ESPNTransfer rumors, news: PSG eye Man City midfielder Cherki amid Premier League chargesESPN DeportesCómo las lesiones impactan las semifinalesThe Jerusalem PostOn this day: US, Britain strike Afghanistan over September 11 attacks, kickstart War on TerrorDaily MaverickROVING REPORTERS: From killing lions to saving them — how Kenya’s Samburu warriors repurposed their skillsBollywood HungamaRanbir Kapoor becomes the new brand ambassador of Mantra GroupRTP DesportoMessi: "Foi um enorme orgulho defender esta camisola nos últimos 20 anos"CBC NewsMinister hold news conference about MAIDBillboardBranding Vet Richard Yaffa Founds A⁵ Media Group to Help Brands & Artists Build Direct Fan RelationshipsThe Hollywood ReporterJulio Peña Joins Josh Heuston, Nicole Wallace in Amazon MGM’s ‘Throttled’HipertextualGoogle abre SynthID Detector para que todos puedan identificar audios, imágenes o vídeos creados con IADeadline‘The Hunting Wives’ Renewed For Season 3 By Netflix Ahead Of Season 2 Release
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Wędkarze tracili tam przynęty, myśleli, że to konary. Na dnie rzeki znaleźli auto

Translate
Udało się sprowadzić auto na brzeg

W Narwi leżało auto. Do akcji ruszyli strażacy

Źródło wideo: KM PSP w Łomży 

Źródło zdj. gł.: KM PSP w Łomży

Wędkarze, którzy wybrali się łódką na ryby wzięli ze sobą sonar. Dzięki temu zobaczyli, że na dnie Narwi między Pęzą a Jednaczewem (Podlaskie) coś leży. Okazało się, że to samochód. Na brzeg wyciągnęli go strażacy. Policja ustala, kto zatopił samochód. Wszystko wskazuje, że leżał tam od wielu lat.  

Na znalezisko trafili płynący łódką wędkarze. Mieli ze sobą sonar i na głębokości około pięciu metrów zauważyli spory obiekt.

Na miejsce wezwani zostali ratownicy Wodniego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że w Narwi, między Pęzą a Jednaczewem w pobliżu Łomży, zatopiony jest samochód.

Auto udało się wyciagnąć na brzeg

Auto udało się wyciagnąć na brzeg

Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży

Udało się za pomocą balonów wypornościowych

- Auto zlokalizowane było około pięciu metrów od brzegu. Było lekko wbite przodem w dno rzeki. Początkowo chcieliśmy użyć poduszki niskociśnieniowej. Auto znajdowało się jednak tak głęboko, że nie udało się w ten sposób go unieść. Poza tym szyby były pootwierane, więc w środku było sporo mułu, który też swoje ważył - mówi młodszy brygadier Paweł Leszczyński, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.

Ostatecznie udało się za pomocą balonów wypornościowych, w których było więcej ciśnienia niż we wspomnianej poduszce. Balony wyniosły auto, a wyciągarki wozu gaśniczego sprowadziły go na brzeg. W akcji brało udział siedem zastępów w tym specjalistyczne grupy wodno-nurkowe. Zgłoszenie wpłynęło we wtorek przed godziną 13. Akcja trwała pięć godzin i nie należała do łatwych.

Samochód był zatopiony na głębokości około pięciu metrów

Samochód był zatopiony na głębokości około pięciu metrów

Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży

- Zwróciliśmy też uwagę, że do samochodu przyczepionych było wiele gumek od spinningu. Wędkarze sądzili, że gubiąc tu przynęty zahaczali je o jakieś konary. Okazało się, że to jednak był samochód - mówi strażak.

Auto miało tablice rejestracyjne.

- Wszystko wskazuje na to, że auto leżało tam już od dłuższego czasu, bo przez ostatnich 20 lat nie przechodziło badań technicznych. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych informacji, które do nas dotarły - zaznacza mł. bryg. Leszczyński.

Na miejscu były specjalistyczne grupy wodno-nurkowe

Na miejscu były specjalistyczne grupy wodno-nurkowe

Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży

Przestępstwo lub wykroczenie

Policja ustala właściciela Renaulta oraz osobę, która zatopiła auto.

- W zależności od tego, jaka była skala zanieczyszczenia środowiska odpowie za przestępstwo lub wykroczenie. Na razie zbieramy materiały - mówi starszy inspektor Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.