Obawiała się rodziny, napisała list do prokuratury tuż przed śmiercią. Po tragedii ludzie wyszli na ulice

Tysiące osób w środę protestowały w stolicy Kosowa, Prisztinie, po brutalnym morderstwie 49-letniej Arlindy Zekaj. Kobieta została zamordowana przez szwagra, wcześniej znęcał się nad nią mąż - podała agencja Associated Press. Choć kobieta alarmowała, że może dojść do tragedii, państwo nie zareagowało.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Na transparentach zgromadzonych pisano: „Czy musimy umrzeć, żeby potraktowano nas poważnie?”, „Mężczyźni zabijają kobiety, państwo milczy” oraz „Precz z systemem patriarchalnym”. Protestujący nieśli również zdjęcia zamordowanych kobiet, w tym roku już ośmiu.
Historia zamordowanej kobiety
Śmierć Arlindy Zekaj, która posiadała podwójne obywatelstwo – amerykańskie i kosowskie – wywołała szczególne oburzenie, ponieważ kobieta przed śmiercią zwracała się do władz z prośbą o pomoc, ostrzegając, że może zostać zabita. W liście skierowanym do prokuratury zaledwie trzy dni przed zabójstwem napisała, że urzędnicy „przerzucają odpowiedzialność jeden na drugiego”, przez co „zagrożenie dla jej życia trwa”.
Zekaj wielokrotnie skarżyła się na przemoc ze strony męża. Wyprowadziła się do rodziców i prosiła o zapewnienie jej ochrony. Do domu wróciła po tym, jak w miniony weekend jej mąż został zatrzymany w związku z aktami przemocy domowej. Policja nie zapewniła jej żadnej ochrony, a po powrocie do domu kobieta została zamordowana siekierą przez swojego szwagra.
Rząd przyznaje się do zaniedbań
W poniedziałek, w reakcji na śmierć Zekaj, parlament Kosowa zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu. Deputowani powołali komisję śledczą, której zadaniem będzie zbadanie ewentualnej odpowiedzialności instytucji państwowych w tej sprawie.
Premier Albin Kurti przyłączył się do krytyki, wskazując na „systemowy ciąg zaniedbań ze strony instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i wymiar sprawiedliwości”. Sprawa, którą poprzedziły tak wyraźne, a jednocześnie zignorowane sygnały ostrzegawcze, właściwie nie mogła zakończyć się inaczej – powiedział w środę cytowany przez AP Kurti.
Według danych ministerstwa sprawiedliwości Kosowa w 2025 roku w kraju liczącym około 2 mln mieszkańców policja odnotowała 2815 zgłoszeń dotyczących przemocy domowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.