CNN Türk‘Vanlı Kara Haydar’a yeni operasyon! 934 milyonluk soru işareti: İki otomobilden servet çıktıPunchMorning recap: Fresh court battles brew over primaries, Why Yayi changed his name, other top storiesThe Jerusalem PostSeventeen killed in mass shooting at South Africa tavern, police launch manhunt for suspectsESPNProjecting the CFP top 12 after Week 4: Gators claw into contentionInquirerCalapan–Batangas ferry fares rise, operators cite fuel price surgeDaily MaverickWORLD NEWS DAY OP-ED: Journalism and our chaotic world’s future한겨레코인, 정치적 내러티브를 잃다 [헬로, 크립토]SözcüErdoğan'ın 'kafadan sıkıntılı' dediği muhalif vekil AKP'ye geçiyorRTL BoulevardEddy Zoëy maakt musicaldebuut na zwaar jaar: 'Ben nog steeds herstellende'Collider2026's Best Survival Horror Movie Officially Passes a Major Streaming MilestoneRappler‘An Sayaw nin mga Salampati’ and Bicol’s unwavering fight for human rightsHipertextualTodos los comandos de Linux siempre a mano con esta app para iOS y Android
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 27, 2026

Starosta z PiS pojechał z uczniami do Chin. Zapłacił, gdy wybuchła afera, i tylko za bilety

Translate

We wrześniu 17 uczniów Zespołu Szkół w Sokółce pojechało na 11-dniową wycieczkę do Chin. Wyjazd za 237 tys. zł sfinansowało Powiatowe Przedsiębiorstwo Drogowo-Budowlane, spółka należąca do powiatu. Z młodzieżą polecieli starosta sokólski Piotr Rećko (PiS), wicestarosta Łukasz Owsiejko i członek zarządu powiatu Jerzy Białomyzy. Opiekunkami uczniów zostały m.in. dwie radne miejskie: żona starosty Edyta Rećko i dyrektorka szpitala powiatowego Anna Marta Aniśkiewicz. Sprawę nagłośnił opozycyjny radny powiatowy Mieczysław Baszko, a burzę podsyciło nagranie, na którym starosta zamawia alkohol w chińskiej restauracji. Starostwo zapewniło wtedy, że samorządowcy za swój wyjazd zapłacą sami.

Dyrektorka Zespołu Szkół w Sokółce Anetta Zubrzycka mówi WP, że ma żal, bo sukces, jakim był wyjazd uczniów do Chin, stał się pretekstem do lokalnej gry politycznej. Nie odnosi się jednak do tego, że wątpliwości budzi przede wszystkim skład dorosłych, którzy z uczniami pojechali.

Wszyscy trzej samorządowcy są zatrudnieni na etatach w starostwie, a mimo to razem wyjechali do Chin na 11 dni. Efektem wyjazdu jest niewiele mówiący list intencyjny o współpracy z dzielnicą Shaxian w mieście Sanming w prowincji Fujian. Internauci kpią nawet z jego niechlujnego wyglądu, bo strona chińska najwyraźniej miała problem z wydrukowaniem polskich znaków.

Jeszcze więcej krytyki wywołało nagranie z chińskiej restauracji, które 17 września opublikował radny Baszko. Widać na nim starostę, który w towarzystwie m.in. opiekunów uczniów zamawia alkohol. Film trafił do sieci, bo jeden z uczestników spotkania przez przypadek wrzucił go do grupy z uczniami.

Starosta, wicestarosta i członek zarządu ujawniają przelewy

Deklaracja, że samorządowcy zapłacą za siebie, padła dopiero po wybuchu afery. Dlatego WP zapytała starostwo, kiedy dokładnie przelali pieniądze. W poniedziałek rzecznik starostwa Rafał Supiński nie potrafił na to odpowiedzieć i przekonywał, że data nie ma znaczenia. Dopiero we wtorek, po kolejnych pytaniach naszej redakcji, przesłał potwierdzenia przelewów.

Wszystkie trzy przelewy – od starosty, wicestarosty i członka zarządu – wykonano 18 września na konto Starostwa Powiatowego w Sokółce. Samorządowcy byli wtedy jeszcze w Chinach, ale w Polsce trwała już burza. Dzień wcześniej radny Baszko opublikował nagranie z restauracji.

  • Przelewy
  • Przelewy
  • Przelewy wykonane przez członków zarządu powiatu sokólskiego
[1/3] Przelewy Źródło zdjęć: © Starostwo Powiatowe w Sokółce

Jak wynika z analizy WP, przelewy po 5101 zł nie pokrywają pełnych kosztów pobytu samorządowców w Chinach. To zapłata wyłącznie za bilety lotnicze z Polski do Chin. Dla porównania dyrektorka szpitala, która pojechała z uczniami jako opiekunka, wpłaciła za cały wyjazd 11 242 zł. Kto zapłacił za noclegi i przejazdy na miejscu, w tym za kolej dużych prędkości z Sanming do Pekinu? Tu rzecznik starostwa odpowiada już lakonicznie.

– Samorządowcy wpłacili środki za bilety. Resztę kosztów pokryli z własnych środków. Powiat nie ponosił kosztów związanych z pobytem czy zakwaterowaniem – odpowiada Rafał Supiński.

Rzecznik nie przedstawił jednak na to żadnych potwierdzeń. Tymczasem z rozliczenia szkoły wynika, że z pieniędzy powiatowej spółki 60 680 zł trafiło do chińskiej firmy za zakwaterowanie i wyżywienie uczestników wyjazdu.

