisała na Facebooku matka chłopca Vina Kulowiyi, łódź rybacka wywróciła się w sobotę, przez co Aghnaanga przez kilka dni pozostawał na morzu bez jedzenia i wody. Dodała, że jej synowie robili to, co kochali: łowili ryby, aby zapewnić byt członkom swojej społeczności, którzy nie zawsze mają dostęp do mięsa w lokalnym sklepie w Savoonga.
Savoonga – wioska licząca około 800 mieszkańców, położona na Wyspie Świętego Wawrzyńca u wybrzeży Alaski – jest zamieszkana głównie przez lud Jupik.
„Moi chłopcy urodzili się i wychowali jako żywiciele rodziny. Tradycja, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie” – napisała matka 15-latka.
Przekazała, że nastolatek wraca do zdrowia w domu.
„Mój ocalały. Jego historia jest niesamowita. Przez cały czas ani razu się nie bał. Cały czas siedział i się modlił” – dodała Vina Kulowiyi we wpisie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.