Wędkarze tracili tam przynęty, myśleli, że to konary. Na dnie rzeki znaleźli auto
W Narwi leżało auto. Do akcji ruszyli strażacy
Źródło wideo: KM PSP w Łomży
Źródło zdj. gł.: KM PSP w Łomży
Na znalezisko trafili płynący łódką wędkarze. Mieli ze sobą sonar i na głębokości około pięciu metrów zauważyli spory obiekt.
Na miejsce wezwani zostali ratownicy Wodniego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że w Narwi, między Pęzą a Jednaczewem w pobliżu Łomży, zatopiony jest samochód.
Auto udało się wyciagnąć na brzeg
Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży
Udało się za pomocą balonów wypornościowych
- Auto zlokalizowane było około pięciu metrów od brzegu. Było lekko wbite przodem w dno rzeki. Początkowo chcieliśmy użyć poduszki niskociśnieniowej. Auto znajdowało się jednak tak głęboko, że nie udało się w ten sposób go unieść. Poza tym szyby były pootwierane, więc w środku było sporo mułu, który też swoje ważył - mówi młodszy brygadier Paweł Leszczyński, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.
Ostatecznie udało się za pomocą balonów wypornościowych, w których było więcej ciśnienia niż we wspomnianej poduszce. Balony wyniosły auto, a wyciągarki wozu gaśniczego sprowadziły go na brzeg. W akcji brało udział siedem zastępów w tym specjalistyczne grupy wodno-nurkowe. Zgłoszenie wpłynęło we wtorek przed godziną 13. Akcja trwała pięć godzin i nie należała do łatwych.
Samochód był zatopiony na głębokości około pięciu metrów
Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży
- Zwróciliśmy też uwagę, że do samochodu przyczepionych było wiele gumek od spinningu. Wędkarze sądzili, że gubiąc tu przynęty zahaczali je o jakieś konary. Okazało się, że to jednak był samochód - mówi strażak.
Auto miało tablice rejestracyjne.
- Wszystko wskazuje na to, że auto leżało tam już od dłuższego czasu, bo przez ostatnich 20 lat nie przechodziło badań technicznych. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych informacji, które do nas dotarły - zaznacza mł. bryg. Leszczyński.
Na miejscu były specjalistyczne grupy wodno-nurkowe
Źródło zdjęcia: KM PSP w Łomży
Przestępstwo lub wykroczenie
Policja ustala właściciela Renaulta oraz osobę, która zatopiła auto.
- W zależności od tego, jaka była skala zanieczyszczenia środowiska odpowie za przestępstwo lub wykroczenie. Na razie zbieramy materiały - mówi starszy inspektor Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.