Strzelanina pod Bolesławcem. Policjant ranny w głowę, nowe ustalenia WP
W czwartek przed południem policjanci z Bolesławca pojechali do mężczyzny podejrzewanego o kradzieże. Doszło do strzelaniny, jeden z funkcjonariuszy został ranny i trafił do szpitala śmigłowcem LPR. Jak ustaliła Wirtualna Polska, kula trafiła go w głowę, a podejrzany mógł wziąć policjantów za konkurencyjną "ekipę".
Policjant został ranny podczas akcji wobec mężczyzny podejrzewanego o kradzieże. Do strzelaniny doszło w czwartek w powiecie bolesławieckim
Źródło zdjęć: © Policja
- Policjant został postrzelony w głowę podczas akcji w powiecie bolesławieckim. Funkcjonariusze przyjechali do mężczyzny podejrzewanego o kradzieże. Ranny trafił do szpitala śmigłowcem LPR, wstępnie mówi się o lekkiej ranie.
- Jak ustaliła Wirtualna Polska, podejrzany mógł wziąć policjantów za konkurencyjną "ekipę". Gdy pojawił się na posesji i zobaczył obcych, zaczął strzelać. Policjanci odpowiedzieli ogniem.
- Zatrzymanemu może grozić nawet dożywocie. Za czynną napaść na funkcjonariusza z użyciem broni grozi do 10 lat więzienia. Przy zarzucie usiłowania zabójstwa policjanta na służbie kara wynosi od 15 lat do dożywocia.
Jak przekazał asp. szt. Łukasz Dutkowiak, rzecznik dolnośląskiej policji, funkcjonariusze z Bolesławca prowadzili w czwartek działania w jednej z mniejszych miejscowości w powiecie. Chodziło o mężczyznę podejrzewanego o kradzieże. Ok. godz. 11 podejrzany postrzelił jednego z policjantów.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Zatrzymany nie odniósł obrażeń. Na miejscu pracuje prokurator.
Wziął policjantów za konkurencyjną "ekipę"?
Jak ustaliła Wirtualna Polska, policjanci z pionu kryminalnego przyjechali do podejrzanego, ale nie zastali go na miejscu. Mężczyzna pojawił się na posesji, gdy funkcjonariusze wciąż tam byli. Jak słyszymy, na widok obcych mógł uznać, że przyjechała po niego konkurencyjna "ekipa".
Mężczyzna otworzył ogień, a policjanci go odpowiedzieli. W wymianie strzałów jeden z funkcjonariuszy został ranny w głowę.
Zatrzymanemu grozi surowa kara. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego z użyciem broni palnej Kodeks karny przewiduje od roku do 10 lat więzienia. Jeśli okaże się, że policjant doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, kara wzrasta do przedziału od 2 do 15 lat. Najpoważniejszy scenariusz to zarzut usiłowania zabójstwa. Zabójstwo funkcjonariusza podczas służby to w polskim prawie typ kwalifikowany, zagrożony karą od 15 do 30 lat więzienia albo dożywociem. Za usiłowanie grozi taka sama kara jak za dokonanie.
Zaczął więc strzelać. Policjanci odpowiedzieli ogniem. Jeden z funkcjonariuszy został ranny. Jak udało się nam dowiedzieć - w głowę.
Stan rannego policjanta nie jest jeszcze w pełni znany. - Wstępnie: lekka rana. Ale więcej będziemy wiedzieli po badaniach - mówi WP nasz rozmówca z policji.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.