100 tysięcy dolarów za spotkanie z Nawrockim? Reakcja z Pałacu

Pakiety sponsorskie podczas imprezy w Nowym Jorku. Według doniesień mają zaczynać się od 25 tysięcy dolarów, a najdroższy, za 100 tysięcy dolarów, ma oferować rozmowę jeden na jeden z prezydentem Nawrockim.
Doradca prezydenta zapewniał, że ewentualna rozmowa z Nawrockim nie jest uzależniona od wykupienia płatnego pakietu.
Doniesienia o sprzedaży pakietów gwarantujących spotkanie z prezydentem wywołały liczne komentarze polityków.
Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych organizuje w Nowym Jorku Polish-American Economic Summit, podczas której w poniedziałek prezydent Karol Nawrocki ma wręczać odznaczenia - dowiedziały się "Newsweek" i Radio Zet.
Jak wynika z ustaleń, impreza ma być sponsorowana. Do wyboru mają być trzy pakiety - najdroższy ma zapewniać rozmowę z prezydentem jeden na jeden.
Sprzedaż pakietów na spotkanie z Nawrockim? Najdroższy za 100 tysięcy dolarów
Według informatora "Newsweeka" i Radia Zet pakiet platynowy ma kosztować 100 tys. dolarów (prawie 400 tys. złotych) - w ofercie ma być tylko jeden, gwarantujący pełny dostęp do stref VIP i rozmowę z Nawrockim.
Pakiety złote za 50 tys. dolarów są cztery i one mają umożliwiać spotkanie z prezydentem w mniejszym gronie. Z kolei - jak mówi rozmówca - pakiet srebrny, wart 25 tys. dolarów, oferuje spotkanie z Nawrockim wśród przedstawicieli ośmiu firm.
"Newsweek" i Radio Zet mają dysponować mailami, które miały być wysyłane do korporacji z adresu Karola Rabendy, ministra w Kancelarii Prezydenta. Wiadomości mają być zaproszeniem na Polish-American Economic Summit. W ich treści ma być również zalecenie, by w razie pytań przedstawiciele firm skontaktowali się z Fundacją Centrum Strategii Rozwojowych.
Wydarzenie ma organizować fundacja. Jej szefowie należą do otoczenia prezydenta
Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych organizowała wcześniej jeszcze inną imprezę. Na czerwcowym Polish Future Summit w Warszawie też sprzedawano trzy pakiety sponsorskie, najdroższy za 120 tys. złotych. Sugerowano, że będzie można tam porozmawiać z Nawrockim. Tak się jednak nie stało, odbyła się jedynie kolacja z prezydenckimi ministrami.
"Newsweek" i Radio Zet ustaliły, że oficjalnie prezesem Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych jest Paweł Ernst, dawniej doradca w KGHM, były wiceprezes Fundacji KGHM. Ze słów informatora wynika jednak, że Ernst "jest tylko twarzą", a wszystko organizuje Marcin Chludziński, były prezes Agencji Rozwoju Przemysłu i dawny prezes KGHM Polska.
Ernst został powołany do Rady ds. Młodzieży przy Prezydencie, Chludziński - do Rady Gospodarczej przy Prezydencie. Na czele tej ostatniej stoi Marcin Izdebski, który ma być jednym z ekspertów fundacji.
Pakiety sponsorskie na spotkaniu z prezydentem? Reakcja z Pałacu Prezydenckiego
Do doniesień odniósł się doradca prezydenta Błażej Poboży. Pytany w TVN24 o pakiety, nazwał artykuł "kolejną, coraz bardziej nieudaną i nieudolną próbą ataku na pana prezydenta". Zapewnił, że prezydent Nawrocki "nigdy nie warunkuje uczestnictwa w jakimś spotkaniu, które jest odpłatne, z możliwością rozmowy ze sobą". Jak dodał, "prezydent będzie na tym forum występował, natomiast nie uczestniczy, w żadnym z bezpośrednich wydarzeń czy paneli".
- Każda konferencja ma różne strefy czy formy opłaty za uczestnictwo. To, że organizator sugeruje, że przez to, że ktoś jest bliżej jakiejś strefy, to ma taką czy inną możliwość, to mogę się wyłącznie uśmiechnąć - powiedział Poboży. Jego zdaniem problemem jest fakt, że "uczestnictwo w rozmaitych konferencjach jest płatne i to wysokopłatne".
