Napadli na jubilera i odjechali na hulajnogach. Podejrzany trafił do Polski
46-letni obywatel Serbii podejrzewany o udział w napadzie na sklep jubilerski w Galerii Mokotów trafił do Polski - poinformowała w poniedziałek warszawska policja.
Do napadu na sklep jubilerski w Galerii Mokotów doszło 30 grudnia 2024 roku. Tego dnia przed godz. 11.00 policja dostała informację o kradzieży z włamaniem do mieszczącego się tam salonu jubilerskiego.
Trzej napastnicy podszyli się pod dostawców jedzenia. Ubrani w niebieskie kurtki i z termicznymi plecakami, wjechali do galerii na hulajnogach i rowerze.
ZOBACZ: Przygotowywał się do zabójstwa wielu osób. 16-latek zatrzymany
W sklepie sterroryzowali obsługę pistoletem i rozbili gabloty ciężkimi młotami. Potem, na tychże hulajnogach, uciekli. Ich łupem padły luksusowe zegarki warte dwa miliony złotych.
Nikomu z pracowników i klientów galerii handlowej nic się nie stało. Wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie minuty i 26 sekund.
Warszawa. Obywatel Serbii schwytany po dwóch latach od napadu na sklep jubilerski
Od tamtego czasu warszawscy śledczy oraz eksperci z laboratorium kryminalistycznego, we współpracy z prokuraturą okręgową, prowadzili intensywne czynności zmierzające do ustalenia tożsamości osób odpowiedzialnych za to przestępstwo.
"W toku wielomiesięcznej pracy śledczy gromadzili i weryfikowali informacje, analizowali zabezpieczone dowody oraz realizowali kolejne czynności procesowe" - podkreśla warszawska policja.
ZOBACZ: Policjantka usłyszała zarzuty. Wpadła przez nagraną rozmowę "z partyzanta"
Śledczy ustalili też tożsamość kolejnych pięciu mężczyzn: trzech miało brać udział w napadzie, dwóch pomagać w jego przygotowaniu. Wszyscy byli poszukiwani na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
46-latek został zatrzymany na początku lipca tego roku podczas próby przekroczenia granicy chorwacko-serbskiej. Policja podkreśla, że istotną rolę odegrała w tym współpraca międzynarodowa oraz zaangażowanie policjantów Komendy Stołecznej Policji i Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Po kilku miesiącach spędzonych w chorwackim areszcie, podejrzany został w piątek późnym wieczorem przetransportowany do Polski. W poniedziałek mają zostać mu przedstawione zarzuty.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.