Najniższa możliwa kara dla Stanowskiego. Za słowa o urzędniczce

KRRiT udzieliła Krzysztofowi Stanowskiemu upomnienia za wypowiedź na temat urzędniczki Krajowej Administracji Skarbowej.
Upomnienie to najniższa możliwa kara, niepociągająca za sobą konsekwencji finansowych.
Słowa dziennikarza padły podczas programu na temat interwencji skarbowej w gdańskiej pizzerii.
KRRiT zakończyła postępowanie w sprawie słów Krzysztofa Stanowskiego wypowiedzianych na antenie Kanału Zero pod adresem urzędniczki Krajowej Administracji Skarbowej. Skargę na dziennikarza złożył członek Rady Tadeusz Kowalski.
"W odpowiedzi na wystąpienie z 10 czerwca 2026 r. dotyczące audycji 'Mazurek & Stanowski' (emisja: Zero TV, 6 czerwca 2026 r. o godz. 9:00) uprzejmie informuję, że przeprowadzone zostało w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, w wyniku którego Przewodniczący KRRiT upomniał nadawcę" - poinformowała KRRiT.
Oznacza to, że wobec Kanału Zero zastosowano najniższą możliwą karę, która nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami takimi jak chociażby kara finansowa. Według Tadeusza Kowalskiego kara ta jest niewspółmierna. - Tu nie chodzi o procedury, a przejaw braku szacunku i mowę nienawiści - powiedział.
Stanowski o urzędniczce KAS. "Ty głupia babo"
Słowa, które były przedmiotem skargi padły w czerwcu podczas programu "Mazurek & Stanowski" na antenie Kanału Zero. Dziennikarz odniósł się wtedy do sytuacji, jaka miała miejsce w jednej z gdańskich restauracji.
Pracownica Krajowej Administracji Skarbowej miała pójść do pizzeri, by przeprowadzić tzw. zakup kontrolowany. Zamówiła pizzę z krewetkami, która według paragonu została opodatkowana 8-proc. stawką VAT, podczas gdy owoce morza objęte są stawką 23 proc. W związku z tym właściciel lokalu został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. złotych.
- Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim do tego, żebyś chodziła i kminiła, jaką pizzę porąbaną zamówić, żeby stawka VAT-u nie była oczywista? - mówił Stanowski w programie.
- Ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik - dodał.
"Polityczny WF": Dziś minister, a jutro prezes Trybunału? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.