PunchVIDEO: K1 prostrates for Obasanjo at Olota of Ota’s 60th birthdayCNN TürkMersin-Antalya yolu heyelan nedeniyle ulaşıma kapandıוואלהרוסיה: שלושה הרוגים בתקיפת כטב"ם אוקראינית במדינהInquirerInfanta, Lingayen towns in Pangasinan declare state of calamityBollywood HungamaSunny Leone’s horror comedy Chudail expected to clash with Sidharth Malhotra-Tamannaah Bhatia’s The Vvaan; producer Mahendra Dhariwal also confirms Maa Tujhhe Salaam 2 is in the pipelineDaily MaverickCHANGE MAKER: Young people are Jozi’s new goldThe Jerusalem PostIran’s regime is at war with its own people - and executions are its weapon - opinionInquirer EntertainmentNico Waje files cyberlibel complaint over ‘attacks, fake news’NOSNederlands speurhondenteam gaat zoeken naar vermiste Rodney Leysner in SurinameDaily MailUncle's despair over Nepal horror and missing nephew: 'How could anyone survive that flood? It came crashing down like a giant monster that ate everything up'ایران اینترنشنالمدیرعامل تراکتور درباره سربازی بیرانوند: از این ستون به آن ستون فرج است!CNN بالعربيةسلفان بشريان "شبحان" تركا أثرًا في حمضنا النووي.. ماذا اكتشف الباحثون؟
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 29, 2026

Katastrofa w Nepalu i Tybecie. Rośnie liczba ofiar, w kostnicach brakuje miejsc

Translate

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (15:09)

Tragiczne wieści z Nepalu i Chin. Liczba ofiar śmiertelnych gwałtownych powodzi i lawiny błotnej wzrosła już do 547 osób. Setki ludzi wciąż uznaje się za zaginionych, a w kostnicach w Nepalu brakuje miejsc. Jednak zagrożenie jeszcze nie minęło. Służby monitorują dwa jeziora, które powstały w pobliżu miejsca, gdzie osunięcie się lodowca zepchnęło skały, lód, błoto i gruz do systemów rzecznych.

Katastrofa w Nepalu i Tybecie. Rośnie liczba ofiar, w kostnicach brakuje miejsc

Skutki katastrofy w Nepalu i Tybecie, fot. NARENDRA SHRESTHA /PAP/EPA

Nepalska policja poinformowała, że liczba zabitych w wyniku potężnych powodzi i lawiny błotnej, które uderzyły w górskie tereny Nepalu i Chin, wzrosła do 547. Bilans ofiar śmiertelnych może jednak nie być ostateczny – wciąż trwają poszukiwania ponad 1,5 tysiąca zaginionych po obu stronach granicy.

Lawina błotna zniszczyła wszystko na swojej drodze

Do tragedii doszło w środę, gdy fragment lodowca oderwał się i wywołał potężną lawinę błotną na rzece Bhotekoshi w rejonie Rasuwa, tuż przy granicy z Chinami. Fala błota i gruzu zniszczyła drogi, mosty oraz okoliczne osady, powodując ogromne problemy logistyczne i odcinając wiele miejscowości od świata. 

Jak donoszą służby, zwłoki ofiar wyławiane są z rzek nawet w odległych o kilkadziesiąt kilometrów od miejsca katastrofy dystryktach, takich jak Ćitwa czy Nawalparasi.

Przepełnione szpitale i kostnice

Skala katastrofy przerosła możliwości lokalnych służb. W wielu dystryktach szpitale i kostnice są przepełnione. W Ćitwie, gdzie wyłowiono już 186 ciał, placówki medyczne mogą pomieścić zaledwie 50 zmarłych. Władze zmuszone są adaptować na tymczasowe kostnice nieużywane budynki i sale gminne, a do konserwacji zwłok wykorzystuje się suchy lód. Podobnie dramatyczna sytuacja panuje w Pokharze.

Identyfikacja ofiar to kolejne wyzwanie dla służb ratunkowych. Wykorzystywane są zdjęcia, odciski palców oraz testy DNA. Rodziny zaginionych przybywają do przepełnionych ośrodków w nadziei na odnalezienie bliskich. 

Wśród 977 osób oficjalnie uznawanych za zaginione jest aż 517 obcokrajowców. W akcji poszukiwawczo-ratowniczej bierze udział ponad 4,4 tysiąca policjantów wspieranych przez wojsko. Z powodu zniszczonych dróg i mostów, do wielu odciętych regionów można dotrzeć jedynie śmigłowcami. Po chińskiej stronie granicy służby poszukują 559 osób, w tym 260 obcokrajowców.

Tysiące poszkodowanych, ogromna skala tragedii

Według Międzynarodowej Federacji Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, skutki katastrofy dotknęły około 93 tysięcy ludzi w obu krajach. To największa klęska żywiołowa w regionie od czasu tragicznego trzęsienia ziemi w Nepalu w 2015 roku, kiedy zginęło ponad 8,6 tysiąca osób.

Zagrożenie nie minęło – dwa jeziora pod ścisłą obserwacją

Jak informuje przedstawiciel nepalskiego Urzędu ds. Zarządzania Katastrofami, kluczowe dla bezpieczeństwa regionu są dwa jeziora położone powyżej strefy powodzi. To właśnie one stanowią źródło zagrożenia. Jedno z jezior zaczęło przelewać się, a jego wody powoli opadają. Drugie – większe i bez widocznego odpływu – wciąż gromadzi wodę, co może prowadzić do kolejnej katastrofy.

Satelity i drony w akcji

Nepalskie służby korzystają z najnowszych technologii, by monitorować sytuację. Wykorzystywane są zdjęcia satelitarne oraz nagrania z dronów i helikopterów. To właśnie chińska ekipa ratunkowa jako pierwsza zarejestrowała z powietrza powstawanie jednego z jezior. Niestety, dostępność zdjęć satelitarnych jest ograniczona, co utrudnia bieżącą ocenę zagrożenia.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.