Z kolei w odpowiedzi przesłanej "Newsweekowi" i Radiu Zet przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych czytamy: "Żadna firma nie zawarła ostatecznie umowy na najwyższy pakiet i żadna z umów partnerskich nie przewiduje spotkania z Prezydentem czy też przedstawicielami Kancelarii jako świadczenia, a Fundacja jako organizator nie jest uprawniona do dysponowania czasem przedstawicieli KPRP".
Sprzedają możliwość spotkania z Nawrockim? "Nieprawdopodobny skandal"
Doniesienia wywołały lawinę komentarzy polityków. Głos zabrał rzecznik rządu Adam Szłapka.
"Prywatna fundacja organizuje wydarzenie, a w jego promocję i udział zaangażowana jest Kancelaria Prezydenta. Jednocześnie ta sama fundacja oferuje sponsorom pakiety za 25, 50 i 100 tys. dolarów. A wcześniej? ZondaCrypto była sponsorem CPAC, na którym występował Karol Nawrocki" - napisał Szłapka.
"Pytanie jest proste: czy w otoczeniu prezydenta dostęp do niego można dziś uzyskać razem z odpowiednio dużym przelewem?" - zapytał rzecznik rządu.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk wymieniając koszt pakietów, które mają umożliwiać spotkanie z Nawrockim, zauważył, że "to nie cennik loży VIP na stadionie".
"To pakiety sponsorskie prywatnej fundacji organizującej wydarzenie wspólnie z Kancelarią Prezydenta. Według medialnych ustaleń im wyższy pakiet, tym bliżej prezydenta - aż po rozmowę jeden na jeden" - napisał Tomczyk.
"Wyjaśnienia ze strony Karola Nawrockiego powinny pojawić się maksymalnie do końca dnia wraz z dymisjami. Nieprawdopodobny skandal" - podkreślił wiceszef MON.
"Skieruję pytania do Kancelarii Prezydenta". Poseł zapowiada
"Skoro spotkanie z prezydentem kosztuje 100 tys. dolarów to czy jest osobny cennik dla weta?" - zapytał z kolei europoseł KOBorys Budka.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński stwierdził, że "aż się wierzyć nie chce, że można tak bezczelnie monetaryzować urząd prezydenta".
"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na sprzedaż? Czy pan Nawrocki dał zgodę, żeby ta partyjna chołota z PiSu zarabiała na głowie państwa? Jutro skieruję pytania w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta. Dość tego dziadostwa, wstydu i wałów pałacowych chłopców Nawrockiego!" - zapowiedział poseł LewicyTomasz Trela.
"Karol Nawrocki wersja premium. Tylko za 100 tysięcy USD! Ten człowiek upokarza Polskę każdego dnia. Sprzedaje swoją funkcję prywatnym firmom" - skomentował Roman Giertych.
Europoseł KO Michał Szczerba dodał: "Karol Nawrocki. Na tym się zarabia. Służby PiS na pasku zonda spieniężą wszystko!".
Odmienne zdanie w tej sprawie ma z kolei adwokat Bartosz Lewandowski.
"Skoro dzisiaj zaczęła się jakaś inba o to, że jakaś fundacja oferuje pakiet na wydarzenie, na którym ma się pojawić prezydent Karol Nawrocki, to ja tylko przypomnę, że taka praktyka jest dość częsta w USA i np. prezydent Barack Obama regularnie spotykał się w Białym Domu z darczyńcami fundacji, a także jego kampanii" - napisał mecenas.
"Warto sprawdzić przed rozkręcaniem inby, bo guru 'demokratów' oraz świata libków jako urzędujący prezydent sam zapraszał na obiady darczyńców jego fundacji, aby zachęcić innych do wpłat" - dodał.
Na wpis Lewandowskiego zareagowała Anna Maria Żukowska. "Zapomniał pan wspomnieć o różnicach w systemie finansowania polityki w USA i w Polsce. Polscy politycy nie mogą przyjmować pieniędzy od firm. A przynajmniej do tej pory nie budziło to wątpliwości" - napisała przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy.
Do sprawy odniósł się w TVN24 wicemarszałek Sejmu Marcin Horała z Rozwoju Plus stwierdził, że "być może firma, która to organizuje przekroczyła pewną granicę sugestii, dobrego smaku, zostawienia jakiegoś niedopowiedzenia". Odnosząc się do sumy 100 tys. dolarów, Horała powiedział, że to prawdopodobnie wynika z tego, że "tyle to kosztuje na konferencjach w Ameryce". Zastrzegł jednocześnie, że "prezydenta osobiście w niczym to nie obciąża".
"Polityczny WF": Sroga zima, srogie rachunki. Rząd zdoła pomóc Polakom?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.