Wjechał do rowu i zostawił ranną pasażerkę. W samochodzie miał zapalnik pocisku
Wjechał do rowu, zostawił ranną pasażerkę. W aucie miał zapalnik pocisku
Źródło wideo: KPP w Lubaniu
Źródło zdj. gł.: KPP w Lubaniu
Do zdarzenia doszło w weekend w miejscowości Nowa Świdnica (Dolnośląskie). Policję wezwała 42-letnia mieszkanka powiatu lubańskiego. Początkowo kobieta twierdziła, że została potrącona przez samochód. Funkcjonariusze ustalili jednak, że przebieg zdarzenia był inny.
"Kobieta podróżowała jako pasażerka Volkswagena golfa, którym kierował jej 52-letni znajomy, mieszkaniec powiatu lwóweckiego. W trakcie jazdy mężczyzna miał stracić panowanie nad pojazdem i wjechać do przydrożnego rowu. W wyniku zdarzenia 42-latka doznała obrażeń, a kierujący oddalił się z miejsca, pozostawiając ranną kobietę bez pomocy" - informuje policja w Lubaniu.
Wjechał do rowu i zostawił ranną pasażerkę
Źródło zdjęcia: KPP w Lubaniu
Fałszywe tablice i zapalnik pocisku
Jak okazało się, zamontowane na Volkswagenie tablice rejestracyjne pochodziły z innego samochodu, natomiast pod siedzeniem kierowcy funkcjonariusze znaleźli zapalnik pocisku artyleryjskiego z okresu II wojny światowej. Przedmiot zabezpieczyli funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji we Wrocławiu.
Uderzył w słup
Policjanci rozpoczęli poszukiwania kierowcy. Mężczyzna został zatrzymany następnego dnia wieczorem. Jak ustalili funkcjonariusze, wcześniej 52-latek uczestniczył w kolizji na terenie powiatu lwóweckiego, a następnie w Nowej Świdnicy uderzył samochodem w słup oświetleniowy.
Policjanci podejrzewali, że 52-latek mógł prowadzić pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, dlatego pobrano od niego krew do badań laboratoryjnych. Ich wyniki pozwolą ustalić, czy i jakie substancje znajdowały się w jego organizmie. Dodatkowo w trakcie przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli metamfetaminę.
52-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Lubaniu, gdzie usłyszał zarzuty. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.