Dyrektorka szpitala zapłaciła z góry

Inaczej rozliczyła się Anna Marta Aniśkiewicz, dyrektorka szpitala powiatowego i radna miejska z komitetu Razem dla Sokółki, jedna z czterech opiekunek uczniów. W oświadczeniu przesłanym WP we wtorek poinformowała, że 11 242 zł przelała na konto Zespołu Szkół w Sokółce już 4 września, przed wyjazdem. W Chinach była na urlopie wypoczynkowym, o który wnioskowała 7 września, dzień przed wycieczką.

Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego z uczniami pojechała akurat dyrektorka szpitala. W pisemnej informacji, którą rodzice dostali przed wyjazdem, Aniśkiewicz figuruje jako przedstawicielka Rady Rodziców. Tymczasem w tym roku szkolnym w ZS w Sokółce nie było jeszcze zebrań z rodzicami, bo pierwsze zaplanowano dopiero na 29 września. Nikt nie mógł więc wybrać jej do rady przed wycieczką.

W odpowiedzi na pytania WP dyrektor Zespołu Szkół w Sokółce Anetta Zubrzycka przyznała, że Anna Marta Aniśkiewicz rzeczywiście nie była przedstawicielką Rady Rodziców, bo nie jest członkiem tego gremium.

– Została przeze mnie wyznaczona jako opiekun uczniów. Jeżeli w materiałach dotyczących składu grupy została określona jako "przedstawiciel Rady Rodziców", określenie to było nieprecyzyjne – przyznaje Anetta Zubrzycka.

Dopytywana przez WP o powody wskazania właśnie jej, przekonuje, że ma do niej zaufanie.

– Powołując kogoś na opiekuna, ja muszę powołać osobę, którą znam i wiem, jak się zachowuje w pewnych sytuacjach. To jest osoba bardzo kompetentna, znająca też świetnie język angielski, potrafiąca współpracować z innymi osobami. Nie ukrywam też tego, że ja z tą osobą ponad 20 lat pracowałam – przyznaje Anetta Zubrzycka.

Kolejną opiekunką uczniów była Edyta Rećko, prywatnie żona starosty, również radna miejska z komitetu Razem dla Sokółki. Dyrektorka szkoły tłumaczy, że także jej ufa, a do tego Rećko jest stomatolożką. "A jej wiedza i doświadczenie medyczne stanowiły dodatkowy atut podczas kilkunastodniowego pobytu z młodzieżą w Chinach" – wyjaśniła Zubrzycka w odpowiedzi dla WP.

Dyrektorka oprócz jednej nauczycielki języka angielskiego nie zabrała ze sobą innych pracowników szkoły. Powód? – Nie chciałam na początku roku szkolnego wyłączać z prowadzenia zajęć kolejnych dwóch lub trzech nauczycieli, co wiązałoby się z koniecznością organizowania licznych zastępstw – tłumaczy w odpowiedzi dla WP.

Dyrektorkę szkoły łączy z obiema opiekunkami także polityka. Podobnie jak Edyta Rećko i Anna Marta Aniśkiewicz, Anetta Zubrzycka startowała do rady miasta z komitetu Razem dla Sokółki, ale mandatu nie zdobyła.

Pieniądze mają wrócić do sponsora

Wycieczkę uczniów sfinansowało Powiatowe Przedsiębiorstwo Drogowo-Budowlane, które jest spółką należącą do powiatu sokólskiego i zajmuje się głównie wykonywaniem remontów dróg i innych prac budowlanych wyłącznie na jego zlecenie. Spółka przekazała szkole 237 tys. zł. Czy pieniądze zostały wydane? Dyrektor ZS w Sokółce wylicza dotychczasowe wydatki:

  • 67 885,60 zł na realizację programu edukacyjno-kulturowego otrzymała Europejsko-Azjatycka Fundacja Edukacji Biznesowej.
  • 60 680 zł (16 203 dolary) dostała chińska firma Suzhou China International Travel Service na zakwaterowanie i wyżywienie uczestników.
  • 93 345 zł to wydatki na zakup biletów lotniczych, transport grupy z Sokółki na Lotnisko Chopina w Warszawie i transport powrotny.

– Niewykorzystana kwota dotacji zwrócona zostanie na konto sponsora – zapowiada Anetta Zubrzycka.

Wystarczył angielski i wiedza o Chinach

Na stronie szkoły wciąż wisi ogłoszenie rekrutacyjne do projektu. Dyrektorka podkreśla, że nabór był otwarty dla wszystkich uczniów. – Procedura rekrutacyjna obejmowała kryteria określone w regulaminie, w tym sprawdzenie znajomości języka angielskiego oraz wiedzy dotyczącej Chin – mówi Anetta Zubrzycka.

Do rekrutacji zgłosiło się 20 uczniów, a ostatecznie w wyjeździe uczestniczyło 17. Dyrektor uważa, że zainteresowanie bezpłatną wycieczką nie było niskie.

– Była to pierwsza w historii naszej szkoły mobilność uczniów do Chin, związana z wielogodzinną podróżą i kilkunastodniowym pobytem kilka tysięcy kilometrów od miejsca zamieszkania. Udział był całkowicie dobrowolny i wymagał zgody rodziców – zaznacza Anetta Zubrzycka.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.